Wszystkie leki za 5 zł? To byłaby rewolucja. Projekt ustawy w konsultacjach

W końcu powstał wstępny projekt ustawy gwarantującej pacjentom wszystkie leki refundowane w cenie max. 5 zł, który podczas kampanii wyborczej w 2019 r. obiecywała Lewica, a jeszcze wcześniej PiS. Projekt właśnie trafił do konsultacji. Ciekawe, jak szybko zostanie zaorany.

To byłaby prawdziwa rewolucja: wszystkie leki refundowane, na które receptę wypisze lekarz, miałyby być dostępne dla pacjenta w cenie 5 zł – przewiduje projekt ustawy przygotowany przez Lewicę.

Bizblog.pl poleca

„Dziś jest wielki dzień dla Lewicy. Jeżeli chcemy, żeby nasze społeczeństwo było zdrowe, żeby pracownicy wracali do pracy, żeby rodzice mogli swobodnie zajmować się swoimi dziećmi, żeby nasi rodzice, dziadkowie wracali do zdrowia po chorobie, to musimy zapewnić im dostęp do tanich leków. Tak, żeby mogli się leczyć, żeby nie musieli wybierać czy w tym miesiącu kupią chleb, czy kupią leki” – mówiła w środę Marcelina Zawisza, wiceszefowa klubu Lewicy, przekazując wstępny projekt ustawy do konsultacji.

Lewica liczy, że projekt zyska poparcie nie tylko partii opozycyjnych, ale również Prawa i Sprawiedliwości. „Tanie leki dostępne zarówno dla seniorów, jak i dla wszystkich potrzebujących to była obietnica Prawa i Sprawiedliwości, więc my mówimy »sprawdzam«” – mówiła Zawisza.

Potrzebne worki z pieniędzmi

Lewica utrzymuje, że projekt przenosi odpowiedzialność z pacjentów na system ochrony zdrowia, co oznacza, że to nie pacjenci będą szukać tańszych leków zastępczych, na które będzie ich stać – to system będzie im gwarantował, że te leki będą mogli kupić w cenie maksymalnie 5 zł za opakowanie.

Takie rozwiązanie miałoby sprawić, że w końcu pożegnamy się z widokiem smutnej schorowanej babci, która odchodzi z niczym sprzed kasy w aptece, bo nie stać jej na leki.

„7,3 mld zł – tyle wynoszą długi polskich seniorów. Seniorzy nie zaciągają tych zobowiązań po to, aby wyjechać na luksusową wycieczkę czy żeby zakupić sprzęt do domu. Te długi Polski seniorzy i polskie seniorki zaciągają na wykupienie leków. 8 proc. z nich odchodzi z kwitkiem spod okienka w aptece.” – wyliczał Marek Rutka z Lewicy.

I to wszystko bardzo szlachetne, tylko w praktyce nie chodzi o przeniesienie odpowiedzialności w szukaniu leków zamienników z pacjenta na system, ale przeniesienie kosztów. Na co większość sejmowa z pewnością się nie zgodzi, chyba że Lewica przyniesie skądś worki pełne pieniędzy.

A koszty dla budżetu?

Lewica na swoich stornach internetowych pisze: mamy projekt, który nie będzie kosztował budżetu państwa. Ale to tylko narracja, za którą stoi taki oto tok myślenia:

„Leki za 5 zł to dla budżetu państwa w ostatecznym rozrachunku bardzo duża korzyść. Po pierwsze dzięki temu polscy seniorzy i seniorki będą mogli korzystać z terapii, które są zalecane przez lekarzy, w związku z tym nie będzie też koniecznej drogiej hospitalizacji czy leczenia powikłań. Także dzięki temu projektowi zwiększy się skuteczność terapii. Z jednej strony finalnym rozrachunku będą te oszczędności dla budżetu państwa”.

I tyle. Wyliczeń posłowie nie pokazali. Kto ma dobrą pamięć, wie, że ponad rok temu, kiedy Lewica obiecywała leki za 5 zł, mówiła o kosztach dla budżetu rzędu 6 mld zł rocznie.

Na razie konsultacje

Projekt został na razie wysłany do wszystkich organizacji pacjenckich, producentów leków i wszystkich innych zainteresowanych organizacji. Konsultacje mają trwać do końca roku, a z początkiem 2021 r. zostanie on skierowany do Sejmu. Ciekawe, jak szybko przepadnie. Bo z pewnością nie należy liczyć, że PiS, choć sam takie rozwiązanie obiecywał, będzie dziś nim zainteresowany. I ja się wcale nie dziwię. To chyba nie jest dobry czas na taką reformę.