Umowa społeczna z górnikami to słaby powód do radości. Teraz dopiero się zacznie cyrk

Koniec wielomiesięcznego, pełnego wybojów maratonu. W Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach dojdzie w piątek do podpisania umowy społecznej rządu z górnikami.

Artur Soboń, wiceminister aktywów państwowych, odpowiedzialny w rządzie za transformację energetyczno-górniczą, wysłał zaproszenie do zainteresowanych central związkowcy. Uroczyste złożenie podpisów pod negocjowaną od miesięcy umową społeczną ma nastąpić w piątek o godz. 16. Po tym, jak UOKiK złożył już do Komisji Europejskiej wniosek prenotyfikacyjny, droga do obligatoryjnych negocjacji z Brukselą w sprawie modelu polskiej transformacji energetyczno-górniczej została otwarta. 

Mówimy o miliardach złotych w perspektywie najbliższych lat

– twierdzi Artur Soboń.

Jednocześnie przyznaje, że idealnym rozwiązaniem byłoby przyjęcie już we wrześniu lub październiku ustawy dotyczącej pomocy publicznej dla górnictwa. Nie jest wszak tajemnicą, że bez zastrzyku gotówki ze strony Skarbu Państwa polskie kopalnie za długo nie pociągną. Ale zgoda na takie dotowanie wcale nie jest przesądzona. 

Bizblog.pl poleca

Życie i ceny emisji CO2 mogą to jednak zweryfikować

– zastrzega Soboń.

Umowa społeczna: zamykanie kopalni do 2049

Decydująca w tym rachunku ma być zgoda z Komisją Europejską. I tak jak rząd jest przekonany, że ją bez problemu uzyska, tak działacze klimatyczni od początku powtarzali, że to wróżenie z fusów. Co zawiera podpisywana umowa społeczna? Jej fundamentem jest ustalony we wrześniu 2020 r. harmonogram zamykania kopalni, który zakłada powieszenie ostatniej kłódki w 2049 r. – przypomnijmy: na rok przed osiągnięciem przez całą UE neutralności klimatycznej

Górnikom udało się też wynegocjować z rządem ustawowe gwarancje zatrudnienia, indeksację wynagrodzeń w kolejnych latach (o 3,8 proc. w 2022 r., 3,5 proc. w 2023 r., 3,4 proc. w 2024 r. i 3,3 proc. w 2025 r.) i jednorazowe odprawy w wysokości 120 tys. zł. Mowa jest też o wcześniejszych urlopach i alokacji pracowników, nie zabrakło również Funduszu Transformacji Śląska. Pieniądze z niego mają być wydane na „działania służące wzmocnieniu alternatywnych wobec górnictwa węgla kamiennego fundamentów rozwoju gospodarczego, społecznego, edukacyjnego i naukowego regionu, ze szczególnym uwzględnieniem utrzymania i tworzenia nowych miejsc pracy na terenie gmin górniczych, a także dbałości o środowisko naturalne”.

Transformacja energetyczna do konsultacji społecznych

Ale to wcale nie znaczy, że w polskiej energetyce już wszyscy tylko czekają na podpisy pod umową społeczną i negocjacje z KE. Coraz głośniej niezadowolenie demonstrują energetycy i ciepłownicy. Ich zdaniem rząd nie traktuje ich na równi z górnikami. Na razie jednak ich postulaty pozostają bez odpowiedzi. Dlatego na 9 czerwca planowana jest w Warszawie pod siedzibą Kancelarii Premiera oraz Ministerstwa Klimatu i Środowiska manifestacja „Solidarności”. Tymczasem Artur Soboń poinformował wszystkich o rozpoczęciu konsultacji społecznych dotyczących dokumentu „Transformacja sektora elektroenergetycznego w Polsce Wydzielenie wytwórczych aktywów węglowych ze spółek z udziałem Skarbu Państwa”. Uwagi można zgłaszać do 28 czerwca 2021 r.