Bank Anglii ostro tnie stopy z powodu koronawirusa. Polska RPP pod coraz większą presją

Brytyjski bank centralny podjął we wtorek niespodziewaną decyzję o obcięciu stóp procentowych aż o pół punktu procentowego do zaledwie 0,25 proc. Taka interwencja ma zadziałać stymulująco na brytyjską gospodarkę, która zagrożona jest skutkami epidemii koronawirusa. Wcześniej awaryjne cięcia stóp przeprowadziły USA i Kanada, a kolejny może być Europejski Bank Centralny. A Polska? Rada Polityki Pieniężnej może być zmuszona zmienić zdanie i także zdecydować się na cięcia stóp.

Fot. It’s No Game/Flickr (CC BY 2.0)

Wielka Brytania jako pierwszy europejski kraj zdecydował się wprowadzić awaryjne środki, które mają uchronić gospodarkę przez spodziewanym gwałtownym spowolnieniem w najbliższych miesiącach. Ekonomicznych skutków epidemii koronawirusa jeszcze nie widać we wskaźnikach gospodarczych, ale nie ma wątpliwości, że to tylko kwestia czasu.

Bizblog.pl poleca

Gwałtowne cięcie stóp procentowych wraz z innymi planowanymi przez Bank Anglii działania mają znacząco obniżyć koszty kredytów, co powinno skłonić firmy do zwiększenia aktywności w najbliższych miesiącach.

Jednocześnie rząd Borisa Johnsona zdecydował o zwiększeniu wydatków budżetowych, które z jednej strony mają wspomóc system ochrony zdrowia w walce z koronawirusem, a z drugiej podkręcić koniunkturę. Szczegóły mają zostać ogłoszone w środę około południa.

Christine Lagarde straszy powtórką z 2008 roku

Już jutro spodziewana jest decyzja Europejskiego Banku Centralnego w sprawie wysokości stóp procentowych. Na cięcia wskazuje dzisiejsza wypowiedź szefowej EBC Christine Lagarde, która ostrzegła, że Europie grozi kryzys na miarę tego z 2008 roku, jeśli nie zostaną podjęte odpowiednie działania.

Jak informuje Bloomberg, Lagarde podczas telefonicznej rozmowy z liderami UE we wtorek późnym wieczorem miała ostrzec, że „bez skoordynowanych działań czeka nas scenariusz, który przypomni kryzys finansowy z 2008 roku”. Oceniła, że dzięki odpowiedniej odpowiedzi na zagrożenie szok może okazać się jedynie przejściowy.

Christine Lagarde podkreśliła, że nie wystarczy działanie EBC, lecz także poszczególne rządy powinny sprawić, że banki będą chętnie udzielały kredytów, w szczególności w obszarach najsilniej dotkniętych problemami gospodarczymi z powodu epidemii koronawirusa.

Cięcia stóp

To wszystko sprawia, że pod coraz większą presją jest polska Rada Polityki Pieniężnej, która zaledwie w zeszłym tygodniu postanowiła pozostawić stopy procentowe na dotychczasowym poziomie, uznając, że nie ma przesłanek do jakiejkolwiek interwencji. Referencyjna stopa procentowa NBP od 2015 roku niezmiennie wynosi 1,5 proc.

Zwolennikiem cięcia stóp procentowych w Polsce jest prof. Eryk Łon, członek RPP. „Uważam, że należy obniżyć stopy procentowe NBP już teraz. Warto bowiem pamiętać, że polityka pieniężna działa z pewnym opóźnieniem i ewentualne decyzje podjęte dziś mogą skutkować określonymi konsekwencjami za kilka kwartałów” – stwierdził w artykule opublikowanym na stronie Radia Maryja.

Inny członek RPP, Jerzym Kropiwnicki przekonywał we wtorek na antenie TVP3 Łódź, że na razie nie ma powodów do awaryjnych działań, bo „rynki finansowe zawsze reagują nadpobudliwie”. Przekonywał też, że polska gospodarka w dużo mniejszym stopniu odczuje skutki kryzysu niż Niemcy, Włochy czy Francja, bo „nasz przemysł nie jest tak uzależniony od chińskiej gospodarki”.