Susza w Polsce sieje zniszczenie. Na stole pierwsze pół miliarda złotych pomocy dla rolników

Susza w Polsce nie daje za wygraną i w rządzie doskonale zaczynają sobie z tego zdawać sprawę. Zapowiedziana już jest wypłata pierwszych zapomóg. Do Komisji Europejskiej zaś trafił wniosek o uruchomienie dla naszego kraju specjalnej pomocy klęskowej.

Obecnie w Polsce susza występuje w 15 na 16 województw (oprócz Małopolski). W sumie brakiem opadów objętych jest ok. 1,8 mln hektarów terenów. Rząd już wcześniej podjął działania mające na celu ochronę rolników przed większymi stratami: np. przekazanie UOKiK kompetencje, by mógł nakładać wysokie kary za sprzedaż produktów rolniczych poniżej ceny referencyjnej.

Prawie sto inwestycji zaś zakłada rządowy Plan Przeciwdziałania Skutkom Suszy. Jego budżet ma wynieść nawet 14 mld zł. Dzięki realizacji Planu możliwości retencyjne w Polsce mają zaś zwiększyć się ponad dwukrotnie.

Rząd rzuca pierwsze pół miliarda

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie zamierza jednak bezczynnie czekać na decyzję Brukseli. Pierwsza (i nie ostatnia) transza pomocy dla rolników poszkodowanych przez suszę ma wynieść pół miliarda złotych. Termin składania wniosków do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa resort ma ogłosić niebawem.

Te pół miliarda, to na początek, żeby ruszyć z wypłatami dla najbardziej poszkodowanych rolników, którzy z gotowymi protokołami strat, będą się zgłaszać do Agencji – zaznaczył na antenie radiowej “Trójki” minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Szef resortu przyznał jednocześnie, że straty z powodu suszy będą większe, niż teraz to zakładamy. Tym samym zasugerował, że będzie potrzebna jeszcze większa pomoc państwa.

Polska prosi o pomoc Komisję Europejską

Ale być może pomocną rękę wyciągnie Bruksela. Minister rolnictwa już w ubiegłym tygodniu złożył wniosek do Komisji Europejskiej o uruchomienie dla naszego kraju specjalnej pomocy klęskowej. Ministerstwo w przedstawionych KE dokumentach straty w 1250 gminach szacuje na ok. 250 mln euro, czyli ok. 1 mld zł. Takie wsparcie byłoby przydatne, zwłaszcza, że zdaniem ekspertów sytuacja ciągle nie napawa optymizmem. 

Największym nieszczęściem jest to, że na paru obszarach susza występuje kolejny raz z dużym natężeniem. To jest przede wszystkim województwo lubuskie, Wielkopolska, część łódzkiego, trochę Mazowsza. Są enklawy również na Podlasiu i na Lubelszczyźnie. Na tych obszarach sytuacja jest naprawdę trudna – przekonuje minister Ardanowski.

Przede wszystkim retencja

Szef resortu rolnictwa nie ukrywa, że wszystko wskazuje, że polski klimat ewoluuje w kierunku tego, który do tej pory miał się dobrze w Hiszpanii, czy Portugalii. Dlatego receptą na nasze bolączki ma być program nawodnień. Bo jak mówi minister Ardanowski, “wcześniej przez całe lata osuszało się grunty, a teraz trzeba wodę zatrzymywać m.in. poprzez retencję”.

Program retencyjny ma być ogłoszony w drugiej połowie września. Na początek rząd ma na niego przeznaczyć ok. 400 mln zł. Rolnicy z tej puli będą mogli starać się o dofinansowanie między innymi budowy zbiorników na wodę, czy systemów nawodnieniowych. Koszt jednej inwestycji nie będzie mógł przekroczyć 100 tys. zł. W ramach programu rolnik będzie mógł liczyć na refundację do 50 proc. kosztów kwalifikowanych (w przypadku młodego rolnika — do 60 proc.).