Górnicy pokazali swoją wersję umowy społecznej. Rządową wyrzucili do kosza

System dopłat wsparcia dla kopalni, mechanizm indeksujący wynagrodzenia górników, lista niezbędnych inwestycji w paliwo bezemisyjne, które mają już rozpocząć się jeszcze w tym roku, a do tego wszystkiego powołanie do życia Śląskiego Funduszu Rozwoju – takie zapisy zawiera górniczy projekt umowy społecznej, który przesłano do Ministerstwa Aktywów Państwowych.

Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”, w komunikacie przesłanym do mediów podkreśla, że „transformacji sektora górniczego nie można planować i prowadzić w oderwaniu od planu transformacji społeczno-gospodarczej całego regionu”.

Dlatego w górniczym projekcie umowy społecznej znalazł się zapis mówiący o przekazaniu na rzecz transformacji województwa śląskiego 70 proc. puli ze środków, jakie przypadają Polsce w ramach Funduszu Sprawiedliwej Transformacji UE. Rząd miałby też powołać do życia Radę Koordynacyjną ds. Transformacji województwa śląskiego, w skład której weszliby przedstawiciele rządu, województwa, gmin górniczych, pracodawców i związków zawodowych. Z kolei specjalna ustawa, która powinna najpóźniej wejść w życie do 30 czerwca 2021 r., ma utworzyć Śląski Fundusz Rozwoju, który za zadanie będzie miał odbudowę potencjału gospodarczego Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego. 

Bizblog.pl poleca

Program dla Śląska dlatego nie działa, bo nie wskazano w nim źródeł finansowania. Były deklaracje o takiej czy innej inwestycji, ale zabrakło twardego wskazania, ile rząd na ten cel przeznaczy i z jakich środków to sfinansuje. Nie możemy powtórzyć tego błędu

– przekonuje Dominik Kolorz

Umowa społeczna: inwestycje do końca 2025 r.

Górnicy w projekcie umowy społecznej chcą od rządu deklaracji, że do czasu osiągnięcia przez Polskę neutralności klimatycznej podejmie inwestycje w paliwa bezmisyjne. Chodzi o instalacje pozwalające zagazowywać węgiel do syntetycznego gazu ziemnego, do metanolu, w technologi bloku gazowo-parowego (IGCC), a także w technologii wychwytywania CO2 (CCU). Rząd ma rozpocząć te inwestycje najpóźniej w 2021 r., by móc je zakończyć do 2025 r. 

System wsparcia kopalni i osłon socjalnych

W górniczym projekcie umowy społecznej znajdziemy też zapis, wskazujący żeby do czasu zakończenia wydobycia poszczególne kopalnie objąć systemem wsparcia, który ma polegać na dopłatach do redukcji zdolności produkcyjnych. Po zakończeniu wydobycia kopalnie powinny być dalej finansowo wspierane aż do likwidacji. Jeżel chodzi o koszty wynagrodzenia górników, proponowany jest specjalny mechanizm indeksujący, zakładający wzrost pensji wraz z inflacją. Jeszcze poważniej potraktowano osłonę socjalną.

Górnicy chcą, żeby pracownik, który w systemie alokacji nie będzie miał zagwarantowanej ciągłości zatrudnienia pod ziemią lub w zakładzie przeróbki mechanicznej węgla mógł skorzystać z urlopu górniczego z wysokością świadczenia na poziomie 80 proc. wynagrodzenia z okresu ostatnich 6 miesięcy. W przypadku pracujących pod ziemią ten urlop może wynieść maksymalnie 4 lata, a rok mniej dla zatrudnionych przy przeróbce mechanicznej. W jednym i drugi przypadku dotyczy to wyłącznie pracowników, którzy po zakończeniu urlopu nabędą uprawnienia emerytalne. Osobom z mniejszym stażem wypłacane miały by być jednorazowe odprawy – po 120 tys. zł netto. Dotyczyć ma to zarówno zatrudnionych pod ziemią, jak i na powierzchni. Do tego dochodzą pięcioletnie dodatki wyrównawcze, dla tych, którzy znajdą zatrudnienie poza górnictwem. 

Terminy zamykania kopalni bez zmian

Górnicy postanowili nie majstrować przy datach zamykania poszczególnych kopalni, które ustalono już w porozumieniu z 25 września 2020 r. Wtedy ustalono, że ostatnia zostanie zamknięta w 2049 r. I tego harmonogramu w swoje umówie społecznej chcą trzymać się górnicy. 

Daty te zostały wypracowane w zespołach roboczych, uzgodnione, zapisane i bezwzględnie nie ma w tej kwestii, o czym dyskutować

– stawia sprawę jasno Dominik Kolorz. 

Końcowa data (2049 r.) dotyczy Kopalni Sobieski i Janina oraz Kopalni ROW: Ruchu Chwałowice i Ruchu Jankowice. W 2046 r. ma to spotkać Ruch Marcel. 

Negocjacje pod koniec stycznia

Co na ten dokument Ministerstwo Aktywów Państwowych? Opinię resortu poznamy zapewne dopiero 25 stycznia. Wtedy bowiem zaplanowano rozpoczęcie negocjacji górników z rządem dotyczących finalnej formy umowy społecznej. Te powinny zakończyć się w lutym, tak żeby dokument można było już w marcu przedstawić Komisji Europejskiej.

Wiadomo, że związkowcy w ogóle nie chcą rozmawiać na temat rządowego projektu, który nie wskazywał konkretnych dat zamykania kolejnych kopalni. Górnicy szybko odrzucili ten dokument i zapowiedzieli, że sami coś zaproponują. I tak się właśnie stało.