Kreml ma gigantyczny problem. Spektakularny wzrost wartości rubla właśnie dobija rosyjską gospodarkę

Przecieranie oczu ze zdumienia nic nie da. Rosyjska waluta wzrosła w tym roku o 42 proc. w stosunku do dolara. Jednak nadspodziewanie silny rubel stał się niespodziewanie dla Rosji problemem, zmniejszając wpływy do budżetu ze sprzedaży ropy i gazu.

Po pierwszym od stulecia problemie z niewypłacalnością, można by oczekiwać, że rosyjska waluta będzie cierpieć. Ale Rosja ma przeciwny problem. Rosyjski rubel poszybował do najwyższego od siedmiu lat poziomu w stosunku do dolara amerykańskiego. To zdumiewający zwrot dla waluty, która na początku tego roku, po inwazji Rosji na Ukrainę, zaczęła gwałtownie tracić na wartości. 

Bizblog.pl poleca

Silny rubel problemem Rosji

Jednak „The Wall Street Journal” zauważa, że ta siła ma swoją cenę. Silny rubel grozi uderzeniem w budżet Rosji, zmniejszając wpływów z podatków od ropy i gazu.

Rubel tak naprawdę jest teraz zbyt silny dla Rosji

– powiedział Liam Peach, ekonomista rynków wschodzących w Capital Economics.

Jak dodał, przy prawie dwukrotnie silniejszym rublu niż trzy miesiące temu, Rosja otrzymuje teraz mniej więcej połowę mniej. w dochodach z podatku od ropy i gazu w rublach. 

Szkody, jakie będzie to nadal wyrządzać finansom publicznym, prawdopodobnie zaniepokoiły decydentów

– mówi Liam Peach.

W środę rosyjski minister finansów Anton Siłuanow przedstawił nową propozycję przeciwdziałania wzrostowi kursu rubla: kupowanie walut z tzw. krajów zaprzyjaźnionych, aby osłabić kurs rubla i w ten sposób wpływać na kurs rubla wobec dolara i euro.

Cztery miesiące temu Rosja miała zupełnie inny problem: jej waluta była zbyt słaba. Pod koniec lutego bezpośrednio po inwazji tego kraju na Ukrainę rubel leciał na łeb na szyję.

Przez cały luty i marzec Moskwa podejmowała kroki, by zapobiec walutowej katastrofie. Rosyjski bank centralny ograniczył między innymi ilość dolarów, które można było wypłacić z kont walutowych. 

Moskwa początkowo wymagała od firm zamiany 80 proc. ich przychodów walutowych na ruble, a bank centralny podwoił główną stopę procentową do 20 proc., nagradzając ludzi za posiadanie rubli. 

Wszystko to pchnęło rubla w górę. Tymczasem eksport rosyjskich surowców, wzmocniony wysokimi cenami, dolewał paliwa do dalszego wzrostu.

Rubel na początku marca osiągnął rekordowo niski poziom wynoszący około 158 rubli za dolara. W środę zakończy na poziomie prawie 53 rubli za dolara.

Rosyjska gospodarka upada, dane to potwierdzają

Sztucznie wywindowany kurs rubla niewiele pomaga rosyjskiej gospodarce, na którą nałożone zostały sankcje.

Nowe statystyki dotyczące stanu gospodarki, opracowane przez rosyjską Federalną Służbę Statystyczną, pokazują, że w wielu sektorach produkcja drastycznie spadła. Dotyczy to niemal każdej gałęzi przemysłu od produkcji lokomotyw, przez produkcję aut, po sprzęt AGD.

Ucierpiała produkcja samochodów, która spadła o 96,7 proc. w porównaniu do 2021 r. Produkcja samochodów ciężarowych spadła o 39,3 proc., silników wysokoprężnych i benzynowych o 57 proc., lokomotyw spalinowych o 63,2 proc., a wagonów towarowych o 63,2 proc.

Produkcja lodówek również spadła o 58,1 proc. w porównaniu z 2021 r., pralek o 59,2 proc., a silników elektrycznych o 49,9 proc., telewizorów o 49,7 proc..

Produkcja wind spadła o 34,7 procent, a koparek o 60 procent. Co ciekawe, produkcja papierosów również spadła o 24,5 proc.