Tesco zmniejszy swoje największe sklepy w Polsce. Tak sieć chce konkurować z Aldim i Lidlem

Tesco planuje w Polsce zmniejszyć powierzchnię przeszło 60 największych hipermarketów. Także tych umieszczonych w galeriach handlowych. Z kolei w przyszłym tygodniu mają rozpocząć się negocjacje z pracownikami w sprawie zwolnień grupowych.

Zmniejszenie powierzchni o ok. 1/3 ma dotyczyć ponad 60 największych hipermarketów Tesco w Polsce – podają wiadomoscihandlowe.pl . Wśród przeznaczonych do zmian sklepów najwięcej jest tych o powierzchni ok. 5 tys. m kwadratowych. Ale powierzchniowa rewolucja nie ominie też tych największych (od 7 do 10 tys. m kwadr.). 

Tesco w mniejszy format idzie z rozmysłem. Zmiana hipermarketów w supermarkety będzie wiązać się z mniejszą ilością asortymentu na półkach. Przedstawiciele brytyjskiej sieci uważają, że polski klient już nie potrzebuje wielkich sklepów, gdzie wszystko znajdzie. Coraz bardziej liczy się dla niego dojazd do sklepu, szukanie miejsca do zaparkowania, czy czas spędzony w samym sklepie. I koronny argument: takie hipermarkety kompaktowe, po zmniejszeniu powierzchni, mają notować lepsze wyniki. 

Nasza decyzja, by skupić się na mniejszych formatach sklepów odzwierciedla zmieniające się oczekiwania polskich klientów i trendy na rynku detalicznym. Nasze hipermarkety kompaktowe i supermarkety będą cały czas oferować bogaty wybór produktów spożywczych, wraz z popularną marką odzieżową F&F czy sezonowymi produktami przemysłowymi – przekonuje Matt Simister, prezes Tesco w Europie Środkowej.

Tesco część sklepów reorganizuje a część zamyka.

Brytyjska sieć chce być obecna w naszym kraju na nowych zasadach. Zmniejszenie powierzchni największych hipermarketów to tylko jedna ich część. Druga mówi o sprzedaży niektórych sklepów. Wiadomo już, że taki los spotka 8 hipermarketów i 2 sklepy w mniejszym formacie (w Sosnowcu i w Warszawie na ul. Wolskiej). 

W pierwszym przypadku chodzi o sklepy w Bydgoszczy (ul. Toruńska), Gdyni (ul. Nowowiczlińska), Gorzowie Wielkopolskim (ul. Słowiańska), Piastowie (ul. Tysiąclecia), Rzeszowie (al. Powstańców Warszawy), Tychach (ul. Towarowa), Warszawie (ul. Fieldorfa) i Żarach (ul. Broni Pancernej).

Nie obejdzie się bez zwolnień pracowników.

Takie plany muszą wiązać się ze zwolnieniami pracowników. I faktycznie sieć Tesco pożegna się z 2,1 tys. osób. W tym z tymi, którzy zajmują zarówno stanowiska podstawowe (1923 osoby), jak i sprawujące nadzór nad pracownikami (231 osób). 

Negocjacje w tej sprawie mają rozpocząć się w przyszłym tygodniu. Wypowiedzenia będą wręczane od 22 sierpnia. Cała akcja reorganizacji zatrudnienia ma zakończyć się 31 października.

Cięcia w zatrudnieniu nie dotyczą tylko Polski. Na podobny krok Tesco decyduje się w Wielkiej Brytanii. Tam sieć chce zlikwidować 4500 miejsc pracy w 153 supermarketach Tesco Metro. Na Wyspach również panuje przekonanie, że klienci coraz chętniej robią zakupy w mniejszych sklepach. Nade wszystko zaś przekładają wygodę. Dla analizujących sytuację pod kątem ekonomicznym i handlowym takie, a nie inne ruchy Tesco, to jednak nie poszukiwanie nowej nici porozumienia z klientem, a bardziej odpowiedź na propozycje Aldi i Lidla.