Lekarze skonsternowani decyzją wojewody śląskiego ws. smogu. Mieszkańcy wściekli

W Polsce zły stan powietrza przyczynia się do śmierci blisko co trzeciego chorego na COVID-19. Dlatego lekarzom trudno zrozumieć wojewodę śląskiego, który przez zagrożenie epidemiologiczne wywołane pandemią koronawirusa zakazuje kontroli antysmogowych w gospodarstwach domowych. Mieszkańcy są zdezorientowani, bo najpierw mieli zgłaszać kopcących, a teraz już nie ma sensu.

Stęskniliście się za smogiem? Niepotrzebnie. Już jest, rozgościł się na całego. W zeszłym tygodniu w Bielsko-Białej, Żywcu czy Raciborzu pojawiały się wartości przekraczające normy o co najmniej 250 proc. A przecież dopiero jesteśmy na początku sezonu grzewczego i kalendarzowej zimy, więc te wartości – tak zresztą jak to miało miejsce w latach poprzednich – jeszcze mocno urosną. Tymczasem właśnie teraz wojewoda śląski polecił samorządowcom ograniczenie do minimum kontroli antysmogowych w gospodarstwach domowych. Wszystko przez zagrożenie epidemiologiczne.

Lekarze uważają, że to trochę wygląda na gaszenie pożaru benzyną, bo przecież nic tak skutecznie nie otwiera dziwi do naszych płuc dla COVID-19 jak właśnie zanieczyszczone powietrze. Podobne rozterki mieli też śląscy samorządowcy, którzy o wytyczne zwrócili się do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska.

Bizblog.pl poleca

Straż miejska: smog ma wolne w czasie pandemii

Mieszkańcy śląskiego są coraz bardziej zdezorientowani. Sam podzwoniłem po kilku strażach miejskich i faktycznie wszędzie informacja o decyzji wojewody. Dla ludzi, których sąsiadami są wrzucający do pieca co popadnie, to prawdziwy dramat. Od biurokratycznej ściany, stworzonej przez wojewodę śląskiego, odbiła się np. nasza redakcyjna koleżanka Joanna Tracewicz, naczelna rozrywka.blog

To jest budynek obok budynku, w którym ja mieszkam i ta sytuacja trwa lata – raz ci ludzie dostają mandat, raz nie. Raz jest smród okropny, raz nie

mówi.

Teraz znowu z komina tego budynku zaczęło dymić i śmierdzieć, więc Asia zadzwoniła na Straż Miejską. Za pierwszym razem przyjęto jej zgłoszenie bez komentarza. 

Za drugim przyjmujący zgłoszenie poinformował mnie o rozporządzeniu wojewody, twierdząc że w praktyce uniemożliwia mu to jakiekolwiek działanie i nic z tym nie zrobią. Nie przeprowadzą kontroli, bo mają je ograniczać

– relacjonuje.

Lekarze: decyzja trudna do wytłumaczenia

O decyzji wojewody śląskiego w sprawie ograniczenia kontroli antysmogowych ze względu na zagrożenie epidemiologiczne rozmawiamy z dr Katarzyną Musioł, ordynator Oddziału Pediatrii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku. Tą samą, która w ostatnich latach poświęciła się nad badaniami zależność między liczbą zachorowań na guza mózgu u dzieci a stopniem zanieczyszczenia powietrza w danej miejscowości, z której pochodził mały pacjent.

Stwierdziliśmy bardzo istotną korelację pomiędzy wskaźnikiem zachorowalności a stężeniem tych pyłów

– komentuje wynik badań dr Musioł.

Tym bardziej obecnie decyzja wojewody śląskiego nakazująca zaprzestanie kontroli antysmogowych w gospodarstwach domowych jest dla niej „trudna do wytłumaczenia”. Przypomina jednocześnie, że już wiosną 2020 r. zwracano uwagę na to, że regiony szczególnie dotknięte przez COVID-19 (np. Lombardia we Włoszech), charakteryzowały się dużym zanieczyszczeniem powietrza i bardzo dużą szybkością rozprzestrzeniania się wirusa. Pierwsze przypadki chorych na COVID-19 zanotowano zarówno w Rzymie, jak i północnych Włoszech, natomiast szybkość transmisji wirusa była znacznie większa w Lombardii.

Badania prowadzone na całym świecie potwierdzają związki pomiędzy zanieczyszczeniem powietrza a liczbą i przebiegiem zachorowań na COVID-19. Oddychanie przez wiele lat zanieczyszczonym powietrzem, przyczynia się do uszkodzenia nabłonka dróg oddechowych i finalnie zwiększa ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19. Ostatnie odkrycia pokazują, że smog przyczynia się do zwiększenia ilości receptorów ACE w drogach oddechowych. Poprzez receptory ACE wirus SARS-COV2 atakuje nasz organizm. U dzieci fizjologicznie występuje mniejsza ilość receptorów ACE, tym tłumaczy się łagodniejszym przebieg infekcji koronawirusowej u najmniejszych pacjentów

– twierdzi ordynator Oddziału Pediatrii w WSS nr 3 w Rybniku.

By ostatecznie rozwiać wszelkie wątpliwości powołuje się na naukowe publikacje, które ukazały się w ostatnim czasie w czasopiśmie „Cardiovascular Research”. Opisywane tam badania pokazały, że średnio na świecie zły stan powietrza przyczynia się do 15 proc. zgonów osób zakażonych koronawirusem. W Polsce ten udział jest znacznie większy i sięga 28 proc.

Samorządowcy rozumieją wojewodę, ale poprosili o wytyczne

Jak na taką decyzję reagują śląscy samorządowcy? Ze zrozumieniem, ale z założonymi rękami też nie zamierzają siedzieć. Kamil Nowak, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Chorzowie, w rozmowie z Bizblog.pl tłumaczy że wojewoda śląski ogranicza kontrole antysmogowe ze względu na zagrożenie epidemiologiczne już drugi raz. 

W dobie pandemii koronawirusa rozumiemy przesłanki, którymi kierował się wojewoda

– przekonuje. 

Ale jednocześnie zaznacza, że Chorzów jak i inne miasta są zobowiązane prawem do wywiązywania się z obowiązków nałożonych w Programie Ochrony Powietrza. Dlatego miasta skupione wokół Śląskiego Związku Gmin i Powiatów zwróciły się z prośbą o wytyczne do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, który z kolei stwierdził, że kontrole należy przeprowadzać w ramach możliwości poszczególnych gmin.

Ma być ich mniej i mają być prowadzone w zmniejszonych składach osobowych straży miejskiej. Przed inspekcjami strażnicy każdorazowo muszą też sprawdzać w instytucjach do tego wyznaczonych, czy mieszkańcy konkretnego, kontrolowanego gospodarstwa domowego nie przebywają na kwarantannie bądź izolacji.