Wielka Brytania luzuje obostrzenia. Niektóre biznesy wracają do gry, ale lotów nadal nie ma

Puby, kawiarnie, restauracje, hotele i salony fryzjerskie w Wielkiej Brytanii będą mogły na nowo przyjmować klientów od 4 lipca. Premier Boris Johnson ogłosił we wtorek poluzowanie reguł dystansu społecznego, zdejmując zakaz działalności z niektórych branż. Utrzymana została jednak kwarantanna po przybyciu do Wielkiej Brytanii, co oznacza, że o przywróceniu podróży lotniczych na razie nie ma mowy.

Zniesienie reguły zachowania dwóch metrów odległości od innych osób to kluczowa zmiana, jaką zdecydował się wprowadzić rząd w Londynie. Obecnie obowiązujące zasady mówią o zachowaniu co najmniej metrowego odstępu.

Bizblog.pl poleca

Boris Johnson był pod olbrzymią presją biznesu, w szczególności branży gastronomiczno-hotelarskiej, która domagała się poluzowania obostrzeń wzorem innych krajów europejskich. Premiera naciskali w tej sprawie także członkowie Partii Konserwatywnej.

Poluzowanie obostrzeń ogłoszono dzień po tym, gdy w Wielkiej Brytanii zanotowano najmniejszy dzienny przyrost zachorowań i zgonów z powodu koronawirusa. W poniedziałek zmarło 15 osób, a jeszcze w kwietniu na COVID-19 umierało nawet ponad tysiąc osób dziennie.

Na razie zamknięte pozostają kluby nocne, siłownie, salony masażu i piękności, pływalnie, a także centra konferencyjne. Mało tego, premier Johnson zaznaczył, że decyzja o poluzowaniu obostrzeń może zostać cofnięta, jeśli sytuacja epidemiczna pogorszy się.

Nie ma na razie mowy o wycofaniu obowiązkowej dwutygodniowej kwarantanny po przybyciu do Wielkiej Brytanii z innych krajów, która obowiązuje od 8 czerwca.

Z obowiązku poddania się kwarantannie po przyjeździe do Wielkiej Brytanii są jednak zwolnione niektóre osoby, takie jak osoby mieszkające w Wielkiej Brytanii, ale pracujące w innym kraju i podróżujące między tymi krajami co najmniej raz w tygodniu, kierowcy zawodowi jeżdżący w międzynarodowym transporcie kołowym, osoby przybywające do Wielkiej Brytanii w celu tranzytu do innego państwa, pracownicy sezonowi pracujący w branży rolniczej mający zapewnioną pracę na konkretnej farmie, a także zarejestrowani pracownicy służby zdrowia, jeśli przybywają do Wielkiej Brytanii, aby wykonywać obowiązki służbowe, choć niekonieczne związane z walką z koronawirusem.