Nowe rewelacje o szczepionce Pfizera. Jedna dawka daje taką skuteczność, że drugą można opóźnić

Już jedna dawka szczepionki Pfizer-BioNTech ma skuteczność na poziomie aż 92,6 proc., co oznacza, że podanie drugiej dawki można opóźnić. Do takiego wniosku doszło dwoje naukowców z Kanady po przeanalizowaniu badań klinicznych producenta szczepionki.

Fot. Marco Verch/Flickr (CC BY 2.0)

Danuta Skowronski i Gaston De Serres oparli swoje analizy na dokumentach, które Pfizer złożył w amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA). Wyniki swoich prac opublikowali w czasopiśmie naukowym „New England Journal of Medicine”.

Bizblog.pl poleca

Jak podkreślili Skowronski i De Serres, to bardzo zbliżone dane do tych, które dotyczą innej szczepionki na koronawirusa, opracowanej przez firmę Moderna. W tym przypadku pierwsza dawka powinna dawać skuteczność na poziomie 92,1 proc.

Naukowcy zastrzegają, że nie na razie ma pewności do co trwałości ochrony przed zakażeniem wirusem Sars-CoV-2 po przyjęciu tylko jednej dawki, ale ocenili, że podawanie drugiej dawki zaledwie po miesiącu „daje niewielkie korzyści na krótką metę”.

„Biorąc pod uwagę obecny niedobór szczepionek, opóźnienie podania drugiej dawki jest kwestią bezpieczeństwa narodowego” – oceniają naukowcy. „Jeśli zostanie zignorowane, z pewnością spowoduje tysiące hospitalizacji i zgonów z powodu Covid-19 podczas tej zimy w USA” – ostrzegają.

Pfizer odpowiedział na artykuł naukowców w bardzo spokojnym tonie, wskazując, że „alternatywne procedury podawania szczepionki nie zostały jeszcze ocenione, a decyzja o ich zastosowaniu należy do administracji odpowiedzialnej za kwestie zdrowotne”.

„My w firmie Pfizer uważamy, że kluczowe znaczenie dla władz zdrowotnych ma prowadzenie nadzoru nad wdrożonymi alternatywnymi schematami dawkowania, aby zapewnić, że szczepionki zapewniają maksymalną możliwą ochronę” – wskazuje firma farmaceutyczna w lapidarnym komunikacie.

Źródło: Google

Władze Wielkiej Brytanii już wcześniej postanowiły wydłużyć odstęp pomiędzy podaniem pierwszej i drugiej szczepionki do 12 tygodni, powołując się na wyniki badań klinicznych. FDA trzyma się rekomendacji, by drugą dawkę podawać już po trzech tygodniach, natomiast Europejska Agencja Leków (EMA) za maksymalny interwał uznała sześć tygodni.

Jak na te rewelacje zareaguje rynek, dowiemy się po rozpoczęciu notowań giełdy nowojorskiej. Pewnym paradoksem jest fakt, że akcje Pfizera stale tracą na wartości od początku grudnia, gdy w pierwszych krajach ruszały akcje szczepienia na koronawirusa.