Dania wybuduje sztuczną wyspę, która dostarczy energię do 3 milionów domów

To największy projekt budowlany w historii Danii. Ma pochłonąć co najmniej 28 mld euro. Energia ze sztucznej wyspy na Morzu Północnym ma docierać także do Niemiec, Holandii, a nawet Wielkiej Brytanii.

Przyjęta przez Danię klimatyczna ustawa, to bardzo ambitny plan. Zakłada m.in. ograniczenia emisji gazów cieplarnianych do 2030 r. aż o 70 proc. Przypomnijmy, że pod koniec ubiegłego roku Parlament Europejski przyjął nowy cel klimatyczny mówiący o redukcji emisji na poziomie 55 proc.

Bizblog.pl poleca

Duńczycy jednak nie rzucają słów na wiatr. Już w grudniu 2020 r. ogłosili, że przestają produkować jakiekolwiek gazy cieplarniane. Poinformowali także, że nie będą już więcej szukać ropy i gazu na Morzu Północnym. Tylko tak, jak sami przekonują, faktycznie będą mogli być w 2050 r. neutralni klimatycznie. Duńczykom ma tym też pomóc najnowszy projekt budowlany, który zakłada wybudowanie sztucznej wyspy dostarczającej zieloną energię do co najmniej 3 mln gospodarstw domowych. 

Sztuczna wyspa jak 18 boisk piłkarskich

W historii duńskiego budownictwa jeszcze nikt nigdy nie porywał się na coś takiego. Sztuczna wyspa ma być olbrzymia i zajmować teren co najmniej 18 boisk piłkarskich, czyli w sumie 120 tys. metrów kwadratowych. Co najmniej, bo cały czas nie jest wykluczone, że wyspa będzie nawet trzy razy większa od pierwotnych założeń.

W odległości ok. 80 km od zachodniego brzegu Danii pływająca megaplatforma ma być po części własnością państwa, a po części prywatnych inwestorów. Teraz koszty inwestycji szacowane są na 28 mld euro. Dan Jorgensen, minister energii Danii, przekonuje, że rozpoczęcie tej inwestycji to wielki moment dla globalnej, zielonej transformacji. 

Wyspa wniesie duży wkład w realizację ogromnego potencjału europejskiej morskiej energetyki wiatrowej

– ocenia duński polityk.

Sztuczna wyspa będzie połączona z setkami morskich turbin wiatrowych. Jej zadaniem będzie też dostarczanie zarówno energii dla gospodarstw domowych, jak i zielonego wodoru do wykorzystania w żegludze, lotnictwie, przemyśle i transporcie ciężkim.

Zielona energia popłynie nie tylko do Danii

W pierwszej fazie projektu z założoną mocą 3 GW ok. 200 turbin wiatrowych będzie przesyłać energię do wyspy, która będzie ją dalej dystrybuować nie tylko do swoich gospodarstw domowych, ale także do pobliskich krajów. Prof. Jacob Ostergaard z Uniwersytetu Technicznego w Danii, w rozmowie z BBC, zaznaczył, że z tej energii mogliby korzystać Niemcy, Holandia, czy Wielka Brytania. Docelowo sztuczna wyspa ma dysponować mocą nawet 10 GW, co pozwoli zasilić 10 mln domów w Europie. Duńczycy chcą też stworzyć podobny węzeł energetyczny na Morzu Bałtyckim – na wyspie Bornholm o mocy 2 GW.

Jednak zanim do tego dojdzie jeden z największych na świecie producentów turbin wiatrowych duński Vestas wprowadzi na rynek turbinę o mocy 15 GW. To ma być najpotężniejszy wiatrak świata o wysokości 261 m i łopacie długiej na 115,5 m. Tylko jedna taka konstrukcja ma pozwolić na uzyskanie mocy 80 GWh, co z kolei mogłoby zabezpieczyć energetycznie 20 tys. domów w Europie i zmniejszyć emisję CO2 o 38 tys. ton. Prototyp swojej gigantycznej turbiny Vestas chce pokazać za rok. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, masowa produkcja rozpoczęłaby się w 2024 r.