Rząd chce zapłacić karę za Turów. Kwota? Lepiej usiądźcie

Rząd poddał się i chce zapłacić karę, którą TSUE nałożyło na Polskę za kopalnię Turów. W rządzie trwa wojenka pomiędzy resortami o to z czyjego budżetu pochodzić będą pieniądze. Bez względu na to, które ministerstwo zapłaci, musimy pamiętać, że pieniądze na to pójdą z naszych podatków. Za nieudolność polityków PiS zapłacimy wszyscy.

Rada Ministrów pracuje nad uchwałą dotyczącą wykonania postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie kopalni Turów – ustalił nieoficjalnie Onet. Zgodnie z projektem uchwały karę w kwocie 200 mln zł ma zapłacić Ministerstwo Aktywów Państwowych, a nie Ministerstwo Klimatu, które od początku prowadziło negocjacje z Czechami.

Bizblog.pl poleca

Karę za Turów ma zapłacić resort Jacka Sasina

Onet podał, że dotarł do projektu uchwały Rady Ministrów, który niespodziewanie w poniedziałek po południu trafił do konsultacji międzyresortowych. Portal twierdzi, że dokument procedowany jest w iście ekspresowym tempie. Kancelaria Premiera miała dać ministerstwom zaledwie po kilka minut na przedstawienie uwag do dokumentu.

Rada Ministrów zobowiązuje Ministra Aktywów Państwowych do wykonania postanowienia Wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 20 września 2021 w sprawie C-121/21. Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia

– napisano w projekcie uchwały rządu.

Co ciekawe projekt uchwały w sprawie Turowa miał przygotować znany z afery mailowej Michał Dworczyk, który cały czas jest szefem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Wydane w dniu 20 września 2021 r. postanowienie Wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (…) wymaga wykonania. Wniosek ten został złożony w ramach wniesionej na podstawie art. 259 TFUE skargi o stwierdzenie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego wniesionej przez Republikę Czeską w dniu 26 lutego 2021 r. Niniejszą chwałą Rada Ministrów zobowiązuje do wykonania postanowienia Wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 20 września 2021 r. w sprawie C-121/21 Ministra Aktywów Państwowych

– czytamy w dokumencie, do którego dotarł Onet.

Jak ustalił portal projekt uchwały obligujący wicepremiera i szefa MAP Jacka Sasina do zapłaty kary nałożonej przez TSUE wywołał ostry spór w rządzie. W konsekwencji konsultacje miały stanąć w miejscu. Sprawą rząd ma się zająć ponownie na wtorkowym posiedzeniu.

O co chodzi w sprawie Turowa?

Czesi zarzucają Polsce, że kopalnia Turów niszczy ich środowisko, a przede wszystkim wypłukuje wodę pitną. Dlatego chcieli sfinansowania budowy i wzmocnienia ujęć na terenach Frydlant i Hradec Kralove oraz w gminie Uhelna – pisał o tym Michał.

Wstępnie nakłady Polski na te inwestycje wyliczono na 45 mln euro, ale ostatecznie skończyło się 50 mln euro. I wedle ostatnich dokumentów Ministerstwa Klimatu i Środowiska Warszawa może zapłacić taką kwotę, ale pod warunkiem natychmiastowego wycofania skargi z TSUE. 

Czechom nie podoba się też nadmierny hałas wywołany przez polską odkrywkę i pękające częściej niż do tej pory ściany w budynkach mieszkalnych. Codziennie zbliżają się do nas koparki polskiego konsorcjum górniczego PGE, które nielegalnie rozszerza wydobycie w kopalni Turów, w kierunku naszych domów. Żyjemy nieustannie w strachu o przyszłość – pisali mieszkańcy okolicznych czeskich wsi do czeskiego premiera pod koniec lipca 2021 r.