Wakacje kredytowe jednak nie dla wszystkich? Rządowe przepisy z bublem prawnym

Wakacje kredytowe mają ruszyć nie w lipcu, jak to pierwotnie zapowiadano, a w sierpniu. I bardzo możliwe, że będziemy świadkami kolejnego przesunięcia w czasie. Proponowane przepisy zawierają bubel prawny, który zamyka drogę wielu Polakom do tego typu pomocy dla własnej kieszeni. PiS już zapowiada powrót projektu tych regulacji do Sejmu.

Znowu poszło coś nie tak. Wakacje kredytowe, od początku krytykowane przez bankowców przede wszystkim za ich powszechność, miały ruszyć w lipcu. Ale potem okazało się, że będzie miesięczna obsuwa. Teraz zaś wychodzi na to, że proponowane przepisy będą musiały jeszcze raz trafić do Sejmu. Inaczej będą przyjęte z bublem prawnym, który zabroni skorzystać z takiej formy pomocy w spłacie kredytu hipotecznego bardzo wielu Polakom. O sprawie donosi Rzeczpospolita. Wychodzi na to, że przegłosowana przez Sejm ustawa w tym temacie gwarantuje wakacje kredytowe, ale wyłącznie dla Polaków, którzy umowy kredytowe zawarli nie wcześniej niż 22 lipca 2017 r. Reszta musi obejść się smakiem.

Aż trudno uwierzyć, że nikt tego nie zauważył, takiego rozdźwięku między uzasadnieniem a ustawą jeszcze nie było. Niemożliwe, by legislatorzy rządowi i sejmowi mogli zrobić aż taki błąd – przekonuje cytowana przez Rzeczpospolitą posłanka Izabela Leszczyna, była wiceminister finansów.

Wakacje kredytowe muszą trafić do Sejmu jeszcze raz

Poseł Marcin Porzucek, sprawozdawca rządowego projektu, zapowiada powrót tego projektu do Sejmu i obiecuje zwrócić stosowną uwagę Ministerstwu Finansów i Biuru Legislacyjnemu. Teraz, jeszcze przed niezbędnymi korektami, wakacje kredytowe nie będą dla tych, którzy swoje kredyty na dom wzięli przed 22 lipca 2017 r. Wszystko dlatego, że rządowy projekt powołuje się na Ustawę o kredycie hipotecznym, która dotyczy wyłącznie umów zawartych po jej wejściu w życie. Tych wcześniejszych już nie. Opozycja tym samym oskarża rząd o kolejną propagandę, która ma z rzeczywistością tyle wspólnego, co pięść z nosem.

Zawiesić będzie można w sumie osiem rat

Nie wiadomo, kiedy rządowy projekt znowu trafi do Sejmu i czy wtedy nie będą wprowadzone także inne korekty. Na razie ma obowiązywać zasada, w której wakacje kredytowe dotyczą wyłącznie złotówkowych kredytów hipotecznych. W ten sposób konsument może zawiesić tylko jeden kredyt w jednym banku. W sumie można tak opóźnić spłatę (te raty nie przepadają tylko trafiają na koniec okresu rozliczeniowego z bankiem, ale nie są do nich doliczane żadne dodatkowe odsetki) nawet osiem rat. Po dwa miesiące w trzecim i czwartym kwartale 2022 r. oraz po jednym miesiącu w każdym z czterech kwartałów 2023 r.

Bizblog.pl poleca

Propozycję rządu Sejm już przegłosował, teraz – podczas posiedzenia planowanego na 29 i 30 czerwca – nad tymi regulacjami pochyli się Senat. Procedurę trzeba będzie jednak powtórzyć, o ile rząd chce zaproponować wakacje kredytowe wszystkim Polakom, a nie tylko części z nich.