Twisto pokazało nowy cennik. Teraz za kartę będziemy już musieli zapłacić

Koronawirus mocno uderzył w fintechy. Po wprowadzeniu podwyżek przez Revoluta na nowy cennik zdecydowało się również Twisto. W obu wypadkach musimy liczyć się z wyciągnięciem dodatkowych pieniędzy z kieszeni.

Użytkownicy aplikacji Twisto dostali w ostatnim czasie maila z informacją o wprowadzeniu płatnego planu subskrypcyjnego. Darmowa wersja wciąż będzie dla nich dostępna, jej funkcje zostaną jednak okrojone.  

Bizblog.pl poleca

Twisto – co nas czeka?

Od października 2020 r. Twisto wprowadza podział na dwa plany – Online i Space. Ten pierwszy będzie bezpłatny, a w jego ramach dostaniemy możliwość korzystania z aplikacji, przesunięcie płatności, limit kredytowy do 45 dni, cashback i płatność ratalną.

Jednocześnie znika z niego darmowe korzystanie z karty fizycznej i wirtualnej (tą drugą będzie można płacić tylko za zakupy w sieci), dzielenie rachunków ze znajomymi znane pod nazwą Twisto Split oraz płatności za pomocą Google, i w przyszłości, Apple Pay. Darmowy plan likwiduje też korzystne przewalutowanie. Na jesieni Twisto zacznie doliczać do operacji 3 proc. prowizji. By zatrzymać wspomniane funkcje, trzeba będzie wybrać plan Space, który będzie kosztował nas 9,99 zł miesięcznie.

Plan na miesiąc

Na szczęście Twisto zostawiając wybór, nie każe nam jednocześnie podpisywać cyrografu. Przeskakiwanie między planami ma być proste i wygodne. Służyć do tego będzie jeden przycisk, który pojawi się w aplikacji jesienią. Dzięki temu, udając się na wakacje, możemy wybrać płatny plan, a po miesiącu go odwołać.  

Sama cena również ma podlegać wahaniom. Jeżeli będziemy aktywnie korzystać z karty, Twisto ma pozwolić nam na decydowanie o wysokości opłaty.

W Twoim koncie pojawi się suwak, który pozwoli Ci ją dowolnie zmniejszyć (nawet do 0) lub powiększyć

– czytamy w komunikacie.

Firmy walczą z koronawirusem

Country Manager Twisto Polska, Adam Miziołek, otwarcie przyznaje, że do wprowadzenia płatnego planu startup został zmuszony przez pandemię koronawirusa. Podobny ruch wykonał wcześniej Revolut. Brytyjczycy zwiększyli marże za przewalutowanie w weekendy z 0,5 do 1 proc., ograniczyli bezpłatną wymianę walut do wysokości 5 tys. zł i wprowadzili opłaty za przelewy na zagraniczne konta (z wyjątkiem pierwszego w danym miesiącu).

Już wcześniej Revolut wprowadził także płatne plany taryfowe – 29,99 zł za konto Premium i 49,99 zł za konto Metal. Dziesięć złotych, jakie chce od nas teraz Twisto, nie wydaje się wygórowaną kwotą, choć trzeba pamiętać, że zakres funkcji, które oferują wspomniane plany bardzo się od siebie różni.

Na początku lockdownu wiele gadających głów w telewizji przekonywało nas, że pandemia odbije się prędzej czy później na naszych portfelach. Jeżeli byliście wtedy sceptyczni, dzisiaj macie najlepszy dowód na to, że tanio już było.