Tesla koronawirusa ma już dawno za sobą. Rekordowa wycena spółki Elona Muska

Ponad 940 dolarów za akcję daje dziś Tesli wycenę rynkową na poziomie 175 mld dol., czyli więcej, niż warte są koncerny Fiat Chrysler, Ford, General Motors i BMW razem wzięte. Po rynkowej masakrze Tesli na giełdzie po wybuchu pandemii koronawirusa nie ma już śladu, a Elon Musk przymierza się do zadania producentom spalinowych samochodów kolejnego ciosu. Właśnie zapowiedział też masową produkcję elektrycznych ciągników siodłowych.

Tesla właśnie uruchomiła własny program car-sharingowy, który ma szansę dodatkowo zwiększyć opłacalność zakupu samochodów elektrycznych firmy Elona Muska. Wystarczy, że właściciel Modelu 3 poda w aplikacji na smartfona adresy mailowe pięciu osób, by mogły korzystać z jego auta jako uprawnieni użytkownicy.

Bizblog.pl poleca

Funkcja o nazwie Car Access (dostęp do samochodu) pojawiła się właśnie w aplikacji Tesli, która może służyć jako tradycyjny kluczyk do otwierania i uruchamiania samochodu. Dotychczas właściciel Modelu 3 musiał podawać innym użytkownikom swoje dane, co mogło wielu z nich zniechęcać do takiego altruizmu. Od teraz każdy jedzie na własny rachunek i na własną odpowiedzialność.

Na razie nowa funkcja jest dostępna tylko w Stanach Zjednoczonych, ale zapewne wkrótce zostanie wprowadzona na inne rynki. Na razie program obejmuje tylko Model 3, czyli podstawy model Tesli.

Współdzielenie samochodów nie jest może rewolucją samą w sobie, ale to jeden z dowodów na to, że Tesla chce zrewolucjonizować rynek samochodowy nie tylko w kwestii konwersji na napęd elektryczny. Elon Musk uważa, by tradycyjny model korzystania z samochodów to przeżytek.

Taka wizja motoryzacji przyszłości najwyraźniej doskonale rezonuje z rynkiem. Głęboki spadek notowań akcji Tesli, który nastąpił w od końca lutego wraz z największym załamaniem na giełdach od Wielkiej Depresji, wiele osób oceniało jako zdrową korektę. Już wiemy, że gwałtowny wzrost wartości Tesli, który nastąpił od grudnia 2019 roku, nie był dziełem spekulantów, bo spółka z nawiązką odrobiła już wszystkie tegoroczne straty.

Akcje Tesli znalazły się w dołku 18 marca, gdy wyceniano je na około 360 dolarów. Zaledwie miesiąc wcześniej ich wartość przebijała pułap 900 dol.

Źródło: Google

Dzisiaj akcje Tesli są już wyceniane na ponad 940 dolarów i magiczna granica 1000 dol. znowu wydaje się w zasięgu ręki. Choć firma Elona Muska wciąż boryka się z problemami logistycznymi utrudniającymi powrót do normalnej produkcji samochodów, rynek uznał, że Tesla koronawirusa ma już dawno za sobą.

Co innego tradycyjni producenci samochodów, którzy wciąż nie mogą otrząsnąć się po szoku, jaki gospodarce zafundowała pandemia Covid-19 i globalny lockdown. Ich próby konkurowania z Teslą na rynku samochodów elektrycznych na razie trudno okrzyknąć sukcesem, a uzależnienie od produkcji samochodów z silnikami spalinowymi będzie coraz większym obciążeniem w świetle coraz ostrzejszych norm emisji spalin, głównie w Europie.

Problemów ze strony Tesli mogą też spodziewać się producenci ciężarówek. Jak właśnie poinformował Reuters, Elon Musk w firmowym mailu stwierdził, że już najwyższy czas wprowadzić elektryczny ciągnik siodłowy do masowej produkcji. Pojazd nazwany po prostu Tesla Semi w formie prototypu został zaprezentowany już w 2017 roku, ale do dziś nie pojawiły się żadne konkretne plany wprowadzenia go do produkcji.

Produkcja baterii i układu napędowego będzie odbywać się w Gigafactory Nevada

– napisał Elom Musk w mailu, do którego dotarł Reuters.

Szef Tesli dodał, że pozostałe elementy tego pojazdu będą produkowane w innych zakładach firmy, ale nie podał szczegółów. Nie zdradził też, kiedy planuje rozpoczęcie produkcji tego modelu ciężarowego.