Milionowe nagrody w TVP z „zysku” za 2019 rok. Może to za ostry spadek wpływów z reklam?

18 mln zł będą kosztować nagrody dla pracowników Telewizji Polskiej – zdecydowało walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki. To trochę żart z tymi akcjonariuszami, bo jedynym właścicielem TVP jest państwo reprezentowane przez ministra kultury. Formalnie nagroda jest z zysku, ale co to zysk, gdy rząd dosypał do kasy spółki ponad miliard złotych? Tymczasem wpływy reklamowe TVP lecą na łeb na szyję.

Koncerty disco-polo, niskich lotów rozrywka i mało pluralistyczna – mówiąc najdelikatniej – informacja. Kierowana przez Jacka Kurskiego Telewizja Polska nawet nie próbuje udawać, że realizuje ustawową misję, a zresztą zawsze można sobie włączyć kanał TVP Kultura, prawda?

Bizblog.pl poleca

„Misją mediów publicznych nie jest zarabianie pieniędzy, tylko propagowanie etycznych, artystycznych i intelektualnych wartości wśród jak najszerszej widowni” – pisze sama Telewizja Polska, całkiem trafnie syntetyzując art. 21 ustawy o radiofonii i telewizji.

Jaka spółka, taki zysk

To w sumie ciekawe z tym odżegnywaniem się od zarabiania w imię wyższych wartości, bo w tym tygodniu ostatecznie zdecydowano, że Telewizja Polska wypłaci swoim pracownikom prawie 15 mln zł nagród (z kosztami to razem 17,8 mln zł) z zysku za 2019 rok.

Nagrody z zysku to zdecydowanie domena prywatnych firm nastawionych na zarabianie pieniędzy, a nie państwowych tworów z misją, ale znacznie ciekawszą rzeczą jest ten „zysk”. Dlaczego piszę to słowo w cudzysłowie? Jeśli przyjrzymy się finansom Telewizji Polskiej, inaczej się nie da.

Jak wynika ze sprawozdania finansowego TVP za 2019 rok, spółka zarobiła 874 mln zł na reklamie i sponsoringu, a kolejne 331 mln zł pochodziło z abonamentu RTV. To zdecydowanie najważniejsze źródła przychodu spółki. W 2019 roku do kasy TVP wpłynęło z tego tytułu 1.2 mld zł. W jaki sposób publicznemu nadawcy udało się wypracować zysk, jeśli jego koszty zw zeszłym roku wyniosły 2,69 mld zł?

Tutaj zaczyna się magia. Z pomocą wkracza rząd, który dosypuje do kasy spółki 1,12 mld zł tytułem „rekompensaty z tytułu utraconych wpływów z opłat abonamentowych”. Pieniądze te nawet nie pochodzą z budżetu państwa, bo tam takich wolnych pieniędzy nie ma. Rząd musi zadłużyć się na rynkach finansowych, emitując specjalnie obligacje.

To wciąż za mało? Spółka dokonuje jeszcze kilku posunięć księgowych, czyli dokonuje aktualizacji wartości swoich aktywów oraz uwzględnia rozwiązanie rezerw. W ten sposób łączne przychody spółki dobijają do 2,7 mld zł. Jesteśmy w domu, Telewizja Polska właśnie osiągnęła zysk w wysokości 89 mln zł. Prosimy o oklaski i konfetti. Oczywiście będą też nagrody.

Gwałtowny spadek przychodów reklamowych

Jeśli spojrzymy na konto twitterowe prezesa TVP Jacka Kurskiego, można odnieść wrażenie, że jego jedyną — a co najmniej — główną ambicją jest uzyskanie jak największego udziału w widowni i pokonanie z kretesem na tym polu komercyjnych nadawców. Może więc TVP chociaż odnosi spektakularne sukcesy na rynku reklamowym? Nic z tych rzeczy.

W 2019 roku przychody reklamowe TVP były o 4 proc. niższe niż rok wcześniej. Spółka tłumaczy się, że to przez to, że nie było wtedy żadnych dużych imprez sportowych, a poza tym „nie może w pełni konkurować o budżety reklamowe na równi z nadawcami komercyjnymi, ze względu na brak możliwości przerywania programów reklamami” – tak jakby było to coś nowego.

Z reklamami TVP w 2020 roku jest jeszcze gorzej. W pierwszym półroczu przychody spółki z tego tytułu zanurkowały o 21,4 proc. w stosunku do tego samego okresu 2019 roku i wyniosły 291,2 mln zł. To raczej nie za dużo w sytuacji, gdy koszty operacyjne spółki wzrosły o 7 proc. i wyniosły aż 1,12 mld zł.

Jacek Kurski nie musi się jednak przejmować takimi drobnymi kwotami, bo w tym roku „rekompensata” dla mediów narodowych to 1,95 mld zł. W pierwszym półroczu 2020 r. TVP może się więc pochwalić „zyskiem” 936 mln zł. Oj, będą nagrody w przyszłym roku.

Kontrola NIK

Nie wiem, jak będzie wyglądał podział tego wartego 15 mln zł tortu, ale pracownicy TVP nie należą pod względem finansowych do najbardziej pokrzywdzonych pracowników w Polsce. Spółka przeznacza na pensje ponad pół miliarda złotych rocznie, a średnie wynagrodzenie zasadnicze pracownika etatowego TVP w 2019 r. wyniosło 9572 zł brutto.

Na rękę jest to oczywiście znacznie mniej, ale kwota ta nie uwzględnia różnych intratnych dodatków typu rekompensata za zakaz konkurencji czy honoraria z tytułu umów o dzieło. Sam zarząd TVP dostał 2,18 mln zł. Obecnie zarząd TVP jest tylko dwuosobowy – obok Jacka Kurskiego zasiada w nim jeszcze tylko Mateusz Matyszkowicz.

Czy Telewizja Polska prowadzi racjonalną politykę finansową? Na to pytanie każdy może odpowiedzieć sobie sam, ale zaznaczę tylko, że kilka dni temu dogłębne zbadanie finansów państwowej spółki zapowiedziała kierowana przez Mariana Banasia Najwyższa Izba Kontroli.