Ani Allegro, ani Amazon. Gdzie dwóch się bije, tam korzysta ktoś zupełnie inny

Ekscytowanie się wzrostami, jakie pokazała branża e-commerce w pandemicznym 2020 r., jest już dzisiaj mniej więcej tak samo odkrywcze, jak to, że w zimie czasem pada śnieg, a w lipcu są wakacje. Nad kolejnymi frazesami opisującymi rosnącą e-sprzedaż moglibyśmy przejść bez większych emocji, gdyby nie oficjalny start Amazona w naszym kraju.

Po co Amazon pcha się do Polski? To proste, z danych eMarketera wynika, że e-commerce najszybciej rozwija się właśnie w Europie Centralnej (+21,5 proc.), a z danych PwC – że stanowi on już 14 proc. wartości rynku detalicznej sprzedaży towarów i usług.

Czy to się komuś podoba czy nie, za tym koronaboomem na e-zakupy stoi przede wszystkim Allegro. To tam Polacy uczyli się robić zakupy przez internet, a wiele firm stawiało pierwsze kroki w e-commerce. Teraz czas pod każdym względem wejść na poziom albo dwa wyżej. Bo pojawia się absolutny numer jeden, co wcale nie oznacza, że będzie miał łatwą przeprawę z lokalnym liderem.

Bizblog.pl poleca

Nie sprzedajesz w internecie, stracisz

Karol Tak, Head of Marketplace (Amazon) G Media Plus, przekonuje, że wejście do Polski Amazona może tylko wzmocnić rozwój e-commerce’u. Jego zdaniem, tak jak to się dzieje na najbardziej rozwiniętych rynkach, i sprzedający, i kupujący będą przechodzić na platformy typu marketplace.

Na świecie już ponad 50 proc. całej sprzedaży online stanowią transakcje na tego typu platformach. Wejście Amazona z pewnością przełoży się na przyspieszenie tego trendu również w Polsce. Firmy, które mogą natomiast zaobserwować spadki, to tradycyjni gracze offline, którzy nie przygotowali się w odpowiednim stopniu do sprzedaży w internecie

– wskazuje.

I dodaje, że próbując przewidzieć rozwój wypadków po starcie Amazon.pl, warto spojrzeć na rynek holenderski, gdzie gigant wystartował przed rokiem. Dane United Internet Operators (VINEX) wskazują, że w ciągu roku gigant podwoił zasięgi i obecnie ma już w Holandii ponad 7 mln unikalnych użytkowników.

Karol Tak wskazuje, że Amazon przyciąga klientów bogatą ofertą produktową, rzetelną obsługą i korzystnymi cenami. I to właśnie ten ostatni czynnik wydaje się kluczowy, co potwierdzają badania Omnia Retail. Z jej analiz wynika, że ceny na Amazonie w momencie wejścia na rynek były w przypadku 73 proc. produktów niższe niż u konkurencji. Największe różnice w cenach, sięgające 18 proc., na korzyść Amazona widoczne były w kategoriach zabawki i elektronika.

Karol Tak przekonuje, że pozwoliło to Amazonowi zrównać się w liczbie przeklików w porównywarkach cenowych z największym holenderskim graczem Bol.com.

Promocja związana z obniżkami prowizji, którą Amazon ogłosił dla polskich sprzedawców wraz z wejściem, może świadczyć o tym, że na naszym rynku może być dość podobnie

– uważa ekspert G Media Plus.

I wylicza, że ogłoszone przez Amazon obniżki dotyczą kategorii Dom i ogród, Dom i kuchnia, Sport i turystyka i Odzież, obuwie, akcesoria (obniżka prowizji z 15 na 10 proc.) oraz Elektronika użytkowa i komputery (obniżka prowizji z 7 na 5 proc.).

Tymczasem z badań przeprowadzonych przez Capterra wynika, że 89 proc. klientów wybiera Bol.com, jeśli produkt jest dostępny w obu sklepach. Wygląda to obiecująco dla Allegro, które na naszym rynku pod względem świadomości jest niekwestionowanym numerem jeden.

Amazon vs. Allegro

Eksperci wskazują, że gdy Amazon wchodzi na jakiś rynek, wysoki standard obsługi staje się ważniejszy niż kiedykolwiek. Gigant znany jest ze swojej polityki stawiania klienta w centrum wszystkich decyzji.

Z wypowiedzi prezesa Allegro wynika dokładnie to samo. Polska platforma zrozumiała to już jakiś czas temu, tworząc rozwiązania sprofilowane pod kątem potrzeb i oczekiwań klientów. Obie firmy wdrożyły programy lojalnościowe – Amazon Prime i Allegro Smart. Obie od wielu lat dbają o bezpieczeństwo kupujących dzięki coraz lepszej obsłudze, włączając w to rozpatrywanie skarg, jak również jakość usług logistycznych.

Te ostatnie są bodaj najmocniejszą stroną Amazona i jest ona wskazywana przez partnerów jako największy atut współpracy z firmą. Od wielu lat sprzedający mogą korzystać z usług fullfilmentowych Amazon w modelu FBA, które obejmują kompleksową obsługę magazynowania, pakowania, dostawy i obsługi posprzedażowej.

Allegro dobrze o tym wie, bo również ogłosiło rozpoczęcie współpracy z partnerami w ramach programu Fullfilment od Allegro – szczegóły nie są jeszcze znane, natomiast wszystko wskazuje na to, że firma szykuje bardzo ciekawe rozwiązania zarówno dla kupujących, jak i sprzedających.

Kto wygra? Kupujący i sprzedawcy

Zarówno ze strony Amazona i Allegro mogą liczyć na atrakcyjne ceny, szeroką ofertę i doskonałą obsługę.

Karol Tak przekonuje, że skorzystają też sprzedający, którzy wykorzystają szanse płynące z obu platform. Ceny prowadzenia konta sprzedającego, przy założeniu udziału w programach dla profesjonalnych sprzedawców udostępniających podobne narzędzia, są porównywalne. Stanowią one jednak ułamek zysków, jakie mogą płynąć przy ich odpowiednim wykorzystaniu. Samo wystawienie produktów po rejestracji jest już darmowe, dlatego warto dywersyfikować kanały sprzedaży korzystając z obu platform.

Ekspert przestrzega jednak, że prowadzenie konta sprzedającego nie jest łatwe, szczególnie na początku. Wiąże się to bowiem z koniecznością wdrożenia w wiele nowych funkcjonalności i narzędzi. Dlatego w momencie rozpoczęcia działalności nieoceniona może być pomoc eksperta ds. wybranej platformy.

Pomoc w procesie rejestracji, audycie procesów logistycznych, w stworzeniu odpowiednich ofert oraz ich pozycjonowaniu na platformie przełożą się na możliwość wykorzystania zainteresowania zarówno polskich klientów nowym graczem na rynku jak i zagranicznych kupujących i dotarciu do nich dzięki odpowiedniemu wypozycjonowaniu konta

– wskazuje Karol Tak, Head of Marketplace (Amazon) G Media Plus.