Dokąd Polacy wyjadą w tym roku na narty? Bez unijnego paszportu covidowego nigdzie

Najpierw Austria, potem Szwajcaria, a za chwilę też pewnie Niemcy i Włochy. W tym roku na najlepszych stokach w Europie poszusujemy tylko z negatywnym testem na obecność koronawirusa, z paszportem covidowym albo jeżeli wyzdrowieliśmy. Tak ma wyglądać sezon narciarski AD 2021/2022.

Wielkimi krokami zbliża się zaprzepaszczony sezon zimowy. Otwarcia tras dla dwóch i jednej deski nie mogą naczekać się sami amatorzy zimowych sportów, jak też właściciele wyciągów, a także liczne miejscowości turystyczne. Wszyscy są gotowi zgodzić się na spod utrudnienia, byle tylko móc narty lub deskę założyć na nogi. W Polsce nie wiadomo, jak będzie wyglądać sytuacja epidemiologiczna za parę tygodni. Po cichu mówi się o kolejnym lockdownie, ale wprowadzanym jednak nie na terenie całego kraju, ale regionalnie. Za to w innych krajach, które najczęściej są celem podróży narciarzy już prawie wszystko jasne. 

Nadchodzi sezon zimowy

– ogłosił wszem i wobec Gunther Platter, starosta krajowy Tyrolu.

Sezon narciarski: Austria z zasadą 3G na stokach narciarskich

W Austrii z rozrzewnieniem patrzą na Danię, gdzie współczynnik szczepień wynosi 86 proc. i powoli faktycznie można zacząć odpoczywać po pandemii. W 9-milionowej Austrii sytuacja epidemiczna nie wygląda za różowo. Liczba dziennych zakażeń przekracza nawet 2 tys. Ale w Wiedniu nikt nawet o straceniu kolejnego sezonu zimowego nie myśli. Ten ma wystartować zgodnie z planem, ale z generalną zasadą 3G (geimpft, genesen, getestet – zaszczepiony, ozdrowiały, przetestowany). Tym samym na stoki narciarskie i do kolejek liniowych kursujących po austriackich Alpach dopuszczeni będą wyłącznie osoby zaszczepione albo z aktualnym, negatywnym wynikiem testu na obecność koronawirusa albo osoby, które już wyzdrowiały. 

Na razie nikt nie mówi o dystansie społecznym ani o przepustowości wyciągów narciarskich. Będzie za to wymóg posiadania maski FFP2. Austriacka minister turystyki Elisabeth Koestinger uważa, „że przy takich warunkach ramowych możliwy będzie beztroski, bezpieczny sezon zimowy w naszym kraju”. Ale i tutaj jeszcze sytuacja może się mocno zmienić. Wolfgang Muckstein, minister zdrowia Austrii, ostrzega że o ile liczba zajętych łóżek na intensywnej terapii wzrośnie do 300 osoby niezaszczepione – nawet z negatywnymi wynikami testów – nie będą miały wstępu ani na stoki narciarskie ani do lokali gastronomicznych.

W Niemczech czekają na rząd

Nie do końca wiadomo jeszcze w jakich warunkach prawnych wystartuje sezon zimowy w Niemczech. Pierwszy ośrodek narciarski u naszych zachodnich sąsiadów – Zugspitze ma otworzyć swoje podwoje 19 listopada. Do tej pory niemieckie koleje linowe krytykowały, że tylko i wyłącznie na operatorach spoczywał obowiązek kontroli pasażerów. Ich zdaniem to niemożliwe do przeprowadzenia tak pod względem personalnym, jak i też ekonomicznym. 

Oczekujemy od polityki pragmatycznych rozwiązań, takich jak wyrywkowe kontrole

– przekonuje Stowarzyszenie Niemieckich Kolejek Linowych i Wyciągów T-bar.

Z informacji Stowarzyszenia wynika, że dla nich też najlepszym rozwiązaniem jest wpuszczanie na stoki tylko osób zaszczepionych, z negatywnymi testami albo ozdrowieńców. Ale decyzji rządu federalnego w tej sprawie jeszcze nie ma.

Paszport covidowy UE trzeba pokazać w Szwajcarii

W Szwajcarii ma być bez maski, ale za to z Unijnym Certyfikatem COVID-19 (UCC), który wydawany jest osobie zaszczepionej (poszczególne kraje mogą przyznawać go już po jednej dawcę szczepionki) z ważnym, negatywnym testem (ważnym najczęściej 48 godzin) oraz osoby, które wyzdrowiały. Lukas Engelberger, przewodniczący kantonalnych dyrektorów ds. zdrowia w Szwajcarii, uważa że sporty zimowe, jako forma rekreacji nie powinny być zwolnione z tego typu obostrzeń. 

Jazda na nartach i ferie zimowe są dobrowolne i dla przyjemności. Wymóg posiadania certyfikatu jest uzasadniony

– przekonuje.

UCC ma obowiązywać nie tylko tych, którzy przyjadą pozjeżdżać ze szwajcarskich lodowców, ale też samych pracowników – w państwowych i prywatnych firmach.

Pod tym względem osoby niezaszczepione są częścią problemu, podczas gdy osoby zaszczepione są częścią rozwiązania

– uważa Lukas Engelberger.

Włochy chcą wprowadzić limit wiekowy

A jak będzie wyglądał sezon zimowy we Włoszech? To cały czas niewiadoma. tamtejszy rząd jeszcze nie podjął w tej sprawie żadnej decyzji. Tymczasem sieć ośrodków narciarskich Dolomiti Superski przewiduje, że pierwsze opady śniegu mogą zdarzyć się już na początku listopada.

Musimy zrozumieć, kiedy i jak zacząć

– apelują właściciele ośrodków do rządu.

Niewykluczone, że w całej Italii będą obowiązywać takie zasady jak w czasie otwartego już sezonu na lodowcu Senales Valley. Tutaj o wstępnie też decyduje UCC, ale nie tylko. Jest też limit wiekowy: trzeba mieć co najmniej 12 lat.

Chcemy zaoferować naszym zespołom szkoleniowym, narciarzom i pracownikom możliwie najbezpieczniejsze środowisko. Dlatego zdecydowaliśmy się na ten środek – tłumaczy Stefan Hutter, kierownik marketingu Alpin Arena Senales.