Kolejne podwyżki stóp? Nie tym razem. Dobre wiadomości dla kredytobiorców

No i mamy już potwierdzenie – nie, żeby oficjalne, ale wypowiedziane niemal wprost przez samego prezesa NBP. Niby do kolejnego decyzyjnego posiedzenia RPP został jeszcze miesiąc, ale prof. Adam Glapiński już sugeruje, że więcej podwyżek stóp procentowych nie będzie. I to mimo tego, co powiedział działaczce AgroUnii na sopockim molo na początku lipca. Dziś sytuacja jest już po prostu inna.

Te wakacje są wyjątkowo gorące szczególnie dla kredytobiorców, którzy od miesięcy z zapartym tchem wyczekują kolejnej decyzji Rady Polityki Pieniężnej.

Po ostatniej, dziesiątej podwyżce stóp procentowych do poziomu 6,5 proc., kredytobiorcy mieli pojechać na dwa miesiące wakacji razem z RPP, bo ta ma wakacyjną przerwę od posiedzeń decyzyjnych i niby w sierpniu się zbiera, ale po tym spotkaniu nie należy oczekiwać jakichkolwiek zmian.

A tu figa, niby wakacje, a tyle się dzieje.

Świat w lipcu był jakiś inny

Zamieszania najpierw narobiła działaczka AgroUnii, która pozorując prywatną rozmowę na sopockim molo, zaczepiła prezesa Glapińskiego i wydobyła od niego zapewnienie, że RPP jeszcze tylko raz podniesie stopy procentowe o 0,25 pkt proc. I to już koniec bólu. Stopy zatrzymają się na poziomie 6,75 proc., a pod koniec roku mogą zacząć nawet spadać.

To w istocie była dobra wiadomość dla kredytobiorców, bo przecież część ekonomistów uważa, że stopy powinny nadal jeszcze mocno rosnąć, może i do poziomu 10 proc.

Ale od tamtej rozmowy na sopockim molo wiele się wydarzyło. Ceny ropy na światowych rynkach spadają, spadają też ceny paliw w Polsce, mamy coraz gorsze sygnały z gospodarki, które świadczą, że zaraz może dopaść nas recesja. To wszystko nie są argumenty za dalszymi podwyżkami. Tych argumentów w sumie ostatnio naliczyłam osiem. Na ich bazie część ekonomistów w ostatnich dniach prognozowało, że to, co mówił prof. Glapiński na molo w lipcu, jest już nieaktualnie i więcej podwyżek stóp nie będzie.

Teraz ten scenariusz wydaje się potwierdzać sam prof. Glapiński – tylko przy okazji, ale jednak. I to w dodatku na piśmie.

Co z tymi stopami? Czytajcie dokładnie gazety

W opinii opublikowanej w środę na łamach „Rzeczpospolitej” szef NBP pisze, że to, co mówił na sopockim molo, aktualne było wówczas i odzwierciedlało jego „ówczesną opinię na temat przyszłej ścieżki stóp procentowych”. I w dodatku było wówczas aktualne pod warunkiem, że sytuacja gospodarcza będzie się rozwijać zgodnie z ówczesnymi oczekiwaniami.

A co dziś myśli szef NBP na temat poziomu stóp procentowych? Szaleństwem byłoby oczekiwać, że prezesowi po głowie chodzi większa podwyżka stóp niż wspomniane 25 punktów bazowych. A skoro nie więcej i nie tyle samo, to?

No właśnie – to dość jasne, że prezes zapowiedział właśnie na łamach gazety, że na razie to koniec cyklu podwyżek stóp

No, chyba, że do początku września wydarzy się jeszcze coś, co znowu zmieni optykę. Ale nie straszę, na razie możecie odetchnąć.

Czytaj także: Czekacie na obniżkę stóp procentowych? Musicie zobaczyć, co się dzieje z WIBOR-em