Teraz zakupy w Biedronce zrobisz przez apkę na telefon. Lada moment pojawi się nowe Szopi

W październiku zeszłego roku polska platforma do zakupów online w sieciach handlowych Szopi została przejęta przez włoską grupę Supermercato24. Dziś oba podmioty stawiają na rebranding i przyspieszenie ekspansji.

Polska była pierwszym krajem na celu Włochów, którzy w tym roku planują kolejne dwa przejęcia. Platformy mają się rozwijać nie tylko w Europie, ale również na rodzimych rynkach. Supermercato24 działa bowiem nawet w mniejszych miastach – około 100 tys. mieszkańców. Tymczasem Szopi jak na razie dostępne jest jedynie w czterech miastach: Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu i Krakowie.

Bizblog.pl poleca:

Szopi w aplikacji

Już na dniach platforma ma pojawić się na iOS-ie i Androidzie, a także udostępnić nową, bardziej czytelną wersję strony internetowej. Rebranding jest już widoczny, ale tylko dla nowych kont. Wprowadza on m.in. godzinne okno dostawy (wcześniej było dwa razy dłuższe), a także możliwość edycji zamówienia po złożeniu go zarówno na stronie internetowej, jak i aplikacji mobilnej.

Zrzut ekranu ze strony Szopi.pl.

Zmiany w zamówieniu będą zapewne trafiały bezpośrednio do szopera (osoby, która fizycznie udaje się do sklepu). Wcześniej zdarzało się im kontaktować z kupującymi w sytuacjach, kiedy brakowało danego towaru na półce. Teraz proces ma szanse być zdigitalizowany.

Rebranding grupy: Supermercato24 to teraz S24

Zmiana ta ma pozwolić na łatwiejszą identyfikację marki w różnych krajach Europy. Można się więc spodziewać, że w przyszłości S24 zastąpi również Szopi, które jednak ma dość chwytliwą nazwę.

Jak pod koniec zeszłego roku informowały Wiadomości Handlowe, Szopi ma w 2020 roku wejść do sześciu miast w Polsce, m.in. Trójmiasta, Łodzi czy aglomeracji śląskiej. W tym momencie zakupy zamawiać można z Carrefoura, Auchana, Lidla czy Tesco, ale na platformie pojawić się mogą również mniejsze podmioty, jak piekarnie czy sklepy mięsne.

Jednym z celów Szopi jest zapewnienie takiej samej ceny w sklepie, jak i w internecie. Co ciekawe, przed dwoma laty model biznesowy platformy zakładał zarabianie na tej różnicy.

Zarabiamy na dostawie i różnicy ceny towaru względem ceny ze sklepowej półki. Zaczynamy też zarabiać na opłatach wnoszonych przez naszych partnerów – detalistów i producentów

– mówił mi Zbigniew Płóciennik, twórca i CEO Szopi.

Można przypuszczać, że przyspieszenie rozwoju Szopi wymogli również konkurenci, tacy jak np. Glovo. Aplikacja dostępna jest u nas od kilku tygodni i umożliwia zakupy w różnych sieciach fizycznych sklepów.

Szopi przyciąga nowych klientów kodem na darmową dostawę. Nowe konta mogą skorzystać z kody WITAJCIE01 skutkującym jednorazową darmową dostawą zakupów oraz rabatem w wysokości 15 proc.. Kod jest ważny od 15.01.20 do 29.02.20 z zamówieniami powyżej 80 zł.