Przedsiębiorcy komentują propozycje rządu. Czekam na konkrety – pisze do Bizblog.pl Grażyna Sroczyńska

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że ustawa dotycząca Tarczy Antykryzysowej będzie gotowa w piątek, a sejm przyjmie ją w przyszłym tygodniu. Propozycje przedstawione przez rząd poruszyły przedsiębiorców. Wciąż dostajemy mnóstwo opinii i listów na ten temat w odpowiedzi na apel ogłoszony przez Jacka Bereźnickiego. Dzisiaj przedstawiamy kolejny głos w tej sprawie.

Jestem mamą, żoną i córką, przedsiębiorcą i ekonomistką. Na co dzień staram się pogodzić wszystkie te role i wypełniać swoje obowiązki najlepiej jak potrafię. Na to, co się teraz dzieje, też patrzę z różnych punktów widzenia. I jak chyba każdy, bardzo się martwię – pisze w liście do redakcji Bizblog.pl Grażyna Sroczyńska, prezes Aura Technologies i członek konwentu Business Centre Club.

Przedstawionych propozycji przez rząd jest wiele i dotykają różnych obszarów. Każdy z nas, niezależnie od roli w społeczeństwie, słuchał przedstawionych propozycji i zastanawiał się, czy to wystarczy? Czy to pomoże mojej firmie przetrwać ten ciężki czas, a moim pracownikom zachować pracę? Czy zaproponowany przez rząd antybiotyk – określenie użyte przez premiera – będzie skuteczny?

Laurence J. Peter powiedział:

„Ekonomista powie wam jutro dlaczego to, co przewidział wczoraj, nie zdarzyło się dzisiaj…”

Przedstawiając propozycje „tarczy antykryzysowej”, premier Morawiecki powołał się na Johna Maynarda Keynesa, który wrócił do łask w roku 2008 podczas ogólnoświatowego kryzysu finansowego. John Maynard Keynes to brytyjski ekonomista dzięki którego propozycjom gospodarka Stanów Zjednoczonych po Wielkim Kryzysie w latach 30. XX wieku kwitła przez kolejnych kilkadziesiąt lat.

Bizblog.pl poleca

Keynes w przeciwieństwie do zadeklarowanych zwolenników wolnego rynku, jak Friedrich August von Hayek, nawoływał do zwiększania wydatków i inwestycji państwa, by pobudzić gospodarkę w kryzysie. (Słynny spór toczy się do dzisiaj, a o co w nim chodzi, można się dowiedzieć się z poniższego rapowanego pojedynku – przyp. red.).

Zabawne, że Keynes nie lubił ekonomii. Dlatego przestrzegał, że idee głoszone przez ekonomistów oraz polityków, bez względu na to czy są słuszne, czy błędne, mają większą siłę niż się powszechnie uważa i mogą stać się groźnym orężem dobrej lub złej sprawy”. Pamiętajmy o tym w obliczu sytuacji w jakiej się wszyscy znaleźliśmy, oby oręże wspólnego interesu wygrania z koronawirusem nie służyło interesom politycznym, które na razie zeszły na drugi plan…

Rządzący postawili na utrzymanie ciągłości działania każdej nawet najmniejszej firmy. To bardzo dobra wiadomość, bo polska gospodarka stoi MŚP. Sektor Mikro, Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Polsce to olbrzymia społeczność liczona w milionach. W grudniu 2019 r. zarejestrowanych w Polce było ponad 4,3 mln podmiotów, z czego ponad 97 proc. to mikrofirmy, zatrudniające od 0-10 osób. Małe i średnie przedsiębiorstwa, zatrudniające 11-249 osób, stanowią 2,9 proc., duże podmioty tylko 0,07 proc.

Propozycje rządu są skierowane do każdego, niezależnie od wielkości firmy, a nawet formy zatrudnienia. Na razie poznaliśmy ogólniki. Czekamy więc na ustawę, szczegółowy plan działania, który niezależnie od tego, czy będzie nam się podobał, czy nie, będziemy mogli wprowadzić w życie i złagodzić skutki kryzysu, jednocześnie stosując się do działań prewencyjnych (dobrowolnych kwarantann i pracy zdalnej) oraz tych obowiązkowych wynikających z nakazów Ministra Zdrowia.

Niezależnie od wielkości firmy mamy otrzymać takie instrumenty, których głównym celem i zadaniem jest utrzymanie stanowisk pracy i ciągłość działania firmy, nawet jeśli firma będzie musiała stawić czoła spowolnieniu lub przymusowemu przestojowi.

Rząd chce przeznaczyć 212 miliardów złotych. Czy to wystarczy?

Zadbanie o płynność w sektorze finansowym jest bezdyskusyjnie kluczowa dla wszystkich – dla firm i osób fizycznych. Jeśli nie korzystamy z finansowania – kredytów obrotowych, inwestycyjnych, hipotecznych czy leasingów – każdy z nas ma depozyty w banku i chce, aby jego oszczędności były bezpieczne i abyśmy mogli korzystać z nich cały czas. REPO, obniżenie stopy rezerw do 0,5 proc., skup obligacji przy jednoczesnym obniżenie stóp procentowych i uruchomieniu zapowiadanych preferencyjnych kredytów wekslowych dla przedsiębiorców oraz jakże potrzebne wszystkim w tej sytuacji wakacje kredytowe, to na pewno ważne propozycje. Czekamy zatem na ustawę i szczegóły.

