Utrata milionów miejsc pracy, rekordowe ceny prądu i bieda. Poseł PiS straszy wizją odejścia od węgla

Szef „Sierpnia 80” Bogusław Ziętek napisał list do posłów PiS w sprawie skutków polityki rządu Mateusza Morawieckiego wobec górnictwa i energetyki i właśnie doczekał się odpowiedzi. Poseł Marek Wesoły podkreśla wagę, jaką węgiel ma dla naszego kraju, snując iście katastroficzne wizje odejścia od tego surowca.

„Chciałbym na wstępie bardzo mocno podkreślić, że kwestie, które Pan przywołuje w liście, nie dotykają jedynie górnictwa i węgla, ale tak naprawdę regionu i całej Polski. Dlatego cieszę się, że wystosował Pan apel do reprezentantów strony społecznej z różnej części naszego kraju” – tak swój list do Bogusława Ziętka zaczyna poseł Marek Wesoły z Rudy Śląskiej, reprezentujący w Sejmie barwy PiS.

Bizblog.pl poleca

Dalej parlamentarzysta rozwija katastroficzną wizję. Pisze o niewyobrażalnie drogiej energii, utracie nawet 2,5 mln miejsc pracy oraz o biedzie i ubóstwie, które dotkną wiele regionów naszego kraju. 

To nie scenariusz science fiction, ale realne zagrożenie, czego najlepszym przykładem są w ostatnim czasie Niemcy, Szwedzi i Norwegowie, którzy w obliczu blackoutu i niewydolności odnawialnych źródeł energii, importowali energię wytworzoną właśnie z węgla

– przestrzega poseł Wesoły.

Węgiel jest polskim surowcem strategicznym

Poseł w swoim liście do związkowca podkreśla, to co akcentował w rozmowie z Bizblog.pl wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski: to węgiel jest strategicznym surowcem Polski i odpowiedni zapis znajduje się w założeniach programowych PiS.

Zdaniem posła Wesołego węgiel „służy interesom naszego kraju, gwarantując nam, Polakom, bezpieczeństwo energetyczne”. Dalej poseł przekonuje, powołując się przy tej okazji i na dane branżowe ekspertów i na uwarunkowania historyczne – że „węgiel jeszcze przez długie lata będzie podstawą naszego miksu energetycznego”. Zdaniem autora listu do Ziętka pozostaje tak naprawdę tylko jedno pytanie otwarte. 

Czy będzie to węgiel polski, czy zagraniczny?

– zastanawia się Marek Wesoły.

Tym samym poseł dziwi się, że dzisiaj nikt nie rozmawia „o technologiach bezemisyjnego spalania węgla, które pozwalają na 100 proc. likwidację emisji CO2 do atmosfery”. Jego zdaniem bowiem poszukiwanie tego typu rozwiązań – w ramach funkcjonowania rodzimych, konwencjonalnych źródeł energii dla kraju – jest obowiązkiem.

Wszyscy chcemy oddychać czystym powietrzem

Poseł z Rudy Śląskiej jednocześnie wyraźnie zaznacza, że „dziś nikt nie kwestionuje kierunku naszego kontynentu prowadzącego do celu, jakim jest ochrona środowiska”. Przekonuje, że „wszyscy chcemy oddychać czystym powietrzem”. Dlatego mówi głośne „tak” dla europejskiego Zielonego Ładu, przy jednoczesnym równie głośnym „nie” dla drogi, która ma do niego prowadzić. Przypomina przy tej okazji, że Francja rozpoczęła metamorfozę w kierunku energii atomowej kilkadziesiąt lat temu, a tymczasem od Polski żąda się wymiany źródeł energii zaledwie w kilka lat. 

Najwyższa pora uszanować różne uwarunkowania w drodze do „zielonej energii”

– przekonuje poseł Wesoły.

W swoim liście wskazuje jeszcze, że nie do końca trafne są stwierdzenia, jakoby nikt nie miał na transformacji energetycznej tracić pracy. Przypomina, że „jedna z czołowych firm sektora wydobywczego, współpracująca z 3 tysiącami podmiotów musiała zwolnić 600 wysoko wykwalifikowanych pracowników w Rybniku, Piotrkowie Trybunalskim i centrali spółki”. Zdaniem parlamentarzysty „to tylko namiastka tego, co może się wydarzyć w polskich regionach górniczych”. W sumie, jak twierdzi poseł, transformacja dotyczyć będzie nawet 2,5 mln osób w województwie śląskim. 

To najlepiej oddaje skalę problemu

– uważa Marek Wesoły.

Ziętek pisze do prezydenta Dudy

Tymczasem Bogusław Ziętek napisał kolejny list. Tym razem szef „Sierpnia 80” postanowił ostrzec i żądać natychmiastowej interwencji od prezydenta Polski Andrzeja Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego, marszałek Sejmu Elżbiety Witek i marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego.

Ziętek alarmuje ich „w związku z przystąpieniem do decydującej fazy wyburzenia i całkowitego zniszczenia inwestycji w blok węglowy Ostrołęka C w Ostrołęce”. Ziętek przestrzega, że w najbliższych dniach przeprowadzona ma być akcja wyburzania i wysadzania budowli kluczowych dla tej inwestycji. Co też będzie oznaczać jej ostateczny kres. 

Ziętek nie chce uwierzyć, że Polskę stać na takie marnotrawstwo. Przypomina, że „na budowę bloku węglowego w Ostrołęce, wydaliśmy z naszej wspólnej kieszeni, już ponad 3 miliardy złotych”. Z czego ok. miliarda zł miało iść na niezbędną przebudowę dróg, mostów, wykonanie prac ziemnych czy rozstrzygnięcie przetargu na budowę bocznicy. Zdaniem Ziętka za chwile „wszystko to zostanie zaprzepaszczone”.

Czy jesteśmy, aż tak bogaci, że możemy sobie pozwolić, na wyrzucenie 3 miliardów w błoto?

– pyta w swoim liście szef „Sierpnia 80”.

Przypomina, że Ostrołęka C miała być elementem gwarancji bezpieczeństwa energetycznego państw bałtyckich i ich uniezależnienia się od Rosji. Z kolei rezygnacja z tej inwestycji „w powiązaniu z nierealistycznymi założeniami, przyjętej przez rząd Mateusza Morawieckiego Polityki Energetycznej Polski do roku 2040” stanowi zagrożenie dla ciągłości dostaw energii. W efekcie będziemy coraz więcej energii musieli importować. 

Już w roku 2022 import energii elektrycznej lub tej wytwarzanej z importowanego węgla, może wynosić 40 procent naszych potrzeb

– ostrzega związkowiec.