Trump fatalnie przestrzelił. Mierzył w Chińczyków, ale oberwali Amerykanie

Warte setki miliardów dolarów „taryfy Trumpa” miały uderzyć w chińską gospodarkę, ale odbiją się na amerykańskich importerach i zwykłych obywatelach. Analitycy przewidują, że przeciętne gospodarstwo domowe zapłaci od 500 do 1,7 tys. dol. rocznie więcej. Właśnie przez karne cła nałożone przez prezydenta USA na Państwo Środka.

Cła na chińskie towary przyczyniają się do podniesienia cen w Stanach. Do tej pory objęte zostały nimi między innymi stal, obuwie czy inteligentne głośniki.

Cła importowe. Ucierpią Chiny, USA i cały świat

Dla firm, które w Chinach zaopatrują się w części to prawdziwa katastrofa. Reuters podaje przykład teksańskiej firmy VirTex, której koszty tylko w ciągu ostatniego miesiąca zwiększyły się o 200 tys. dol.

Badania pokazują kilka niebezpiecznych trendów dla gospodarki Stanów Zjednoczonych. Co piąta firma działająca w Stanach Zjednoczonych zapowiada zmniejszenie inwestycji z powodu ceł. 13 procent firm zastanawia się nad zmniejszeniem liczby etatów lub zmniejszeniem tempa zatrudniania nowych pracowników,

Chińskie produkty stają się mniej konkurencyjne w Stanach Zjednoczonych, ale amerykańskie produkty są też mniej atrakcyjne dla mieszkańców Państwa Środka. Biorąc pod uwagę, że są to dwie największe gospodarki świata, w długim okresie może to osłabić nie tylko wzrost PKB w obu krajach, a nawet całego świata.

Trzy na cztery firmy dostały po kieszeni

Przez długie lata to właśnie Chiny pełniły rolę montowni dla krajów rozwiniętych. Chińczycy zdołali zbudować wydajny system transportowy, który pozwolił na wykorzystanie ogromnej liczby rąk do pracy w różnych częściach interioru.

Dzisiaj kraj ten słynie jednak nie tylko z kopiowania patentów, ale także z innowacyjności, która doskonale przedstawia się w przodującej roli Huawei na rynku telekomunikacyjnym, zwłaszcza jeśli chodzi o technologię 5G.

Celem Trumpa było uderzenie w chińskie firmy, które sprzedają za granicę. Rykoszetem oberwały jednak firmy amerykańskie. Gospodarka to system naczyń połączonych, w którym interwencja w jednym miejscu prowadzi do konsekwencji w innym. Dlatego cła mogą doprowadzić również do wyniesienia się części producentów z Chin w kierunku tańszych krajów jak np. Wietnamu czy Malezji. Trump już zaciera ręce, aby taryfami obłożyć również Azję Południowo-Wschodnią.