Nowy serwis wchodzi do Polski na pełnej werwie. Jeszcze nie zaczął nadawać, a już ograł Canal+

Viaplay wchodzi na polski rynek z potężnym przytupem. Nowy serwis VOD z marszu stanie się jednym z najpoważniejszych nadawców transmisji sportowych w kraju. Bo nie może być inaczej, jeżeli właśnie przejmuje od Canal+ najpopularniejszą wśród polskich kibiców ligę zagraniczną – angielską Premier League.

Kiedy Viaplay podawał szczegóły wejścia na polski rynek (będzie dostępny od 3 sierpnia), w oczy od razu rzucała się rozbudowana oferta transmisji sportowych. To pokazuje, że Szwedzi niekoniecznie chcą wchodzić w zwarcie z Netfliksem czy HBO GO (choć częściowo na pewno).

Ich celem równie dobrze mogą być fani futbolu i sportu w ogóle. A to oznacza, że właściciel Viaplay, NENT Group, musi wysupłać pieniądze na prawa do pokazywania takich wydarzeń na swojej platformie. A że takich prestiżowych i przyciągających uwagę produktów jak Liga Mistrzów czy liga angielska jest na rynku niewiele, to walka o nie jest wyjątkowo zażarta.

Premier League w Viaplay

Wygląda jednak na to, że NENT Group odniosło już kilka sukcesów. Ostatnim jest pozyskanie praw do transmisji ligi angielskiej od sezonu 2022/23 do 2027/28.

Bizblog.pl poleca

Zdanie tłumaczenia dla laików: to właśnie tutaj koncentrują się dzisiaj pieniądze z całego ligowego futbolu w Europie. Brytyjskie kluby ściągają najlepszych zawodników na świecie. Za sam awans z niższych lig angielska drużyna otrzymuje większe pieniądze niż triumfator Ligi Mistrzów.

Wcześniej Viaplay informował, że w jego serwisie znajdziemy Bundesligę (Robert Lewandowski co tydzień na ekranach) oraz Ligę Europy i Ligę Konferencji, czyli rozgrywki pucharowe, w których będą brały udział polskie zespoły. To już całkiem pokaźny pakiet, który może skłonić część kibiców do wydania 34 zł miesięcznie.

Kłopoty Canal+

Jak to jednak w sporcie bywa, jeżeli ktoś wygrywa, ktoś inny musi zostać w tyle. W tym wypadku przegranym jest Canal+. Stacja od początku istnienia w Polsce kojarzyła się z szeroką ofertą dla fanów sportu. Jak Francuzi stracą ligę angielską, to z naprawdę atrakcyjnych dla naszych rodaków transmisji zostanie im ekstraklasa i żużlowa ekstraliga (którą i tak musi dzielić z Eleven Sport).

Walka o prawa do pokazywania wydarzeń sportowych jest nieprawdopodobnie zacięta. A teraz będzie jeszcze bardziej. Bo Viaplay pokazuje, że nie zamierza zbierać okruchów, które zostaną po TVP, Eurosporcie, Canal+, Eleven Sport i Polsatu Sport. Ba, Szwedzi przyszli na biesiadę i rozsiedli się przy stole jak gdyby nigdy nic.

P.S A przecież do Polski ma wejść jeszcze Disney+, który w USA sprzedawany jest w jednym pakiecie z amerykańską stacją ESPN…