Skarbówka wyda miliard złotych na samochody, sprzęt i… broń. Idzie na wojnę? Tak, o zaległości podatkowe

Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej mają już uprawnienia służb specjalnych, a teraz dostaną także masę nowego sprzętu, w tym ostrą broń. Brzmi groźnie i chyba ma tak brzmieć, bo fiskus nie zamierza się patyczkować z opornymi podatnikami i będzie próbował wydrzeć im 17 miliardów złotych zaległych podatków.

Jak pisze „Puls Biznesu”, skarbówka rusza na wielkie zakupy i oprócz kilkuset samochodów zamierza kupić też sporo innego sprzętu. To jednak jeszcze nic. KAS chce dla swoich funkcjonariuszy za dziewięć milionów złotych kupić broń.

Bizblog.pl poleca:

Po co urzędnikom skarbowym uzbrojenie? Czasy, gdy ich bronią był głównie długopis i pieczątka dawno minęły. W grudniu zeszłego roku prezydent podpisał nowelizację ustawy o KAS, która sprawiła, że powstała pełnoprawna służba specjalna.

Prowadzenie postępowań z pominięciem policji czy CBA, znacznie rozszerzone możliwości inwigilacji podatników, a także prawo do samodzielnego konwojowania osób odebranych z aresztu śledczego. To tylko niektóre z szerokich uprawnień, jakie otrzymali funkcjonariusze KAS.

Pistolety maszynowe

Skoro zbroje ramię fiskusa ma uprawnienia jak regularne służby specjalne, takie jak ABW czy CBA, funkcjonariusze skarbówki potrzebują także broni. I to nie byle jakiej.

Pistolety maszynowe, pełnowymiarowe, kompaktowe oraz subkompaktowe. Aż 230 sztuk za nieco ponad pół miliona złotych takiej broni ostrej kupuje właśnie Izba Administracji Skarbowej w Szczecinie. W ogłoszonym w sierpniu przetargu już wyłoniono zwycięzców. Wiadomo na przykład, że tamtejsi funkcjonariusze dostaną do rąk 30 pistoletów maszynowych CZ Scorpion EVO3 A1, o takich:

To tylko przykład, jakiej broni ostrej potrzebuje Krajowa Administracja Skarbowa. Oczywiście przy budżecie wynoszącym 9 mln zł liczba nowych pistoletów dla całej skarbówki będzie szła nie w setki, lecz tysiące sztuk.

Nowy sprzęt i surowsze prawo

Znacznie więcej niż broń będą jednak kosztować specjalistyczne urządzenia kontrolne, na przykład ogromne rentgenowskie skanery pozwalające prześwietlić ładunek przewożony przez tira. KAS stawia oczywiście także na narzędzia informatyczne. W tym celu zostanie na przykład zbudowane całkiem nowe centrum przetwarzania danych.

Po co te wszystkie inwestycje? Nowy sprzęt ma pozwolić skarbówce na jeszcze skuteczniejszą kontrolę bieżących rozliczeń podatkowych, ale także ma umożliwić ściągnięcie zaległości podatkowych.

Jest o co walczyć, bo, jak pisze „PB”, zaległości podatkowe Polaków i działających w Polsce firm opiewają na kwotę 17 miliardów złotych. Po rozszerzeniu 500+ oraz wprowadzeniu innych programów socjalnych pieniądze te są państwu potrzebne jak nigdy, dlatego walka o wpływy budżetowe będzie się zaostrzać.

Sprzęt to oczywiście nie wszystko. Skarbówka dostanie też kolejne uprawnienia, a prawo zostanie tak zaostrzone, by wybić obywatelom nawet samą myśl o zaniżeniu podatków. Rząd chce na przykład, by grzywna wynosiła co najmniej tyle, ile wyniosło uszczuplenie podatkowe.