Podobno wstrzymane mają być kontrole w firmach. Nowy JPK VAT przesunięto na 1 lipca, a obowiązek wdrożenia BDO (Bazy Danych Odpadowych – przyp. red.) na koniec roku. To na pewno dobre decyzje. Zaproponowano dopłaty do miejsc pracy (do 40 proc. średniego wynagrodzenia), przedłużony zasiłek opiekuńczy, dopłaty dla osób samo zatrudnionych (80 proc. minimalnego wynagrodzenia), możliwość zatowarowania sklepu w niedzielę. Inne propozycje to mikropożyczki do 5 tys. zł. czy nawet odroczone zapłaty za gaz czy energia.. Zbliżeniowo mamy płacić kartą do 100 zł, co ma pokryć 86 proc. wszystkich transakcji kartowych. Jest za! Czekam na szczegóły i ustawę.

Jedną z propozycji przedstawioną podczas konferencji była możliwość prolongaty obowiązku zapłaty składek ZUS, PIT-u, CIT-u i VAT-u. Uważam, że to za mało. Niezbędna jest możliwość wstrzymania obowiązku zapłaty wszystkich danin publicznych, aby w ten sposób skupić się na utrzymaniu działalności firm i miejsc pracy. Prolongata płatności to rozwiązanie tymczasowe, ale w długim horyzoncie, to niewystarczający instrument.

Uważam, że daniny publiczne powinny być nie tylko bezkosztowo prolongowane, ale w niektórych przypadkach umarzane. Nikt nam, przedsiębiorcom, ani też naszym pracownikom, tego okresu walki z koronawirusem, nie zwróci i nie nadrobimy straconego czasu szybko. Całkowite zniesienie zobowiązań publicznych za okres, w którym walczymy z koronawirusem, stosując się do zaleceń Ministerstwa Zdrowia i sanepidu wydawało mi się oczywistym rozwiązaniem. Po narodowej kwarantannie i kryzysie wywołanym COVID-19 pozwoliłoby to naszym firmom ruszyć bez balastu dalej, odbić się od dna, nie oglądają się za siebie.

Tak, uważam, że powinny być wstrzymane różne obowiązki publiczne, tak abyśmy mogli teraz skoncentrować się na znalezieniu szans na przetrwanie dla naszych firm. Minister finansów, dość ogólnie niestety, wspomniał o przedłużeniu okresu składania deklaracji podatkowych. Czekam na szczegóły! Pamiętajmy przy tym, że przedsiębiorcy mają szereg innych obowiązków. Przykład? Badania okresowe pracowników, za ich niewykonanie w terminie grożą sankcje. Inny to wdrożenie PPK dla kolejnej grupy firm od 1 lipca.

Co z sądownictwem i sprawami które się toczą? Co z odpowiedzialnością pracodawcy w sytuacji wypadku pracownika podczas pracy zdalnej? W związku z nakazem Ministra Zdrowia do wysyłania pracowników na kwarantannę w sytuacji, kiedy u jednego z nich zostanie stwierdzony wirus, niezbędna jest możliwość nawet odpłatnego wykonania testów innym pracownikom, aby stwierdzić czy się nie zarazili koronawirusem. Moim zdaniem dla wielu zakładów produkcyjnych łatwiej i taniej będzie zapłacić za wykonanie testów niż wysłać wszystkich pracowników na kwarantannę i zawiesić produkcję. Co z możliwością zawieszenia firmy, jeśli absencja pracowników nie pozwala na działanie firmy? Co ze zwrotem podatku VAT? Co ze środkami zgromadzonymi na kontach VAT? W obliczu walki o płynność finansową w celu utrzymania firmy i zatrudnienia szybszy zwrot czy uwolnienie środków z konta VAT może uratować wiele firm.

Pytań i wątpliwości mam dużo. Ale teraz wszystko w rękach ministrów i posłów

My, przedsiębiorcy, też nie patrzymy na to, co się dzieje z założonymi rękami! Wszyscy aktywnie działamy, aby poradzić sobie z epidemią i pokonać nadciągający kryzys. Ministerstwo Finansów zaprasza do dialogu i kontaktu przez serwis Głos Podatnika, a my chętnie z tego skorzystamy.

W środę 18 marca odbyło się historyczne, bo pierwszy raz raz online spotkanie Konwentu Business Centre Club, które w całości poświęcone było temu, co się dzieje, Dzieliliśmy się swoimi doświadczeniami i potrzebami. BCC te wszystkie oczekiwania zbiera i jako pakiet oczekiwanych i niezbędnych zmian przez przedsiębiorców skieruje do rządu.

Przed nami wszystkimi wymagający czas. Wierzę jednak, że dzięki naszej determinacji i zaangażowaniu zatrzymamy rozprzestrzenianie się wirusa i przezwyciężymy trudności i kryzys, które będą jego następstwem.

Grażyna Sroczyńska, prezes zarządu AURA Technologies, członek konwentu Business Centre Club