Pandemia zmienia rynek usług stomatologicznych. Po bolesnym spadku czas na konsolidację?

Szykuje się rewolucja na polskim rynku usług dentystycznych. Pandemia spowodowała bardzo duże straty, na które jedną z recept jest konsolidacja. I najwięksi gracze już poszli na zakupy.

Usługi stomatologiczne to ta dziedzina naszego życia, która bardzo ucierpiała przez pandemię koronawirusa. W marcu i kwietniu, kiedy jeszcze baliśmy się COVID-19 nie na żarty i instrukcje mycia rąk leciały w telewizji, wizyta u stomatologa raczej spadała na najniższe pozycje listy rzeczy do zrobienia. I ma to też swoje konsekwencje finansowe. Jak wynika z prognoz firmy badawczej PMR „wpływ pandemii COVID-19 na wartość rynku usług stomatologicznych w Polsce w 2020 r. będzie negatywny”.

Bizblog.pl poleca

Biorąc pod uwagę dobry scenariusz, w którym klienci systematycznie zaczynają wracać do dentystów, cały rynek może spaść nawet o 44 proc.: z 11,3 mld zł w 2019 r. do 6,4 mld zł w 2020 r. W 2021 r. ma być już znacznie lepiej. Popandemiczny powrót do normalności nastać ma także w gabinetach dentystycznych i w efekcie dynamika rynku stomatologicznego w Polsce będzie notować nawet 30 proc. wzrosty.

Usługi dentystyczne będą się konsolidować?

Zanim to nastąpi, będzie trzeba się ciut namęczyć. Wszak takie spadki w tym roku na rynku usług stomatologicznych wpływają na nastroje inwestorskie i sytuacje finansowe całego otoczenia. PMR sugeruje, że niektóre spółki – nie mając też do końca przed sobą innej alternatywy – mogą decydować się na zmianę właściciela i działać w większej grupie o solidniejszym zapleczu finansowym. I chyba na polskim podwórku powoli jesteśmy tego świadkami. Niczym innym przecież jak właśnie konsolidacją rynku jest nabycie sprzed kilku dni klinik stomatologicznych w Mławie i Ostródzie, działających pod marką Centrum Uśmiechu, przez grupę Medicover. Tym samym firma wzbogaciła się łącznie o 11 gabinetów, pozyskując wraz z nimi zespół ponad trzydziestu pracowników. W sumie w 2020 r. Medicover uruchomił 5 nowych centrów stomatologii i 35 gabinetów stomatologicznych. 

To w rezultacie nie tylko pozwoliło na zwiększenie skali naszej działalności, ale również istotnie wpłynęło na poprawę efektywności poprzez rosnące przychody per fotel

– mówi w rozmowie z Bizblog.pl Wioletta Januszczyk, dyrektor zarządzająca Medicover Stomatologia.

Pozostali nie zamierzają być obserwatorami tego wyścigu, ale też wezmą w nim udział. Widać to chociażby po otwarciu nowego zakładu stomatologicznego w Łodzi przez Lux Med, czy po dokonaniach funduszu private equity Tar Heel Capital, który kilka miesięcy temu objął 70 proc. udziałów w Centrum Estetique specjalizującym się w zaawansowanej stomatologii estetycznej.

To nasz pierwszy krok w kierunku konsolidacji rynku stomatologicznego, który w Polsce jest nadal bardzo rozdrobniony

– nie ukrywa Jacek Przybył, dyrektor inwestycyjny Tar Heel Capital.

Przyszły rok? Po pierwsze technologia

Jednak nie tylko konsolidacja usług stomatologicznych w Polsce ma zacząć naprawiać rynkową sytuację po pandemii. Wioletta Januszczyk z Medicover Stomatologia przekonuje, że szczególnie istotne w obszarze opieki stomatologicznej będzie inwestowanie w najnowocześniejsze technologie i podążanie za pojawiającymi się trendami. Tak jak to robią np. w swojej warszawskiej klinice na Placu Konstytucji. 

„Od wielu lat zauważamy, że zmieniają się przyzwyczajenia Polaków – coraz częściej zwracają uwagę na komfort, bezpieczeństwo oraz czas leczenia. Kluczowe zatem staje się client service – pacjenci oczekują, że już na pierwszej wizycie poznają cały plan, koszty oraz efekt leczenia” – przekonuje Wioletta Januszczyk.

Stąd coraz częściej w placówkach Medicover dentyści proponują też takie usługi jak „Complete Smile Check” (precyzyjne sprawdzenie kondycji jamy ustnej) czy „Digital Smile Design”, która pozwala cyfrowo „zaprojektować uśmiech” oraz szczegółowo określić efekty leczenia. 

Polska na końcu dentystycznej stawki UE

Czy dzięki podjętym w przyszłym roku zmianom na rynku stomatologicznym w Polsce z dostępem do dentysty będzie może nieco lepiej? Trudno powiedzieć. Gorzej raczej by już nie może. Dane Eurostatu z 2016 r. są przecież jednoznaczne: Polska z liczbą 33,3 dentystów na 100 tys. mieszkańców (dane z 2016 r.) plasowała się na samym dole europejskiej tabeli. Na jej czele zaś była Grecja (122,7 dentystów na 100 tys. mieszkańców), Bułgaria (112,4) oraz Litwa (97,2).

Co istotne, jak podaje CBOS, z usług dentystów w ramach systemu publicznej opieki zdrowotnej korzysta tylko 18 proc. Polaków. Reszta wybiera opiekę prywatną. Coraz mniej jest też osiedlowych, małych gabinetów, a coraz więcej za to ogólnokrajowych sieci.