Superwiadomość dla milionów Polaków. Nasze pensje przekroczyły 6000 zł i dalej będą rosły

Piątek przyniósł dobre dane z rynku pracy. Wzrosło zarówno zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw, jak i wynagrodzenia. Nie dość na tym, wszystko wskazuje, że pensje Polaków będą jeszcze wyższe. W tej beczce miodu jest jednak pokaźna łycha dziegciu.

W listopadzie 2021 r. przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw było wyższe o 0,7 proc. rok do roku i wyniosło 6363,7 tys., natomiast przeciętne miesięczne wynagrodzenie było wyższe o 9,8 proc. rok do roku i wyniosło 6022,49 zł brutto – podał GUS w komunikacie.

W listopadzie 2021 r. przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w porównaniu do wcześniejszego miesiąca zwiększyło się o 0,2 proc., co – jak zaznacza GUS – wynikało między innymi z przyjęć w jednostkach, również pracowników sezonowych.

Porównując listopad 2021 r. do analogicznego miesiąca 2020 roku przeciętne zatrudnienie wzrosło o 0,7 proc.

Miesięczne dane GUS z sektora przedsiębiorstw zaniżają skalę odbicia zatrudnienia – uważa Marcin Klucznik z Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

I wskazuje, że z badań ankietowych wynika, że realna liczba pracujących w gospodarce jest historycznie wysoka, dynamicznie rośnie liczba wakatów, a konsekwencją wysokiego popytu na pracę jest presja płacowa.

Bizblog.pl poleca

W listopadzie 2021 r. przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw zwiększyło się w porównaniu do października 2021 r. o 1,8 proc. Spowodowane było to, m.in. wypłatami premii kwartalnych, nagród z okazji Dnia Górnika, a także nagród rocznych, uznaniowych, podwyżek wynagrodzeń oraz odpraw emerytalnych, które obok wynagrodzeń zasadniczych również zaliczane są do składników wynagrodzeń – wylicza GUS.

I zaznacza, że wzrosty wynagrodzeń zazwyczaj są obserwowane w grudniu, ale w niektórych sekcjach PKD 2007 były zauważalne już w listopadzie 2021 r. Przełożyło się na dynamikę wzrostu wynagrodzeń w całym sektorze przedsiębiorstw.

Płace górników w listopadzie wzrosły o ponad jedną trzecią

Z danych GUS wynika, że najwyższe wzrosty wynagrodzeń miesiąc do miesiąca odnotowano w sekcji Górnictwo i wydobywanie o 34,1 proc., gdzie przeciętna płaca brutto wyniosła 10436,85 zł (miesiąc wcześniej 7785,25 zł) oraz Wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę o 16,9 proc., gdzie wynagrodzenia zwiększyły się do 9470,08 zł (miesiąc wcześniej wynosiły 8099,55 zł).

W skali roku (listopad 2021 r. do listopada 2020 r.) przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wzrosło o 9,8 proc. Przed rokiem – listopad 2020 r. do listopada 2019 r. – odnotowano dynamikę wzrostu płac na poziomie 4,9 proc.

W ciągu jedenastu miesięcy 2021 r. przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wzrosło rok do roku we wszystkich sekcjach PKD – od 5,7 proc. w sekcji Działalność związana z kulturą, rozrywką i rekreacją do 12,3 proc. w sekcji Rolnictwo, leśnictwo, łowiectwo, co dało ogółem wzrost w sektorze przedsiębiorstw o 8,5 proc.

Najwyższą przeciętną płacę brutto od stycznia do listopada odnotowano w sekcji Informacja i komunikacja w wysokości 9992,89 zł po wzroście o 8,3 proc. rok do roku. Najniższą w sekcji Zakwaterowanie i gastronomia na poziomie 4194,10 zł i to pomimo wzrostu w odniesieniu do sytuacji sprzed roku o 11,6 proc.

Wynagrodzenia pójdą w górę

Marcin Klucznik, analityk Polskiego Instytutu Ekonomicznego, zauważa, że wzrost zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw wzrósł w listopadzie z 0,5 do 0,7 proc. rok do roku, zauważalnie powyżej oczekiwań rynkowych, które wyniosły 0,5 proc. Jak zauważa, liczba miejsc pracy wciąż jest o 1,2 proc. niższa niż przed pandemią, co może sprawiać wrażenie, że utraciliśmy ok. 77 tys. etatów.

To wyłącznie złudzenie statystyczne – kwartalne badania ankietowe wskazują, że liczba osób pracujących w gospodarce jest rekordowo wysoka, a firmy informują o problemach z rekrutacją dodatkowych pracowników – zapewnia Marcin Klucznik.

I wyjaśnia, że dane GUS opisują etaty w firmach posiadających przynajmniej 10 pracowników zatrudnionych w oparciu o umowę o pracę. Spadek liczby miejsc pracy w tego typu przedsiębiorstwach może być tłumaczony dwoma tendencjami: przenoszeniem się pracowników do mikrofirm lub na samozatrudnienie.

Taki obraz potwierdzają dane z rejestru REGON. Od początku pandemii skalę prowadzenia działalności ograniczyło ok. 1300 małych oraz 250 średnich firm, czyli zatrudniających odpowiednio od 10 do 49 i od 50 do 249 osób.
Liczba wakatów znajduje się w wyraźnym trendzie rosnącym, bo w trzecim kwartale urzędy pracy rejestrowały 153 tys. ofert.

To wartość zbliżona do roku 2019 i jest o prawie 70 proc. wyższa niż w 2020 roku. Równocześnie wzrasta odsetek firm, które zgłaszają trudności z rekrutacją pracowników – badanie ankietowe GUS wskazuje, że obecnie problem dotyczy 23 proc. firm przemysłowych. Przed pandemią było to 27 proc. – wskazuje ekspert PIE.

I wyjaśnia, że konsekwencją wysokiego popytu na pracę jest szybki wzrost wynagrodzeń z 8,4 do 9,8 proc.

Spodziewamy się, że wysokie tempo utrzyma się w najbliższych miesiącach – wynik za cały 2022 rok powinien przekroczyć 8 proc. Skutkiem ubocznym szybkiego wzrostu wynagrodzeń będzie dalszy wzrost cen, co będzie szczególnie widoczne w usługach – ostrzega PIE.