Tarcza antykryzysowa. Tak rząd chce chronić przedsiębiorców i pracowników przed koronawirusem

Dopłaty do pensji z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, możliwość czasowego zawieszenia składek ZUS, okresowe przywrócenie handlu w niedziele, mikropożyczki dla przedsiębiorców na pół roku oraz przesunięcie w przyszłość dalszego uszczelniania systemu VAT – to tylko niektóre rozwiązania, jakie proponuje rządowa tarcza antykryzysowa.

Poznaliśmy wreszcie głośno zapowiadany pakiet stymulacyjny od rządu, który ma być w czasach pandemii koronawirusa swoistym remedium dla przedsiębiorców. Jak stwierdził prezydent Andrzej Duda, mechanizmy w nim zawarte będą w najbliższym czasie przekładane na teksty projektów ustaw.

Bizblog.pl poleca

Tarcza antykryzysowa – jak rząd nazwał swój pakiet stymulacyjny – zawiera takie rozwiązania jak: system wypłat wynagrodzeń dla ludzi niemogących w tym okresie świadczyć pracy; system pożyczek i kredytów na bardzo korzystnych warunkach, zwiększenie gwarancji kredytowych do 80 proc. przez Bank Gospodarstwa Krajowego, czy przejęcie płatności leasingowych firm transportowych przez Agencję Rozwoju Przemysłu.

Prezydent Andrzej Duda, który jako pierwszy przemawiał na konferencji prasowej, zaapelował do banków, by wakacje kredytowe rozciągnęły do co najmniej pół roku z trzech miesięcy, które obiecał Związek Banków Polskich.

Pięć filarów

Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że szacunkowa wartość rządowej tarczy antykryzysowej to 212 mld zł.

Pakiet zawiera pięć filarów. Pierwszy skupia się na obronie pracowników przed utratą miejsc pracy. Działania osłonowe polegać będą na pokrywaniu przez rząd 40 proc. wynagrodzenia – do wysokości średniej pensji w gospodarstwie krajowym. Z kolei w przypadku samozatrudnionych, związanych umową zlecenie lub o dzieło – rząd pokryje do 80 proc. minimalnego wynagrodzenia.

Drugi filar tarczy antykryzysowej ma służyć samym przedsiębiorcom. To mikropożyczki do 5 tys. zł, leasing operacyjny, czy pożyczki i kredyty na bardzo korzystnych warunkach.

Trzecim filarem będzie wsparcie dla służby zdrowia. Na szpitale zakaźne i zakup materiałów gabinet Mateusza Morawieckiego przeznaczy 7,5 mld zł.

Oddzielny pakiet kapitałowy, wypracowany w porozumieniu z NBP, ma być ochroną depozytów, lokat i wypłat bankowych. Zadaniem tego czwartego filaru tarczy antykryzysowej będzie między innymi to, żeby nie zabrakło pieniędzy w bankomatach, czego – jak zapewnił premier – nie powinniśmy się obawiać.

Piąty filar stworzono z myślą o inwestycjach publicznych, które też bardzo przez pandemię koronawirusa ucierpią. Impuls inwestycyjny po stronie rządu w tej mierze ma wynieść co najmniej 30 mld zł. Z tej puli mają być wydatkowane pieniądze na samorządowe inwestycje drogowe, na cyfryzację, ochronę środowiska, czy modernizację placówek oświatowych.

Projekty ustaw dotyczące poszczególnych filarów rządowej tarczy antykryzysowej mają być gotowe jeszcze w tym tygodniu.

Potrzebujemy bardzo mocno nadziei, że będzie lepsze jutro. Dlatego amortyzacja negatywnych skutków pandemii jest konieczna

– stwierdził premier Mateusz Morawiecki.