Jeżeli nie szczepisz dziecka, to nie zdziw się, że zabraknie ci punktów do przyjęcia do przedszkola

Walka o obowiązkowe szczepienia trwa w najlepsze. Ważne orzeczenie w tej sprawie wydał właśnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach.

Jedną z niewątpliwych “zasług” ruchów antyszczepionkowych jest to, że znowu mnoży się liczba zachorowań na odrę. To ten wirus, który dawniej atakował nawet 90 proc. dzieci i powodował rocznie śmierć ok. 2 mln ludzi. W zeszłym kraju przypadki kolejnych zachorowań odnotowano w 30 europejskich krajach. Najgorzej było w Rumunii (5222 przypadków), Francji (2727), Włoszech (2295) i Grecji (2290). W sumie w 2018 r. na odrę w Europie zachorowało ok. 80 tys. osób, z czego 80 zmarło.

W takiej sytuacji poszczególne kraje decydują się na rozwiązania nakłaniające rodziców do szczepienia swoich dzieci. Np. w Australii za brak szczepienia odbierana jest część ulgi rodzinnej. We Włoszech dzieci bez szczepień mają zakaz wstępu do żłobków i przedszkoli. A rodzice tych ze szkół muszą liczyć się z karami finansowymi.

Polskie miasta też próbują walczyć o szczepienia.

Z ruchami antyszczepionkowymi, a raczej z konsekwencjami ich działalności starają się walczyć też poszczególni samorządowcy w Polsce. Np. w Gdańsku przyjęto uchwałę, na mocy której przy okazji rekrutacji dzieci do przedszkoli na rok 2020/2021 przyznawane będą dodatkowe punkty dla rodziców, którzy obowiązkowych szczepień nie omijają. 

Tak się też stało m.in. w Warszawie, Poznaniu, Pile, Łodzi, czy Sosnowcu. Na podobny krok zdecydowano się również w Częstochowie. Ale do uchwały tamtejszych radnych doczepił się nadzór prawny wojewody śląskiego, który utrzymywał, że dane dotyczące szczepień są danymi wrażliwymi i nie można nimi dowolnie dysponować. Inny argument prawników wojewody dotyczył równości wszystkich obywateli wobec Konstytucji.

Ważny wyrok. Ruch antyszczepionkowców przegrał w sądzie.

Tym samym nadzór wojewody śląskiego unieważnił uchwałę częstochowskich radnych. Ale tamtejsza Rada Miasta okazała się wyjątkowo uparta i od tej decyzji odwołała się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. I właśnie poznaliśmy wyrok, który stwierdza, że przyznawanie dodatkowych punktów za posiadanie obowiązkowych szczepień przy okazji rekrutacji do przedszkoli – jest zgodne z prawem. 

W uzasadnieniu czytamy m.in. że przy okazji rekrutacji do przedszkoli rodzicie dzieci podają inne istotne dane, jak te osobowe, czy poświadczające stopień niepełnosprawności. WSA w Gliwicach uważa, że tak samo powinna być traktowana informacja o szczepieniach. Co do równości zaś wszystkich wobec Konstytucji sąd uznał, że dotyczy to takich aspektów jak kolor skóry, czy płeć. Nie ma jednak zastosowania w przypadku mechanizmów mających zagwarantować bezpieczeństwo zdrowotne dzieci.

Dla mnie najważniejsze w uzasadnieniu sądu były słowa o tym, że prawo nie może opowiadać się po stronie tych, którzy je łamią. Chodzi oczywiście o osoby, które nie wykonały szczepień swoich dzieci, do czego są obowiązane przepisy. Jak zauważył sąd, odrzucenie naszej uchwały byłoby tak naprawdę prawnym sankcjonowaniem łamania prawa – mówi dla serwisu portalsamorzadowy.pl Jolanta Urbańska, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Częstochowie.

Nieprawomocny wyrok ważny dla całej Polski.

Wyrok WSA w Gliwicach jest nieprawomocny i służbom prawnym wojewody śląskiego przysługuje prawo odwołania się. Na razie nie wiadomo, na jaki krok zdecydują się w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim. A dalsze procedowanie tej konkretnej sprawy jest bardzo istotne dla samorządowców z całej Polski, którzy też taką formą prawa miejscowego starają się walczyć z antyszczepionkowcami na własnym podwórku.

Na zaskarżenie powstałych w tym celu przepisów zdecydował się już np. wojewoda kujawsko-pomorski i wojewoda wielkopolski.