Nie jesteś zaszczepiony lub negatywny? Nie dostaniesz wypłaty. Włosi wytoczyli potężne działa

Każdy pracownik, czy to sektora publicznego, czy prywatnego, będzie musiał legitymować się certyfikatem covidowym. Takie drakońskie prawo wymierzone w antyszczepionkowców i osoby, które z innych znanych sobie powodów się nie szczepią, wprowadził włoski rząd. Konsekwencje dla opornych są niezwykle dotkliwe – wstrzymanie wypłaty już po pięciu dniach od odmowy.

Nowe przepisy będą obowiązywać od 15 października. Rząd Mario Draghiego postanowił radykalnie zaostrzyć przepisy o tzw. zielonej przepustce (Green Pass) i obowiązek przedstawienia certyfikatu covidowego obejmie nie tylko pracowników szkół jak obecnie, ale także wszystkich pracowników.

Możliwości są trzy – przedstawienie potwierdzenia zaszczepienia się przeciw koronawirusowi, przechorowania covidu lub negatywnego testu na obecność SARS-CoV-2. Jeśli pracownik nie dopełni tego obowiązku, zostanie zawieszony, a jego wypłata zostanie wstrzymana już po pięciu dniach.

Bizblog.pl poleca

Pracodawcom także nie opłaci się stawianie biernego oporu przeciw nowej polityce epidemicznej rządu. Jeśli służby stwierdzą, że w jakiejś firmie lub instytucji pracują osoby bez zielonej przepustki, pracodawcy grozi grzywna do 1,5 tys. euro (blisko 7 tys. zł).

Szczepcie się

Tak surowych przepisów służących zachęceniu obywateli do szczepień nie wprowadzono jeszcze nigdzie indziej w Europie, a na świecie jest niewiele krajów, które podchodzą do tej kwestii tak rygorystycznie. Włochy były pierwszym krajem na Starym Kontynencie, w które z potężną siłą uderzyła pandemia koronawirusa już w lutym 2020 roku i obecnie sytuacja epidemiczna w tym kraju także nie wygląda najlepiej.

Ruch antyszczepionkowy we Włoszech jest stosunkowo słaby, a pełnym wyszczepieniem może pochwalić się 65 proc. populacji, to wciąż za mało, by osiągnąć odporność zbiorową. Stąd działania rządu nakierunkowane na przekonanie opornych. „Ta decyzja z pewnością wzmocni naszą kampanię szczepień” – stwierdził minister zdrowia Roberto Speranza.

Polski rząd się waha

Na tym tle polityka polskiego rządu wydaje się wyjątkowo bojaźliwa i kunktatorska. Wprawdzie Ministerstwo Zdrowia szykowało ustawę umożliwiającą pracodawcom sprawdzanie, czy pracownicy są zaszczepieni, a nawet wysyłać ich na przymusowe bezpłatne urlopy, ale wszystko wskazuje na to, że się przestraszyło.

Jak pisała ostatnio Agata, jeszcze na początku września wydawało się, że rząd chce przyspieszyć z pracami nad ustawą, która pozwoli pracodawcom kontrolować pracowników w zakresie szczepień przeciwko COVID-19. Przepisy miały być gotowe na posiedzenie Sejmu 15 września, ale nic z tego nie wyszło.

Projekt ustawy nie został przyjęty przez rząd, a żadnego dokumentu nie ma nawet na stronach Rządowego Centrum Legislacji. Co się z nim dzieje? Zapytała o to samo Ministerstwo Zdrowia „Rzeczpospolita” i usłyszała, że „projekt nie został jeszcze przyjęty przez Radę Ministrów, zatem na chwilę obecną trudno określić dalszy przebieg prac legislacyjnych”.