Już wiadomo, jak podreperować lokalny biznes. Trzeba wyrzucić z ulic samochody

Kampania na rzecz Czystych Miast w swojej analizie przekonuje, że mniejsza liczba samochodów na drogach może w rzeczywistości stanowić koło ratunkowe dla lokalnych gospodarek dotkniętych pandemią. Okazuje się, że ograniczenie ruchu samochodowego zwiększa sprzedaż detaliczną na danym terenie.

Barbara Stoll, dyrektor Kampanii na rzecz Czystych Miast, przekonuje że regulacje, które zniechęcają do korzystania z samochodów, mogą być prawdziwym ratunkiem dla lokalnej gospodarki. Przeprowadzone badania mają wskazywać, że wyniki gospodarcze są jeszcze lepsze o ile wyrzucanie samochodów z miast połączone jest z inwestycjami w aktywną mobilność.

Miejscy decydenci muszą zwiększyć swoje wysiłki w celu wprowadzenia stref niskoemisyjnych lub o niskim natężeniu ruchu. To potrójne zwycięstwo dla czystszego powietrza, klimatu i lokalnego biznesu. Właściciele sklepów dotkniętych przez covida zasługują na świąteczny prezent – uważa Barbara Stoll.

Bez samochodu kupujemy więcej. Taka reguła

Już analizy z 2018 r. pokazywały taką prawidłowość. Na przykład w Madrycie w okresie świątecznym wydatki na terenie objętym strefą niskiej emisji wzrosły o 8,6 proc., w porównaniu z 3,3 proc. w całym mieście.

Bizblog.pl poleca

Z kolei w Londynie, po wprowadzeniu rozwiązań poprawiających warunki ruchu pieszego i rowerowego na głównych ulicach, pustostanów z przeznaczeniem dla handlu detalicznego było o 17 proc. mniej niż na innych obszarach. I ta reguła ma się cały czas utrzymywać. Potwierdzają to chociażby ostatnie analizy w Berlinie. Ukazały, że udział kupujących, którzy korzystali z aktywnej mobilności lub transportu publicznego, w całkowitych tygodniowych wydatkach na zakupy wynosił w tym roku 91 proc. (ruch pieszy: 61 proc., transport publiczny: 16,5 proc., rower: 13,5 proc.).

Receptą strefy czystego transportu

Zdaniem autorów badań najlepszych rozwiązaniem są strefy czystego transportu (SCT). W Europie jest ich obecnie już przeszło 250 i cały czas powstają nowe. W Brukseli wyeliminowanie wszystkich samochodów Euro 4 w ramach miejskiej strefy niskiej emisji jest spodziewane od 1 stycznia 2022 r. Z kolei Hiszpania i Francja przyjęły odpowiednio koniec 2022 i 2024 r. jako terminy utworzenia stref niskoemisyjnych we wszystkich dużych miastach.

A jak się strefy czystego transportu mają w Polsce? 7 grudnia 2021 r. prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o elektromobilności i paliwach alternatywnych, która pozwala tworzyć strefy czystego transportu w polskich miastach. 

Dzięki tej nowelizacji miasta będą mogły łączyć przyjemne z pożytecznym i dzięki strefom czystego transportu dodatkowo wspierać lokalne firmy – nie ma wątpliwości Hubert Różyk z Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych.

Eksperci wskazują, że tak dobrze to nie ma. Zwracają uwagę, że w przyjętych regulacjach usunięto zapis obowiązku tworzenia STC we wszystkich gminach liczących co najmniej 100 tys. mieszkańców. Nałożono go tylko na samorządy, na terenie których dojdzie do przekroczenia średniorocznego dopuszczalnego poziomu dwutlenku azotu.