Wizy do USA zniesione. Co teraz trzeba zrobić, żeby móc polecieć za ocean?

Już za chwilę, 11 listopada Polska stanie się 39 krajem, który będzie mógł się poszczycić ruchem bezwizowym ze Stanami Zjednoczonymi. Ale to nie znaczy, że wystarczy paszport i bilet lotniczy w kieszeni. Podpowiadamy, co zrobić, żeby na własne oczy zobaczyć Statuę Wolności.

Przed nami niespodziewany jednak, ale od lat wyczekiwany finał bardzo długiej sagi o polskich wizach do USA. 11 listopada nie będą już konieczne, żeby odbyć po Stanach Zjednoczonych podróż 90-dniową – w celach turystycznych lub biznesowych.

Bizblog.pl poleca:

To jednak wcale nie oznacza, że wszystkie inne formalności też zniknęły i teraz wystarczy tylko wygrzebać pieniądze ze skarpety i od razu jechać na lotnisko. Zacznijmy od tego, że ruch bezwizowy nie będzie dotyczyć każdego.

Inna sprawa, że wejście Polski do Programu Ruchu Bezwizowego musi trochę potrwać. W pełni z tego będziemy mogli korzystać najprawdopodobniej z początkiem przyszłego roku.

Kto nie odwiedzi USA bez wizy?

Jeżeli od początku planujemy podróż do Stanów Zjednoczonych dłuższą niż 90 dni (np. z zamiarem podjęcia pracy, czy kontynuowania nauki) – nadal będziemy potrzebowali wizy. Podobnie będzie w przypadku osób aresztowanych (nie ma znaczenia, czy wynikiem wyroku skazującego za przestępstwo kryminalne) oraz karanych (nic nie zmienia ułaskawienie czy amnestia).

W ramach Programu Ruchu Bezwizowego do USA nie pojadą także ci, którzy 1 marca 2011 r. lub później przebywali w Iraku, Iranie, Syrii, Sudanie, Libii albo Jemenie. Tak samo będzie z tymi obywatelami Polaki, którzy mają jednocześnie obywatelstwo któregoś z tych państw. 

Z biletem powrotnym do domu

Jeszcze zanim zaczniemy bezwizowe formalności dobrze wiedzieć, że w przypadku o ile do USA trafimy drogą lotniczą lub morską musimy przedłożyć urzędnikowi imigracyjnemu albo bilet powrotny, albo bilet na dalszą podróż. W przypadku biletu elektronicznego – wymagana jest kopia planu podróży. 

Przy tej okazji, organizując już wojaże do Stanów Zjednoczonych, dobrze pamiętać, że drogą lotniczą lub morską dotrzemy tam tylko i wyłącznie korzystając z usług przewoźnika, który ma zawartą umowę z Departamentem Bezpieczeństwa Wewnętrznego – o transporcie ludzi w ramach Programu Ruchu Bezwizowego.

14 dolarów, czyli elektroniczna autoryzacja ESTA

Na początku istotna uwaga. Wyrobienie ważnej elektronicznej autoryzacji ESTA nie daje nam jeszcze gwarancji postawienia polskiej stopy na amerykańskiej ziemi. Ostateczne zdanie w tej sprawie zawsze ma oficer U.S. Customs and Border Protection Agency.

Co to takiego ESTA? Chcąc udać się do USA w ramach Programu Ruchu Bezwizowego, trzeba najpierw posiadać autoryzację uzyskaną za pomocą internetowego Elektronicznego Systemu Autoryzacji Podróży (Electronic System for Travel Authorization). Jej obecna cena to 14 dolarów, a czas obowiązywania: 2 lata. Przypomnijmy, że za wizę turystyczną trzeba zapłacić znacznie więcej, bo 160 dolarów. 

ESTA to jakby elektroniczny wywiad

Wyrabiając elektroniczną autoryzację podróży do USA, musimy przygotować się na zerkanie amerykańskiej administracji w głąb naszego życia. Musimy przekazać informacje na temat naszej podróży, dokumentów, z jakich w jej trakcie będziemy korzystać. Niezbędne też będą dane o rodzinie oraz o pracodawcy (obecnym lub byłym). Jeżeli chcemy, możemy też zostawić swoje dane kontaktowe w social mediach.

Na tym elektroniczne „przesłuchanie” się jednak nie kończy. Trzeba podać, czy będziemy cały czas na terenie USA, czy też podróżować stąd do innych krajów. W pierwszym przypadku system poprosi nas o podanie osób kontaktowych w USA. Do tego jeszcze informacje o hotelach, w jakich zamierzamy się zatrzymywać. Potem też dane osób bliskich spoza Stanów Zjednoczonych, a na koniec pytania o zażywanie narkotyków i przebyte choroby zakaźne. 

ESTA nie jest wymagana dla posiadaczy ważnych wiz B1 lub B2. Oni mogą ciągle podróżować do USA na podstawie tych dokumentów. I w tym i w tym przypadku trzeba jednak mieć ze sobą paszport z chipem do odczytu komputerowego. Dokument mus być ważny przez co najmniej 90 dni. W przeciwnym przypadku będziemy mogli przebywać legalnie w USA tylko do dnia wygaśnięcia jego ważności. 

A co jak elektroniczna autoryzacja jakoś nie pójdzie?

W przypadku kiedy elektroniczna autoryzacja wjazdu do Stanów Zjednoczonych będzie odrzucona – nie ma innego wyjścia, jak tylko starać się o normalną wizę. Z kolei ci, którzy wcześniej z różnych powodów otrzymali odmowę amerykańskiej wizy – raczej na przepuszczenie przez sito ESTA też nie mają co liczyć. Szczegółowych informacji udziela Ambasada USA.