Polska zapadła na COVID-19. Ciężkich objawów nie stwierdzono. Ba, jest lepiej niż się spodziewano

GUS podał, że gospodarka skurczyła się, ale mniej niż spodziewał się rynek. Powód spadku PKB jest oczywisty: epidemia koronawirusa i pełzający jesienny lockdown.

Według szybkiego szacunku produkt krajowy brutto (PKB) niewyrównany sezonowo w IV kwartale 2020 roku zmniejszył się realnie o 2,8 proc. rok do roku, wobec wzrostu o 3,6 proc. w analogicznym okresie 2019 r.

– podał w piątek Główny Urząd Statystyczny.
Źródło: GUS

PKB wyrównany sezonowo zmniejszył się realnie o 0,7 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem i był niższy niż przed rokiem o 2,8 proc. Pełne dane GUS poda 26 lutego.

Spadek PKB niższy od prognoz

Dane są nieco lepsze od średniej prognoz analityków ankietowanych przez PAP Biznes, którzy oczekiwali, że polska gospodarka skurczy się o 3,0 proc. rdr.

Dział analiz Banku Pekao wskazał w komentarzu, że spadek PKB w czwartym kwartale to efekt pogorszenia się sytuacji epidemicznej i przywrócenia obostrzeń.

Nie wystarczyło otwarcie galerii handlowych w okresie przedświątecznym

– skonstatowali we wpisie na Twitterze.

Teraz czas na dynamiczne odbicie

Ekonomiści mBanku, którym udało się idealnie oszacować obniżkę PKB w IV kw., przekonują, że to już koniec spadków.

To był ostatni, kwartalny spadek PKB w tym cyklu. Teraz już tylko w górę

– napisali na Twitterze.

Ekonomiści Pekao szacują, że w 2021 r. nastąpi dynamiczne odbicie, a PKB wzrośnie o 4,5 proc.