Bank Pekao pokazał wyniki. Na giełdzie fajerwerki, inwestorzy dawno tyle nie płacili za akcje

Bank Pekao podał w czwartek wyniki finansowe za IV kwartał i cały 2020 r. Jak można się było spodziewać w trudnym pandemicznym roku były one niższe niż we wcześniejszych latach, ale też – co warto podkreślić – istotnie wyższe od oczekiwań rynku. Giełda zareagowała wręcz entuzjastycznie.

W czwartym kwartale 2020 r. Bank Pekao wykazał 184,8 mln zysku, dokładnie 2,5-krotnie więcej niż spodziewali się analitycy. W porównaniu do analogicznego kwartału ubiegłego roku wynik netto okazał się 3,5-krotnie niższy (684,4, mln zł). W całym ubiegłym roku zysk netto Grupy Pekao wyniósł 1,1 mld zł i był o 49,1 proc. niższy niż rok wcześniej.

Osiągnięcia Pekao zrobiły wrażenie na inwestorach, bo wyniosły na otwarciu notowania Pekao o 2,5 proc. do 67,24 zł, co było jedynie przygrywką do tego, co działo się później, gdy za akcje po ponad 6,6 proc. wzroście płacono prawie 70 zł. Był to jeden z najwyższych poziomów, na jaki wzniosły się akcje Pekao po spadkach w marcu ubiegłego roku. Od tego czasu więcej niż w czwartek za papiery banku płacono tylko 11 i 12 stycznia (72.30 zł).

Źródło: Stooq.pl

Covid i CHF obniżyły wyniki Pekao

Największy wpływ na dynamikę zysku w ujęciu rocznym miało ostrożnościowe podejście w zakresie odpisów kredytowych związane z COVID-19 w kwocie 830 mln zł brutto oraz na ryzyko prawne związane z portfelem we frankach szwajcarskich w kwocie 319 mln zł. Po wyłączeniu powyższych zdarzeń o charakterze jednorazowym, dynamika zysku netto w całym 2020 roku wyniosła -3,3 proc w ujęciu rok do roku

– podało Pekao.

Bizblog.pl poleca

I jak zapewnił bank, skala rezerw kredytowych utworzonych przez bank w związku z pandemią COVID-19 w relacji do aktywów wciąż pozostaje na najwyższym poziomie w sektorze.

Utworzone do tej pory rezerwy na ryzyko prawne związane z całym portfelem frankowym uwzględniają już szacowany wpływ na wynik finansowy potencjalnych ugód

– podało Pekao.

Prezes Leszek Skiba powiedział, że miniony rok był egzaminem na odporność dla całej gospodarki, sektora bankowego i Banku Pekao.

W wyjątkowo trudnych warunkach pandemii postawiliśmy na przyspieszenie w zakresie efektywności i rozwoju cyfrowego, adresując w pełni i jako nieliczni w sektorze kluczowe ryzyka systemowe. Uważam, że pozytywnie zdaliśmy trudny egzamin minionego roku

– wskazał.

I dodał, że Pekao w 2021 rok wchodzi z mocnym bilansem oraz dużym apetytem na przyspieszenie wzrostu i wykorzystanie potencjału jaki zbudowano w zeszłym roku.

Chcemy możliwe najpełniej wykorzystać prognozowane ożywienie gospodarcze do rozwoju i dalszej odbudowy rentowności. Nowa strategia, którą niedługo zaprezentujemy będzie wpisywać się w to podejście

– powiedział Leszek Skiba, prezes zarządu Banku Pekao S.A.

Wpływ obniżek stóp procentowych

Wynik odsetkowy banku w IV kwartale wyniósł 1,2 mld zł, a marża odsetkowa netto – 2,15 proc. w stosunku do 2,22 proc. w III kwartale. Jak podał bank, był to niekorzystny efekt obniżek stóp procentowych.

Wynik z prowizji wyniósł 656,3 mln zł po wzroście 0,3 proc. rdr i 10,3 proc. kdk. Odpisy z tytułu utraty wartości kredytów wyniosły w ostatnim kwartale 496,2 mln zł i były o 113 proc. wyższe niż rok wcześniej.

Koszty ryzyka w 2020 r. wyniosły 0,99 proc. i były wyższe o 0,53 p.p. W IV kwartale wyniosły 1,25 proc., na co wpływ miały rezerwy zawiązane na kredyty CHF.

Kredyty detaliczne pod koniec IV kwartału wyniosły 79,33 mld zł po wzroście 0,8 proc. kdk i 3 proc. rdr. Kredyty korporacyjne były warte 78,55 mld zł, wzrosty wyniosły +1,3 proc. kdk i -2 proc. rdr.

W IV kwartale bank sprzedał kredyty hipoteczne za 2,18 mld zł, rok wcześniej było to 2,29 mld zł, a w III kwartale – 1,7 mld zł.