Robotyzacja złapała zadyszkę. W tym tempie automaty szybko pracy nam nie zabiorą

Wzbudzająca lęk współczesnych luddystów automatyzacja produkcji i usług wcale nie idzie tak gładko, jak można by się spodziewać. Amerykańskie firmy po raz pierwszy od 2015 roku zainstalowały mniej robotów niż w poprzednim roku.

Fot. Tesla

Inwazja robotów spowolniła w zeszłym roku – donosi Reuters. Z danych branżowej organizacji Association for Advancing Automation (A3) wynika, że w 2019 roku w USA dostarczono 23 758 automatów, czyli aż o 16 proc. mniej niż w rekordowym 2018 roku.

Bizblog.pl poleca:

Jeszcze bardziej, bo aż o jedną czwartą zmniejszyły się dostawy robotów do Meksyku, za to w Kanadzie nastąpiła stagnacja. W każdym z tych krajów zainstalowano nieco ponad 3 tys. takich urządzeń.

Wojna handlowa psuje rynek

Skąd takie nagłe załamanie automatyzacji północnoamerykańskiej gospodarki? Jak podaje Reuters, główne czynniki to wojna handlowa USA i Chin oraz spadający popyt.

Przedstawiciele A3 uspokajają, że ten spadek prawdopodobnie będzie tylko chwilowy, bo zamówienia na nowe roboty wzrosły w zeszłym roku o 1,6 proc. do blisko 30 tys. sztuk.

Z drugiej strony, gdyby nie skokowy wzrost zamówień ze strony producentów samochodów, branża zaliczyłaby duży spadek zamówień na nowe automaty. Firmy te zamówiły w 2019 roku aż o połowę więcej robotów niż rok wcześniej.

Do liderów automatyzacji produkcji samochodów należy koncern General Motors, który niedawno zapowiedział zainwestowanie 2,2 mld dol. w produkcję elektrycznych pickupów oraz samochodów autonomicznych w zakładzie w Hamtramck w aglomeracji Detroit.

Więcej automatyzacji, więcej miejsc pracy

Czy automatyzacja produkcji oznacza automatyczną likwidację miejsc pracy? Na razie nic na to nie wskazuje. Może być wręcz odwrotnie – automatyzacja sprzyja rozwojowi firm i tworzeniu przez nie miejsc pracy, niekoniecznie związanych z produkcją.

Reuters podaje przykład firmy Hytrol Conveyor, producenta przenośników taśmowych, stosowanych między innymi w zautomatyzowanych halach Amazona. Aby sprostać popytowi na swoje wyroby, firma zainwestowała w automatyzację swoich linii produkcyjnych. W ciągu ostatnich trzech lat obroty spółki wzrosły o jedną czwartą, a zatrudnienie skoczyło o 18 proc. do 1,3 tys. pracowników.