Lidl pochwalił się wynikami. Pięknie, pięknie, tylko o co tu chodzi, do cholery?

Czepiam się i bywam wredny. Ale nie znoszę kombinatorów. I dlatego tak podejrzliwie podchodzę do wyników podanych przez Lidla.

Fot: Bambizoe/Flickr.com/CC0 1.0

W 2018 roku Lidl Polska wypracował przychód w wysokości 18,3 mld zł, co oznacza, że udział polskiego oddziału w sprzedaży niemieckiej grupy osiągnął 5 proc. – podał Business Insider.

Pod względem sprzedaży jest to druga największa sieć handlowa w Polsce po Jeronimo Martins Polska, właścicielu Biedronki, który w ubiegłym roku uzyskał prawie trzy razy lepszą sprzedaż, osiągając 51,4 mld zł przychodu, o blisko 6 proc. więcej niż rok wcześniej. W tym samym czasie niemiecka sieć poprawiła wyniki o 14,03 proc., a więc osiągnięta przez nią dynamika, była dwuipółkrotnie wyższa niż Biedronki.

Wow! Ale ten Lidl rośnie!

Wiadomoscihandlowe.pl zwróciły uwagę, że za obroty Lidla odpowiada 670 sklepów, cztery raz mniej niż Biedronki, która ma 2900 placówek.

A to pokazuje efektywność placówek Lidla na polskim rynku – czytamy.

Lidl nie pochwalił się wskaźnikiem like-for-like, który pokazuje, jak zmieniła się sprzedaż w sklepach handlujących co najmniej przez rok. Trudno więc inaczej porównać wyniki obu sieci, jak dzieląc osiągnięty w ubiegłym roku wynik przez liczbę placówek.

Sęk w tym, że choć Lidl wcześniej nie dopuszczał się tak bezczelnych optymalizacji, jak Carrefour czy Auchan, które przez lata wykazywały straty, to mimo wszystko z jakiegoś powodu wyniki finansowe polskiej dywizji trzymał w tajemnicy. Dlaczego? No właśnie,

W naszym kraju za sieć wciąż odpowiadają dwie spółki, jedna z ograniczoną działalnością, a druga komandytowa. Do nawet średnio zorientowanych w temacie rachunkowości mogła dotrzeć informacja o tym, że istnieje rodzaj agresywnej optymalizacji podatkowej wykorzystujących obie te formy działalności…

Pokrętna arytmetyka podatkowa.

Z doniesień prasowych wynika, że w 2016 r. spółka komandytowa zapłaciła 28,3 mln zł podatku CIT. (0,88 proc. przychodów), a spółka z o.o. – 27,7 (6,6 proc.). Ta druga osiągnęła zaledwie 410 mln zł przychodu, a druga 3,2 mld zł.

W 2017 roku przychody Lidla wzrosły w Polsce nagle do 13,7 mld zł. Powołując się na szacunki IGD Retail Analysis, serwis dlahandlu,pl podał, że wyniosły one 3,3 mld euro, po 7-proc. wzroście rok do roku.

Sorry, ale jeśli porównam 13,7 mld zł, o których pisze dlahandlu.pl i 3,6 mld z publikacji „Gazety Prawnej” czy Money.pl, to za nic mi nie chce wyjść, że wzrost przychodów wyniósł 7 proc.

I właśnie dlatego tak się cieszę z powrotu podatku handlowego.