Bez paragonów i pytań. W Poznaniu dobrze zapłacą za każdą zwrotną butelkę

Nie będzie ich interesowało, gdzie ją kupiłeś i nie każą ci wyciągać dowodu zakupu. – Przyjmiemy wszystkie butelki zwrotne – deklaruje Kompania Piwowarska. Największy producent piwa w Polsce otworzył w Poznaniu skup butelek. Wszystko dlatego, że niemal co 10. butelka wprowadzona do obrotu, nigdy nie trafia z powrotem w ręce KP.

Kompania podaje, że rocznie wprowadza do obrotu 1,3 mld butelek. Osiem procent z nich nigdy do niej nie wraca. Piwosze mogliby na nich zarobić 58 mln zł. Ale nie zarabiają. Dlaczego? Powodów jest zapewne wiele – być może to kwestia lenistwa. Swoje dokładają też sami sprzedawcy, którzy często bardzo skrupulatnie sprawdzają paragony, upewniając się, czy butelka na pewno została zakupiona w ich sklepie.

– Niestety, zwracanie butelek do sklepów nadal wywołuje negatywne skojarzenia. Tymczasem mamy XXI wiek i butelka zwrotna powinna być pozytywnie postrzegana, ponieważ pomaga chronić środowisko i oszczędzać pieniądze. Mamy nadzieję, że nasz punkt pomoże zmienić myślenie i pokaże realne korzyści z takiej postawy – dorzuca do tego Grzegorz Adamski, kierownik ds. public affairs i zrównoważonego rozwoju w Kompanii Piwowarskiej.

Należący do japońskiej firmy producent mówi w tym czasie – to wszystko nie ma znaczenia.

Po prostu przynieś do nas butelkę zwrotną. Jeżeli to będzie nasze piwo – świetnie – dostaniesz 50 gr kaucji. Jeżeli to złocisty trunek od konkurencji – trudno – wciąż zapłacimy ci 30 gr.

Kompania Piwowarska uruchomiła punkt odbioru szkła na parkingu przy centrum handlowym M1 w Poznaniu. Tuż obok swojego browaru.

Spółka podkreśla, że szklane butelki mogą być wykorzystywane dużo intensywniej niż obecnie.

W tej chwili, według jej szacunków, przeciętna butelka jest na rynku przez 2 lata. W tym czasie rotuje 9 razy. A mogłaby nawet 20. Tak się jednak nie dzieje, bo opakowań nie oddajemy.

Bierzemy na siebie wymianę butelek z innymi browarami, bo chodzi tutaj o wspólny interes branży – by jak najwięcej butelek trafiało ponownie na rynek, a jak najmniej do śmietnika – tłumaczy Jakub Pałasz, odpowiedzialny w Kompanii Piwowarskiej za ten projekt.

Nam wystarczy tylko przyklasnąć, bo im prostsze i bardziej opłacalne będzie oddawania szkłą i plastiku do skupu, tym więcej Polaków będzie się na to decydować. Ostatnie miesiące to wysyp tego typu inicjatyw. W Warszawie postawiono recyklomaty, które w zamian za odpady, odwdzięczają się biletami do kina i kuponami na kawę. W Krakowie przez pewien czas działał natomiast butelkomat, który za każdą butelkę wypluwał z siebie 10 groszy.