Co dalej z Tauronem? Lista elektrowni do zamknięcia to dla związkowców jak kij w mrowisko

Związkowcy z Tauronu od dobrych kilku tygodni przestrzegają przed podziałem firmy, ale na nikim w rządzie za bardzo tym nie robią wrażenia. Teraz apelują o pomoc do posłanek i posłów. W końcu też wywalczyli spotkanie z członkami rady nadzorczej spółki.

Na zdjęciu: Elektrownia Łagisza. Fot. Tauron

W Tauronie wrze. Światło dzienne ujrzała uchwała zarządu spółki Tauron Wytwarzanie zawierająca harmonogram wyłączania z użytkowania poszczególnych elektrowni węglowych. Ten proces miałby się zacząć już w 2025 r.

Bizblog.pl poleca

Patrycja Hamera, rzecznik prasowy Tauronu Wytwarzanie, zaznacza, że uchwała jest warunkowa, a jej wykonanie zależy od wielu czynników. Dodaje jeszcze, że „w Tauronie prowadzone są rozmowy ze stroną społeczną, by korzystając z dostępnych źródeł finansowania, stworzyć jak najbardziej efektywne narzędzia osłonowe dla pracowników”.

Związkowcy nie mają jednak wrażenia, że firma prowadzi z nimi jakiś dialog. Zatrudnieni w spółce Tauron Wytwarzanie taką uchwałą są zaskoczeni. W związku z tym wczoraj pilnie zwołano posiedzenie Komitetu Protestacyjno-Strajkowego.

Po przeanalizowaniu dokumentu wiemy, że żywot Elektrowni Jaworzno 3 czy Elektrowni Siersza i Elektrowni Łaziska może być przesądzony. Za tymi wymuszonymi decyzjami związanymi z transformacją i cenami za emisje CO2 idzie realna likwidacja zakładów pracy

– przekonuje Bogdan Tkocz, wiceprzewodniczący Komitetu.

Tauron: związkowcy apelują do posłów

Sprawa jest na tyle poważna, że jednym głosem przemówiły trzy największe centrale związkowe w Tauronie: OPZZ, NSZZ „Solidarność” oraz Forum Związków Zawodowych. Zrzeszeni w Komitecie Protestacyjno-Strajkowym związkowcy – jako Rada Społeczna Grupy Kapitałowej Tauron – zwrócili się ze specjalnym apelem do posłanek i posłów. 

„Obecnie Grupa Tauron zatrudnia około 26 tysięcy pracowników. Zachodzi pytanie ilu z nich znajdzie zatrudnienie po transformacji energetyki? Kto zapłaci za kolejne nieprzemyślane projekty? Jak duży będzie wzrost cen energii dla odbiorców?” – czytamy w nim.

Związkowcy w piśmie do posłów zaznaczają, że rozpoczynają walkę o przyszłość Tauronu i łatwo pola nie oddadzą. „Jesteśmy zorganizowani i przygotowani nie tylko do rozmów dotyczących transformacji sektora energetycznego, opartych na merytorycznych argumentach, ale też na walkę w przypadku decyzji politycznych niepopartych merytoryką” – ostrzegają.

Szefostwo spółki spotka się ze związkowcami

Naprawdę trudno związkowcom z Tauronu dziwić się, że czują się pomijani. Wiceministra aktywów państwowych Artura Sobonia, odpowiedzialnego w rządzie za negocjacje z górnikami, które mają zakończyć się podpisaniem umowy społecznej, miesiącami prosili o włączenie do tych rozmów. Jednak argument, że przecież energetyka i górnictwo to system naczyń połączonych – nikogo nie przekonywał. Od czasu do czasu urzędnicy resortu aktywów państwowych skreślili jakieś uspokajające i górnolotne, nic niewnoszące słowa. A konkretów jak nie było, tak dalej nie ma. 

