Trójka pogrąża się w jeszcze głębszym kryzysie, a Radio 357 to już nadawca z prawdziwego zdarzenia

Prezes Polskiego Radia Agnieszkę Kamińską, znaną szerzej z roli grabarza radiowej Trójki, spotkało kolejne upokorzenie. Rada programowa Polskiego Radia właśnie odrzuciła jej sprawozdanie z realizacji misji publicznej za 2020 rok, a szef rady Marek Suski mówi o „katastrofalnym spadku słuchalności” i zarzuca Kamińskiej, że „nie radzi sobie ze znalezieniem pomysłu na Trójkę”. Tymczasem Radio 357 ma się fantastycznie i właśnie ogłosiło, że ma już docelową strukturę właścicielską.

Przyjęcie przez radę programową „Sprawozdania Polskiego Radia za 2020 rok z realizacji misji publicznej oraz z wykorzystania wpływów abonamentowych, odsetek za zwłokę w ich uiszczaniu oraz kar za używanie niezarejestrowanych odbiorników na realizację misji publicznej” powinno być czystą formalnością, ale stało się okazją do kolejnego zgrillowania prezes Polskiego Radia.

Bizblog.pl poleca

Za przyjęciem dokumentu zagłosowało tylko dwóch członków rady, a sześcioro zagłosowało przeciw. Pozostała piątka wstrzymała się od głosu, w tym jej szef Marek Suski. To nie oddaje jednak skali krytyki, jaka spadła ze strony tego posła PiS, który pracę parlamentarną łączy z nadzorowaniem mediów.

Katastrofa w Trójce

W rozmowie z serwisem Wirtualnemedia.pl Suski stwierdza, że w Polskim Radiu od dłuższego czasu jest kryzys i występuje bardzo duży spadek dochodów z reklam. Najbardziej Kamińskiej obrywa się za sytuację w samej Trójce, której słuchalność Suski określa jako katastrofalną. „Pani prezes nie przedstawiła wizji wyjścia z tej sytuacji” – mówi polityk serwisowi.

Ostra krytyka działań Kamińskiej ze strony Marka Suskiego padła już w kwietniu, gdy odrzucił nową ramówkę Trójki, uznając, że „była tak słaba, że nie dało się jej obronić”. „Uchodzący przez pół wieku za szczytowe osiągnięcie polskiej radiofonii Program Trzeci stał się teraz pomnikiem indolencji, ignorancji i arogancji polityków i ich protegowanych z zarządu Polskiego Radia” – napisał w poniedziałek w Bizblogu Arek Braumberger.

Spółka i spółdzielnia

A co się teraz dzieje w radiu 357? Internetowy nadawca właśnie poinformował, że pomyślnie zakończył proces tworzenia docelowej struktury właścicielskiej. „Powstały trzy podmioty, które będą stanowiły formalne zaplecze projektu” – informuje 357.

Głównym trzonem nowej struktury Radia 357 jest spółka komandytowa. „Utworzyły ją zarejestrowana w lutym Spółdzielnia Twórców Radia 357, w skład której wchodzą członkowie zespołu redakcyjnego oraz 357 Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, która jako komplementariusz będzie zarządzać bieżącą działalnością radia. Wspólnikami w spółce komandytowej, obok Spółdzielni Twórców i 357 Sp. z o.o., są również Marek Niedźwiecki i Kuba Strzyczkowski” – informuje nadawca w komunikacie.

Zrealizowaliśmy plan ogłoszony na samym początku. Ma on zagwarantować sprawne funkcjonowanie na co dzień i dalszy, dynamiczny rozwój radia

– mówi Paweł Sołtys, prezes Radia 357.

Jak zaznacza, nie mniej ważne było uwzględnienie w tej strukturze także całego zespołu. „Jesteśmy szczególną inicjatywą, budowaną zespołowo. Stąd ważna rola spółdzielni, która jest jednym z głównych udziałowców spółki komandytowej” – wyjaśnia.

Bez reklam i bez abonamentu

Jak informuje Radio 357, codzienne funkcjonowanie radia koordynuje 5-osobowy zarząd spółki:

  • Krystian Hanke – odpowiedzialny za kwestie komunikacji wewnętrznej
  • Ewa Mieczławska – koordynująca kwestie kadrowe, a także rozwój aplikacji i strony internetowej
  • Katarzyna Pruchnicka – odpowiedzialna za rozwój oferty programowej, w tym podcastów
  • Paweł Pobóg-Ruszkowski – prowadzący sprawy księgowe, podatkowe i finansowe
  • Paweł Sołtys – koordynujący kwestie marketingu, sprzedaży, komunikacji oraz rozwoju biznesowego, dodatkowo pełniący funkcję prezesa zarządu

Michał Gąsiorowski, Krystian Hanke, Marcin Łukawski, Paweł Sołtys oraz Piotr Stelmach objęli w równych częściach 100 proc. udziałów 357 Sp. z o.o., odkupując część udziałów należącą do Tomasza Michniewicza.
„Uznaliśmy, że to najlepsze i najbardziej naturalne rozwiązanie, żeby udziałowcami w tym podmiocie były osoby na bieżąco zaangażowane w rozwój poszczególnych obszarów całego projektu. Dlatego odkupiliśmy pulę udziałów od Tomka Michniewicza, który po mocnym zaangażowaniu na starcie, skupił się na pracy redakcyjnej” – wyjaśnia Paweł Sołtys.

Radio 357 utrzymuje się z wpłat słuchaczy. Aktualnie prawie 31 700 patronów przekazuje prawie 675 000 zł miesięcznie poprzez serwis Patronite.