W Milionerach TVN padła główna wygrana. Nie zmieniła się od 23 lat, a kiedyś to była fortuna

Milion złotych. Taką nagrodę w teleturnieju „Milionerzy” w TVN zdobył Tomasz Orzechowski z Łodzi, który został piątą osobą, która od 1999 roku dobrze odpowiedziała na wszystkie pytania. Wbrew nazwie programu zwycięzca wcale nie wzbogaci się o milion złotych, bo 10 proc. z tej sumy będzie musiał oddać fiskusowi. Inną kwestią jest to, że dziś milion złotych to już nie tyle samo, ile jeszcze kilka lat temu, nie mówiąc o realnej wartości tej kwoty ponad dwie dekady temu. (Fot. Cezary Piwowarski/TVN)

Podatek od wygranych wynosi w Polsce 1o proc. i co do zasady naliczany jest od kwoty 2000 zł. W przeciwieństwie do podatku dochodowego, którego podstawowa stawka wynosi obecnie 12 proc., nie ma tutaj żadnych progów dochodowych i nawet od wielomilionowych nagród podatek wciąż wynosi 10 proc.

Tak czy inaczej, obowiązek podzielenia się wygraną z budżetem państwa oznacza, że na konto Tomasza Orzechowskiego wpłynie 900 tys. zł. Zwycięzca nawet przez chwilę nie będzie miał miliona, ponieważ formalności w rozliczeniu podatku weźmie na siebie stacja telewizyjna i sama zapłaci ten podatek.

Bizblog.pl poleca

To, że nikt nie staje się milionerem dzięki teleturniejowi „Milionerzy” to tylko jedna z osobliwości tego programu. Nawet bardziej zadziwiające jest to, że choć od emisji pierwszego odcinka minęły już ponad 23 lata, stacja nigdy nie zdecydowała się zrewaloryzować tej wygranej.

O tym, jaka finansowa przepaść dzieli wrzesień 1999 roku od września 2022 roku, mogą świadczyć następujące dane. Płaca minimalna wynosiła wówczas 528 zł brutto, a dziś jest to 3010 zł brutto. Idźmy dalej. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w sierpniu 1999 r. wyniosło 1.823,29 zł brutto, natomiast w sierpniu 2022 r. było to 6583,03 zł brutto. Najniższa emerytura wynosiła wtedy 451,11 zł, a dziś 1338,44 zł brutto.

Jednak chyba największe wrażenie robi porównanie cen mieszkań z okresu, gdy startowali „Milionerzy” w TVN-ie z aktualnymi kosztami zakupu nieruchomości. W 1999 roku cena metra kwadratowego mieszkania w większości dużych miast wynosiła od tysiąca do dwóch tysięcy złotych, a przy gorszej lokalizacji czy standardzie budynku mogło to być nawet kilkaset złotych.

Nawet warszawskie ceny z tego okresu mogą dziś wydawać się zabawnie niskie. Jak czytamy w archiwalnym wydaniu „Rzeczpospolitej” z 1999 roku, w większości dzielnic Warszawy ceny zwykle oscylowały w zakresie 3-4 tys. zł za metr, a w dalej położonych od centrum częściach stolicy można było spokojnie liczyć na ceny grubo poniżej 3 tys. zł za metr kwadratowy. Jedynie w śródmieściu ceny wynosiły około 6 tys. za m kw.