Dla Czechów Śląsk jest teraz zbyt ryzykowny epidemiologicznie. Dziś ruszają rozmowy

Czesi uważają, że województwo śląskie jest obszarem o wysokim zagrożeniu epidemicznym. Dlatego podróżujący z tego regionu muszą czeskim pogranicznikom pokazać negatywny test na obecność Covid-19. Albo zawrócić. Dzisiaj marszałek województwa śląskiego ma o tym rozmawiać z czeskimi samorządowcami i tamtejszymi służbami sanitarnymi.

15 czerwca Czechy na nowo otworzyły swoje granice. Z trzema wyjątkami, jeżeli chodzi o regiony o dużym zagrożeniu epidemiologicznym. Chodzi o Szwecję, Portugalię oraz województwo śląskie w Polsce. Pod tym względem średnim ryzykiem (kolor pomarańczowy), zdaniem naszych południowych sąsiadów, obarczona jest Belgia i Wielka Brytania. Wszystkie pozostałe kraje mają „niskie ryzyko” epidemiczne (kolor zielony).

Bizblog.pl poleca

Obywatele Republiki Czeskiej i mieszkańcy Republiki Czeskiej mogą wracać do krajów oznaczonych na zielono i pomarańczowo bez ograniczeń podczas powrotu

– poinformowało czeskie Ministerstwo Zdrowia

Śląskie zbyt ryzykowne dla Czechów

W przypadku podróżujących z regionów oznaczonych kolorem czerwonym: Szwecja, Portugalia i województwo śląskie niezbędne będą testy na obecność Covid-19. 

Kompromis marszałka z hetmanem

Wideokonferencja między polskimi i czeskimi samorządowcami, a także [przedstawicielami służb sanitarnych ma odbyć się dzisiaj, o godz. 13. Wcześniej na takie stanowisko czeskiego resortu zdrowia szybko zareagował marszałek województwa śląskiego Jakub Chełstowski, który za pośrednictwem Twittera zwrócił się do Ivo Vondraka, hetmana (odpowiednika naszego marszałka) graniczącego ze Śląskiem Kraju Morawsko-Śląskiego. 

Zorganizujmy video-konferencje w pierwszym możliwym wspólnym terminie z udziałem przedstawicieli rządów centralnych i wypracujmy kompromis

– zaproponował Chełstowski.

I wychodzi na to, że pomysł chyba złapał. Adresat apelu marszałka województwa śląskiego jest bowiem jak najbardziej za zorganizowaniem samorządowych rozmów na ten temat.

Musimy poradzić sobie z tą sytuacją. Z pewnością nie chcę, aby to, co się dzieje, było postrzegane jako akt wrogości. To nonsens często wykorzystywany politycznie. Mamy problem z chorobą po obu stronach granicy i należy go szybko rozwiązać

– napisał na Twitterze Ivo Vondrak.

Kongres Polaków pisze do premiera Czech

Jakub Chełstowski, zwracając się do samorządowców Kraju Morawsko-Śląskiego, przekonuje, że obecnie w śląskim na ogromną skalę organizowane są badania przesiewowe na obecność COVID-19, co pozwoli za chwilę kontrolować sytuację w regionie zamieszkiwanym przez blisko 4,5 mln ludzi. W trochę podobny ton uderzają przedstawiciele Kongresu Polaków w Republice Czeskiej, którzy zdecydowali się zaapelować w tej sprawie do premiera Czech Andreja Babiša. 

W swoim liście nawiązują mi.in. do specyficznej sytuacji, jak jest na Śląsku Cieszyńskim. Reprezentanci Kongresu Polaków w RC zwracają uwagę, że „zamknięcie granic, jak również obowiązek posiadania negatywnego testu na koronawirusa podczas przekraczania granicy, jest bolesną próbą”. Wprowadzone zaś obostrzenia na granicy „w drastyczny sposób wpływa na codzienne życie po obu stronach Olzy”. 

Autorzy apelu do premiera Czech podnoszą także argumenty skazujące, że wprowadzone obostrzenia graniczne względem mieszkańców województwa śląskiego raczej nie będą efektywne. Wszak można je ominąć, jadąc do Czech z tego kierunku przez Słowację albo skorzystać z innych przejść granicznych w województwie opolskim. 

Wielu mieszkańców odczuwa utrudnienia na granicy jako przejaw uprzedzeń wobec Polski, które w czasach normalizacji były pielęgnowane, a niestety czasami jeszcze dziś można się z nimi spotka

– zwraca uwagę Mariusz Wałach, prezes Kongresu Polaków w Republice Czeskiej.

Od kilku tygodni województwo śląskie nie ma dobrej passy. Wszystko zaczęło się od wybuchu kolejnych ognisk koronawirusa w kopalniach. Chociaż jeszcze w lutym Główny Instytut Górnictwa ogłosił, że transmisja Covid-19 pod ziemią jest niemożliwa. Co ciekawe: Ministerstwo Aktywów Państwowych do tej pory milczy na temat ewentualnych konsekwencji względem autorów tego kuriozalnego i jak się okazało bardzo niebezpiecznego epidemiologiczne stanowiska GIG-u. 

Potem liczba zakażonych górników zaczęła rosnąc lawinowo. Na tyle, że śląskie daleko w tyle pozostawiło pozostałe województwa. Dzisiaj tutaj jest tyle zarażonych ile łącznie w mazowieckim, dolnośląskim i łódzkim. Następnym krokiem było nie pierwsze i pewnie nie ostatnie ogólnopolskie smarowanie Ślązaków: że brudni i mydła nie znają – no to chorują. Rząd starał się jeszcze jakoś kontrolować sytuację i profilaktycznie zamknął 12 kopalni ale na razie na nic się to zdało.

Województwo śląskie jest już na cenzurowanym. Np. dla Agencji UE ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) na podstawie informacji od Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) i Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób Katowice Airport jest lotniskiem o wysokim ryzyku przeniesienia zakażenia koronawirusem. A teraz cios Ślązakom zadali Czesi.