Mojżesz nie pomógł Wenecji. Wielka woda niszczy najpiękniejsze miasto świata

Wenecję miał chronić M.O.S.E, czyli system ruchomych bram, które izolowałyby lagunę przed przypływami z Morza Adriatyckiego. Choć kontrowersyjna koncepcja powstała jeszcze w latach 80., to prace mają być zakończone dopiero w 2022 r.

Wtorkowa powódź spowodowała straty szacowane na kilkaset milionów euro. Jak podał Reuters, w jej wyniku ucierpiała bezcenna bazylika św. Marka, zalana po raz szósty w ciągu 1200 lat (czwarty w ciągu ostatnich 20 lat). Pod wodą znalazł się też Hotel Gritti.

Nie obyło się też bez tragedii. W wyniku uderzenia pioruna zmarł pięćdziesięciolatek, który próbował korzystać z elektrycznej pompy wodnej.

Bizblog.pl poleca:

Przypływ spowodował kilka pożarów, w tym w galerii sztuki współczesnej, Ca’ Pesaro. We wtorek niektórzy mieszkańcy stracili dostęp do prądu.

Prawie połowa Wenecji była zalana. Wysokość wody sięgała 187 cm, jedynie 6 cm mniej od rekordowej powodzi w 1966 r.

Burmistrz Luigi Brugnaro uważa, że to efekt zmian klimatycznych. Zgłosił się już o pomoc do rządu, a Wenecja jest w stanie gotowości.

M.O.S.E. nie pomógł Wenecji

Miasto miał chronić system ruchomych bram o nazwie M.O.S.E lub MOSE (Mojżesz), ale jego budowa ma potrwać jeszcze dwa lata. Konstrukcję systemu Ministerstwo Infrastruktury i Transportu powierzyło Consorzio Venezia Nuova. Budowa zaczęła się w 2003 r., a w ciągu dekady zrealizowano 85 proc. projektu. Z powodu wielu opóźnień, problemów z budżetem i skandali firma przekroczyła deadline, który wyznaczony był na 2018 r. Nowa data zakończenia to 2022 r.

File:03 movimento paratoie.jpg

Źródło: Wikipedia

File:Sezione paratoia.jpg

Źródło: Wikipedia

System ma chronić miasto przed przypływami o wysokości do trzech metrów. Sprawa nie jest prosta, bo konstrukcja ma się znaleźć w zabytkowym mieście o wyjątkowej historii.

Ruchome bramy mają zabezpieczać lagunę przed przypływami z morza. Na cztery bariery składać się będzie 78 bram. W normalnych warunkach wloty, składające się z metalowych konstrukcji magazynują wodę. Gdy pojawia się przypływ, sprężone powietrze powoduje opróżnienie bramy z wody i wzniesienie bariery nad wodę, co ma powstrzymać zalanie laguny. Kiedy poziom wody spada, bramy znów napełniają się wodą.

Najmniejsza brama (Lido-Treporti) ma wymiary 18,5 na 20 metrów i 3,6 metra grubości, a największa (Malamocco) 29,5 na 20 i grubość 4,5 metra.

Skorumpowany Mojżesz

W 2014 r. aresztowano 35 osób z ówczesnym burmistrzem Wenecji, Giorgo Orsonim na czele. Zarzucono im korupcję w związku z budową systemu MOSE. Orsoni miał dostawać pieniądze od Consorzio Venezia Nuova, które następnie przeznaczał na kampanię wyborczą. Mówiło się o 20 mln euro na zagranicznych kontach bankowych.

W kontekście nieskończenia prac protesty wzbudza też koszt systemu – 5,5 mld euro.

Projekt MOSE nie podoba się ekologom oraz grupom konserwatorskim. Wśród organizacji, krytykującym system jest Italia Nostra i WWF. Kontrowersje wzbudza kosztowny sposób zarządzania. MOSE ma też mieć niekorzystny wpływ na środowisko, a konkretnie na ekosystem laguny. Sprawa doczekała się interwencji Natury 2000.