Elon Musk przełamuje kolejne tabu. Niemieccy urzędnicy będą jeździć służbówkami Tesli

Niemiecki urzędnik z innym samochodem służbowym niż niemiecki? Jeszcze niedawno taka myśl byłaby uznana nad Renem za wywrotową, ale czasy cieplarnianych warunków dla niemieckiego przemysłu samochodowego przeminęły. Tesla nie tylko może liczyć na subwencję niemieckiego rządu na produkcję baterii, ale także jej modele mogą być autami służbowymi urzędników rządu w Berlinie.

Fot. Marco Verch/Flickr (CC BY 2.0)

Bild” pochwalił się, że uzyskał wyłączny dostęp do zaktualizowanej listy samochodów, które mogą być wykorzystywane przez urzędników rządowych w stolicy Niemiec. Po raz pierwszy lista nie obejmuje wyłącznie niemieckich marek. Teraz znalazła się na niej także amerykańska Tesla.

Bizblog.pl poleca:

Bulwarówka pisze, że ośmioro senatorów oraz 25 wysokich urzędników państwowych ma obecnie do wyboru 5 modeli Audi, 4 BMW, 2 Mercedesa oraz jeden model Volkswagena. Do tego ściśle niemieckiego grona właśnie dołączył jeden z modeli Tesli.

Spojrzałam na emisję CO2 oraz zasięg, a poza tym trzeba wspierać firmę, która inwestuje pod Berlinem

– uzasadniła wybór Tesli sekretarz stanu ds. edukacji Beate Stoffers.

Chodzi oczywiście o Gigafactory 3 w podberlińskim Grünheide. Szef Tesli Elon Musk zaledwie w listopadzie ogłosił plany wybudowania tego zakładu, a już trwają prace nad budową tego zakładu. Na razie las, który stanie się placem budowy, jest czyszczony z niewybuchów z czasu wojny

Tesla to jeden z trzech samochodów elektrycznych, jakie mają do wyboru niemieccy urzędnicy. Wiadomo, że jednym z nich jest elektryczny model Audi e-tron. Skąd pomysł, by w takiej sytuacji do listy dopisać także Teslę?

Jeśli żaden niemiecki producent nie jest w stanie zaoferować samochodu elektrycznego z ogrzewaniem postojowym, to musimy dopisać do listy samochody zagranicznych marek

– tłumaczy sekretarz stanu Sabine Smentek.