Santander Bank chce wycofać się z Polski?

Jak donosi „Rzeczpospolita” hiszpańska Grupo Santander myśli o sprzedaży Santander Banku Polska. Bankierzy z Półwyspu Iberyjskiego na razie oficjalnie temu zaprzeczają. Ale jeżeli ta informacja by się potwierdziła – miałaby kluczowe znaczenie dla przyszłości całego sektora nad Wisłą.

Według informacji „Rzeczpospolitej” Hiszpanów coraz bardziej ma nęcić zysk wypracowywany w Ameryce Południowej, gdzie w zeszłym roku zwrot z kapitałów pomniejszonych o wartości niematerialne i prawne wyniósł 21 proc. Tymczasem w Europie było to średnio 10 a w Polsce 11 proc. I chociaż obecność Santander w Ameryce Płd. to jedynie 14 proc. aktywów całej grupy – w ubiegłym roku odpowiadała za 37 proc. zysku. Największy kawałek tego tortu ciągle przypada na Europę – 47 proc., ale na Starym Kontynencie Hiszpanie koncentrują aż ok. 70 proc. swoich aktywów. 

Bizblog.pl poleca

I co bardzo ważne: perspektywy wzrostu w Brazylii, Argentynie, Chile czy Urugwaju są jak najbardziej realne. Tymczasem Europa nie potrafi ciągle wyjść ze stagnacji. Co gorsza: obecność w Polsce ma być coraz trudniejsza. Nad Wisłą bowiem, jak mają to oceniać Hiszpanie, rynek charakteryzuje się bardzo wysoką konkurencją. Postępujący rozwój gospodarczy nie idzie w parze ze zwiększającymi się zyskami banków. Do tego dochodzi podatek od aktywów – jeden z najwyższych na całym świecie. Dlatego jednym z pomysłów Grupo Santander jest sprzedaż banku w Polsce, w którym mają 66,3 proc. udziałów. 

Santander na sprzedaż, czyli Skarb Państwa zaczyna się rozpychać?

Nie zamierzamy sprzedawać polskiego banku – stwierdziła pod koniec stycznia podczas jednej z konferencji prezes Grupo Santander Any Botin.

Na razie więc wszystko pozostaje w sferze plotek i domysłów. Prezes Grupo Santander parę tygodni temu przekonywała dziennikarzy, że ich bank nad Wisłą jest dla nich tak ważny jak ich obecność w rodzimej Hiszpanii czy w USA. Ale nawet takie niepotwierdzone informacje powinni zwrócić uwagę przedstawicieli Skarbu Państwa. Reprezentujący rząd politycy od co najmniej kilku miesięcy powtarzają, że Skarb Państwa powinien mieć większy udział w polskim sektorze bankowym. Ewentualne wystawienie na sprzedaż Santander Banku Polska mogłoby mieć więc dla całego sektora kluczowe znaczenie. 

Najpierw Niemcy, potem Hiszpanie. Repolonizacja na całego

Gdyby Santander zdecydował się wyjść z Polski, repolonizacja sektora bankowego stałaby się faktem. Nie tak dawno rynki obiegła informacja, że oficjalną ofertę na zakup z kolei mBanku od niemieckiego właściciela – Commerzbanku złożył Bank Pekao S.A. – kontrolowany przez PZU i Polski Fundusz Rozwoju. Już wcześniej analitycy mieli sugerować, że właśnie znalezienie kupca wśród polskich banków – byłoby dla Niemców najlepszym rozwiązaniem. Ci szukają, gdzie się da, pieniędzy i chcą, żeby transakcja przeszła szybko i bez żadnych kłopotów. 

I faktycznie, obecnie Bank Pekao S.A. w gronie m.in. amerykańskiego funduszu inwestycyjnego Apollo Global Management, węgierskiego OTP, francuskiego Credit Agricole czy ING Group – wydaje się, przynajmniej na razie, być faworytem. Wystawienie przez dawnego BZ WBK na sprzedaż mogłoby znowu skusić Skarb Państwa do podjęcia rozmów. Santander Polska to łakomy kąsek. Plasuje się obecnie na trzecim miejscu w naszym kraju pod względem aktywów (ok. 181 mld zł). Pod względem liczby klientów (3,7 mln) zajmuje ostatnie miejsce na pudle – ex aequo z mBankiem.