Być może to się zmieni już 1 kwietnia i wtedy związkowcy tworzący Komitet Protestacyjno-Strajkowy wreszcie dowiedzą się, na czym tak naprawdę stoją. Na ten dzień bowiem Andrzej Kania, przewodniczący Rady Nadzorczej Tauron Polska Energia S.A., wyznaczył spotkanie członków RN spółki ze stroną społeczną „w celu omówienia aktualnej sytuacji społecznej w Grupie Kapitałowej”.

Czy faktycznie na stole leży podział Tauronu, rozpoczęty wydzieleniem aktywów węglowych razem z ludźmi? W spółce dowiedzieliśmy się jedynie, że „Tauron nie komentuje decyzji właścicielskich”. Powinniśmy pytać w Ministerstwie Aktywów Państwowych. Tylko że resort w tej sprawie też nabrał wody w usta.

Niech premier sobie przypomni skąd startował do wyborów

Przypomnijmy: z podjętej już miesiąc temu uchwały zarządu Tauron Wytwarzanie wynika, że większość elektrowni ma zakończyć swój żywot już w 2025 r. Na koniec 2025 r. ma dojść do likwidacji dwóch bloków w Elektrowni Siersza. Podobny los w tym czasie ma spotkać bloki nr 1, 2, 4 i 6 w Elektrowni Jaworzno III oraz bloki nr 9 i 12 w Elektrowni Łaziska.

Coraz bardziej prawdopodobne, że w ich obronie staną nie tylko związkowcy Tauronu, ale też samorządowcy, nad którymi zaczęło wisieć tym samym widmo znacznego bezrobocia. Już w najbliższy poniedziałek ma dojść do spotkania z Aleksandrem Wyra, burmistrzem Łazisk Górnych w sprawie przyszłości zarówno Elektrowni Łaziska, jak i kopalni Bolesław Śmiały. 

W trakcie rozmowy telefonicznej burmistrz wyraził duże zaniepokojenie taką, a nie inną decyzją zarządu Tauron Wytwarzanie

– zdradza Bogdan Tkocz.

Związkowcy przy tej okazji wbijają kolejną szpilę premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Apelują do szefa rządu, żeby ten sobie przypomniał, skąd startował w ostatnich wyborach parlamentarnych i gdzie jest Górny Śląsk, gdzie jest powiat mikołowski. „Wystarczy podjąć decyzję o wychwytywaniu CO2 i zarówno Elektrownia Łaziska, jak i kopalnia Bolesław Śmiały mają byt zapewniony” – przekonują.

Związkowcy: ktoś z nami prowadzi dialog? Kpina

Związkowców z Tauron Wytwarzanie rozsierdziła odpowiedź rzeczniczki prasowej spółki Patrycji Hamery, która poinformowała dziennikarzy, że „w Tauronie prowadzone są rozmowy ze stroną społeczną”. Tymczasem okazuje się, że ta „strona społeczna”, czyli związki zawodowe nic nie wiedzę o podjętej miesiąc temu uchwale o wyłączaniu z użytkowania kolejnych elektrowni węglowych.

Co jest powodem, bądź wskazaniem do podejmowania tego typu uchwał bez dialogu ze stroną społeczna? Dlaczego w informacji medialnej są podane nieprawdziwe informacje?

– pyta Artur Wilk, przewodniczący ZZ „Kontra” w Tauron Wytwarzanie i żąda odpowiedzi na piśmie.

Związkowiec jednocześnie przypomina, że od 17 marca 2021 r. w spółce Tauron Wytwarzanie S.A. trwa spór zbiorowy. Do dis ziaj jednak nie zorganizowano w związku z tym żadnego spotkania – w przyjętej na mocy uchwały procedurze Rozwiązywania Sporów Zbiorowych.

„Jako strona społeczna nie byliśmy informowani o zamiarze, projekcie, jak i nawet kierunku ograniczenia działalności koncesjonowanej (skrócenia pracy) dla poszczególnych jednostek wytwórczych” – zaznacza bardzo wyraźnie Artur Wilki w piśmie przesłanym na ręce Dariusza Niemca, prezesa zarządu Tauron Wytwarzanie S.A.