Wysyp ofert cesji leasingu. Uważaj, możesz się nieźle przejechać

Mamy nietypowy efekt epidemii. Samochody z roku 2018 mogą być droższe niż te z roku 2020 – ostrzegają analitycy Carsmile i opisują nowy trend. W internecie pojawiło się ostatnio wiele ofert cesji umowy leasingu. Może to być okazja do zakupu po atrakcyjnie cenie, ale może też narazić nas na straty finansowe.

Carsmile zauważa, że od 1 lutego do 14 kwietnia w serwisie OLX zostało dodanych 718 ogłoszeń z frazą „cesja leasingu” w tytule. W styczniu takich ogłoszeń było 309, o 28% więcej niż przed rokiem, a w lutym – 352, aż o 38% więcej niż przed rokiem. Sytuacja nieco uspokoiła się w marcu, kiedy przyrost względem poprzedniego roku przyhamował do 10%, a liczba ogłoszeń zmniejszyła się do 318 – wynika z danych OLX.

Carsmile wyjaśnia, że cesja leasingu to sposób na to, aby pozbyć się leasingowanego pojazdu. Powodem może być zmiana planów leasingobiorcy, potrzeba zmiany samochodu, ale też obawy o kondycję finansową w następstwie epidemii koronawirusa. Jak wiadomo. Działalność wielu firm została zamrożona, a więc w przypadku braku dochodów przedsiębiorcy mogą szukać sposobów pozbycia się też pewnych kosztów.

Bizblog.pl poleca

Wysyp ogłoszeń w lutym

Umowy leasingu są tak skonstruowane, że w zasadzie nie ma możliwości sprzedaży samochodu przed upływem dwóch lat od jej zawarcia. Wykup może się odbyć tylko za cenę rynkową pojazdu, co jest nieopłacalne w przypadku, gdy pozostałe do spłaty raty są znacznie niższe od tej kwoty.

– Dlatego w sytuacji, gdy chcemy pozbyć się zobowiązań, lepszym rozwiązaniem jest znalezienie osoby, która przejmie samochód oraz pozostałe raty. Wysyp ogłoszeń cesji leasingu, jaki miał miejsce w lutym, może mieć związek z koronawirusem

– ocenia Kamil Klukowski, koordynator procesów operacyjnych w Carsmile.

Dlaczego zatem w marcu wzrost liczby tego typu ogłoszeń wyhamował, skoro wiele firm dopiero wtedy odczuło skutki zamrożenia gospodarki?

– Powodem jest najprawdopodobniej pojawienie się deklaracji ze strony firm leasingowych o możliwości zawieszenia rat na kilka miesięcy

– zauważa ekspert Carsmile.

Rabaty i niższe stopy

Ogłoszenia o cesji umów leasingu można znaleźć na OLX, Otomoto czy Gratka, ale także na Facebooku. Jak nie dać się nabrać i nie przepłacić za samochód?

Eksperci Carsmile proponują, by dokładnie policzyć wszystkie koszty, a więc nie tylko miesięczną ratę, ale też odstępne czy prowizję pobieraną przez firmę leasingową, a następnie porównać je z ofertą leasingu czy wynajmu nowych samochodów.

Kamil Klukowski zwraca uwagę, że w związku z dużymi rabatami, jakich dealerzy udzielają obecnie na samochody, a także w następstwie obniżek stóp procentowych, które przekładają się na wysokość rat w nowych umowach leasingowych, może się okazać, że przejęcie leasingu od kogoś wcale nie będzie takie opłacalne.

Ogłoszenie o cesji leasingu zwykle zawiera następujące informacje:

  • specyfikację samochodu, m.in. rocznik, przebieg, silnik, wyposażenie
  • liczbę rat pozostałych do spłaty oraz ich wysokość
  • wartość wykupu
  • opłatę manipulacyjną pobieraną przez firmę leasingową z tytułu cesji
  • nazwę firmy finansującej
  • kwotę odstępnego

Uwaga na odstępne!

Odstępne nie zawsze pojawia się w ogłoszeniach. Jego wysokość zależy od tego, jak duża jest różnica pomiędzy rynkową ceną samochodu, a sumą pozostałych do spłacenia rat. To wysokość odstępnego decyduje o tym, czy warto skorzystać z danej oferty cesji leasingu.

Cesja leasingu wymaga uzyskania zgody firmy leasingowej. Obecny leasingobiorca musi złożyć wniosek pisemny, a czas oczekiwania na odpowiedź może wynieść dwa tygodnie. Osoba, która chce przejąć umowę leasingu, musi przejść przynajmniej uproszczoną procedurę badania zdolności kredytowej, bo to na nią przechodzi zobowiązanie do opłacania miesięcznych rat.

Przykład ogłoszenia o cesji z serwisu gratka.pl:

Mercedes C 200 Coupe, z roku 2018, 184 KM, automat, 30 tys. km przebiegu

Pozostało 16 miesięcznych rat w wysokości 2205 zł netto, odstępne wynosi 12 tys. zł netto, a opłata manipulacyjna 1000 zł. Wartość wykupu, który nie jest obowiązkowy: 97 tys. zł netto. Jeśli kwotę odstępnego oraz prowizji doliczymy do miesięcznej raty, jej koszt wyniesie w sumie 3017 zł netto. Gdybyśmy chcieli analogiczny model wynająć, to cena miesięcznego abonamentu wyniesie 2536 zł netto z serwisem, w tym wymianą opon oraz ubezpieczeniem w cenie (umowa na 3 lata, brak wkładu własnego). Widać, że nie dość, że samochód z ogłoszenia jest starszy (rocznikowo 2-letni), to jeszcze kosztuje o 500 zł miesięcznie więcej.

Zaletą cesji może być stosunkowo krótki okres umowy: 16 miesięcy. Przy wynajmie nowego auta są to minimum 2 lata, a dla wyliczonej raty 2536 zł – założono, że umowa potrwa 3 lata.

Niższa rata i mniejszy wykup

Innym przykład: oferta cesji leasingu Opla Insigni z 2018 roku, 200 KM, automatyczna skrzynia biegów, silnik benzynowy.

Do spłaty zostało 30 rat po 2839 zł netto. Gdy doliczymy do tego koszt odstępnego, to otrzymamy kwotę 3139 zł netto miesięcznie. Samochód ma wysoką kwotę wykupu: 35 tys. zł.

Analitycy Carsmile wycenili leasing nieco droższej wersji Insigni, (diesel, napęd na cztery koła) na 2812 zł miesięcznie. Umowa na 36 miesięcy, brak wkładu własnego, kwota wykupu 33 tys. zł.

A może używana Alfa?

Carsmile zaznacza. że może się też zdarzyć, że oferta cesji będzie atrakcyjna i warta rozważenia, jeśli ktoś poszukuje konkretnie modelu lub samochodu na krótki okres.

Przykładem może być cesja umowy Alfy Romeo Giulia Veloce 2.0 280 KM. Samochód jest z 2018 roku i ma 33 tys. km przebiegu. Do spłaty pozostało 8 rat o wartości 2374 zł netto miesięcznie. Wynajęcie zbliżonego modelu z 2020 roku kosztowałoby 2871 zł netto, czyli prawie 500 zł drożej. Wiązałoby się z koniecznością zawarcia umowy na co najmniej dwa lata. Oferta cesji wspomnianej Alfy wygląda atrakcyjnie, ponieważ sprzedający nie żąda odstępnego.