Tony tworzyw sztucznych zaleją Polskę? Grozi nam kryzys, bo ceny energii dobijają branżę recyklingu

Zamrożenie cen energii elektrycznej oraz uznanie recyklingu tworzyw sztucznych za branżę energochłonną – te oraz inne postulaty wystosowało do premiera Mateusza Morawieckiego Stowarzyszenie „Polski Recykling” z prośbą o wsparcie. Branża recyklingu mówi wprost: galopujące ceny energii grożą falą upadłości w sektorze recyklingu tworzyw sztucznych i mogą wywołać kryzys związany z odbiorem odpadów segregowanych.

Polski sektor recyklingu tworzyw sztucznych stoi nad przepaścią z powodu podwyżek cen energii elektrycznej oraz gazu. Widmo upadłości to nie tylko sprawa tej branży, lecz nas wszystkich, gdyż ta gałąź gospodarki odpowiada za odzysk plastiku, czyli 15 proc. z ok. 14 mln ton odpadów wytwarzanych przez gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa.

Dlatego branża pilnie apeluje do rządu o uznanie jej za energochłonną i objęcie jej ochroną.

Bez recyklingu tony tworzyw sztucznych zaleją Polskę

Branża gospodarowania odpadami ma wartość 15 mld złotych i skupia 8900 w większości rodzinnych firm. Wykluczenie sektora recyklingu z przygotowywanej listy branż energochłonnych niechybnie doprowadzi do załamania całego systemu gospodarowania odpadami, który zatrudnia ponad 70 tys. pracowników. W efekcie ponad 2 mln ton tworzyw sztucznych może trafić na wysypiska śmieci, ale także na dzikie składowiska. Będą truły glebę i zanieczyszczały nasze rzeki – mówi Szymon Dziak-Czekan, Prezes Zarządu Stowarzyszenia „Polski Recykling”.

Stowarzyszenie ponadto wskazuje w swoim apelu, że skutki wstrzymania bądź trwałego przerwania pracy zakładów recyklingu mogą być opłakane również dla gospodarki państwa, która straci przez to jedno z alternatywnych źródeł pozyskiwania surowców.

W ubiegłym roku koszty energii w naszej produkcji nie przekraczały 18 proc., już teraz sięgają 40 proc.. Przewidujemy, że przy tym tempie wzrostów cen gazu oraz energii elektrycznej wkrótce przekroczą połowę całkowitych kosztów działalności i miniemy punkt, który dla naszych zakładów oznaczać będzie wstrzymanie produkcji. Dalej jest już tylko fala upadłości – podkreśla Szymon Dziak-Czekan.

Wstrzymanie recyklingu, to większe podatki dla Polski

Z kolei Polska, jako członek Unii Europejskiej, jest zobligowana od 1 stycznia 2021 roku do płacenia tzw. plastic tax w wysokości 80 eurocentów za każdy kilogram plastiku, który nie został poddany recyklingowi. Nieosiągnięcie przyjętych w UE poziomów recyklingu oznacza narażenie naszego kraju na wielomiliardowe kary, które pokryć będzie musiał budżet państwa, a więc pośrednio podatnicy.

Bizblog.pl poleca

Apelujemy do pana premiera Morawieckiego, aby zwrócił uwagę na krytyczną sytuację naszego sektora – mówi Szymon Dziak-Czekan.

I wskazuje, że Polska branża recyklingu tworzyw sztucznych uchodzi za jedną z silniejszych w Europie, odzyskujemy cenne dla gospodarki surowce i eksportujemy większą cześć naszej produkcji.

Jeśli złamią nas galopujące ceny energii, to odbudowa branży zajmie długie lata i niemożliwa będzie realizacja tak ambitnych projektów, jak wdrożenie Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP) oraz skutecznego systemu kaucyjnego – dodaje Szymon Dziak-Czekan.

Branża recyklingu proponuje plan działania

Stowarzyszenie „Polski Recykling” w imieniu branży proponuje plan działania, aby w krótkoterminowej perspektywie przeciwdziałać skutkowi kryzysu na rynku energii. Oto skrócony plan:

  • Zamrożenie cen energii elektrycznej;
  • Uznanie recyklingu tworzyw sztucznych za branżę energochłonną;
  • Przeznaczenie środków finansowych na innowacje, m.in.: w zakresie dofinansowania magazynów energii;
  • Umożliwienie zakładom przemysłowym szerszego wykorzystania OZE;
  • Ograniczenie formalności urzędowych w zakresie pozyskiwania pozwoleń na inwestycje w OZE;
  • Zagwarantowanie branży recyklingu możliwości podpięcia do sieci elektrycznej w przypadku generowanie energii OZE na potrzeby własne.

Czytaj także: Pójdziemy z torbami jak nic. Wrzesień zimny jak diabli, jak za chwilę zrobi się -20 st. C, to leżymy