Tak Elon Musk robi biznes. Do fabryki Tesli pod Berlinem ma dorzucić się niemiecki podatnik

Półtora miliarda euro może wynieść pomoc rządu w Berlinie dla firm, które będą produkować w Niemczech baterie, głównie do aut elektrycznych. Bruksela już wydała wstępną zgodę na udzielenie pomocy publicznej dla kilkunastu europejskich firm. O subwencje wystąpiła też amerykańska Tesla, która buduje fabrykę pod Berlinem.

Fot. Tesla

Takie rewelacje przynosi niemiecki dziennik gospodarczy „Handelsblatt”. O tym, że firma Elona Muska już złożyła formalne podanie o udzielenie pomocy publicznej na budowę Gigafactory 3, gazeta dowiedziała się z kręgów rządowych. Tesla nie odpowiedziała na prośbę o komentarz.

Bizblog.pl poleca:

Pomoc dla Tesli nie miałaby zostać zrealizowana bezpośrednio, lecz w ramach konsorcjum firm z kilkunastu krajów unijnych, w tym z Polski. Chodzi o drugą edycję projektu IPCEI (Important Projects of Common European Interest), którego celem jest uczynienie z Europy światowego lidera nowych technologii.

Jak jeszcze w grudniu poinformowało polskie Ministerstwo Rozwoju, na podstawie IPCEI Komisja Europejska zdefiniowała projekt strategiczny European Battery Alliance (EBA), którego celem jest „połączenie wysiłków europejskich firm na rzecz budowy silnego europejskiego przemysłu produkcji ogniw i baterii, przy wsparciu państw”. Wartość tego rynku w Europie w 2025 r. ma osiągnąć aż ćwierć biliona euro.

Ważne, że w Europie

Jak informuje „Handelsblatt”, federalne Ministerstwo Gospodarki i Energii już w poniedziałek lub wtorek chce domknąć drugi projekt w ramach IPCEI. W tym celu minister Peter Altmaier zaprosił przedstawicieli 14 rządów krajów UE, w tym Polski, by dopiąć ostatnie szczegóły tego projektu. Udział ma w nim wziąć aż 55 firm z tcyh krajów.

Okazuje się, że z dofinansowania wcale nie są wykluczone firmy spoza Unii Europejskiej. Brukseli tak bardzo zależy na tym, by Europa stała się ważnym centrum produkcji baterii najnowszej generacji, że dopuszcza do IPCEI także firmy spoza UE. Skorzystać z tego chce Tesla, która pod Berlinem buduje Gigafactory – wielki zakład, który ma produkować nie tylko samochody elektryczne, ale także baterie.

„W przypadku włączenie do programu, firmy spoza Europy powinny pracować wspólnie z innymi firmami i instytucjami. Muszą zapewnić znaczną wartość dodaną dla społeczeństwa” – wyjaśnia niemieckie Ministerstwo Gospodarki i Energii.

Donald Trump straszy cłami

Jak zaznacza gazeta, nie wiadomo jeszcze, czy Tesla zostanie włączona do tego projektu, a jeśli tak, to na jakiej wielkości pomoc finansową będzie mogła liczyć.

Naszym wspólnym celem jest utrzymanie i rozwinięcie wartości dodanej oraz miejsc pracy w Niemczech i w Europie

– powiedział minister Peter Altmaier, cytowany przez „Handelsblatt”.

Początkowo niemiecki rząd planował przeznaczyć na dofinansowanie projektów w ramach IPCEI okrągłego miliarda euro, ale to już nieaktualne. Resort Alteimera uważa produkcję baterii w Niemczech za tak kluczową dla niemieckiej gospodarki, że zamierza na ten cel wydać nawet 1,5 mld euro.

Finansowe wsparcie europejskiego podatnika dla amerykańskiej firmy jest dość drażliwą kwestią w sytuacji, gdy nad europejskimi, głównie niemieckimi producentami samochodów wisi groźba nałożenia przez amerykański rząd karnych ceł o stawce aż 25 proc. To wciąż bardzo aktualna kwestia – takie groźby ponownie padły z ust Donalda Trumpa podczas szczytu w Davos w zeszłym tygodniu.