Market, w którym nie kupisz ani jednej nowej rzeczy bije rekordy popularności. Pojawi się w Polsce?

Od początku powstania jej obroty wzrosły kilkukrotnie. Teraz ReTuna planuje ekspansję poza granicami Szwecji i równie może wkrótce zawitać do Polski. Pytanie, czy jesteśmy gotowi na taki „model biznesowy”.

Szwedzkie Eskilstun rozsławiła miejska spółka energetyczna, której władze gminy zleciły prowadzenie działalności na rzecz klimatu. I tak powstało pierwsze na świecie centrum handlowe akcentujące na każdym kroku zrównoważone zakupy. Co ciekawe: sprzedawane przedmioty pochodzą z darowizn publicznych, Znajdziemy tam tylko odnowione przedmioty z drugiej ręki. Nowych nie uświadczymy. 

ReTuna to też miejsca pracy. Obecnie centrum handlowe zatrudnia kilkadziesiąt osób. Ale chcą się rozwijać i szukają pracowników identyfikujących się z misją firmy. Chcą namawiać do otwierania podobnych sklepów i centrów handlowych w innych miastach Szwecji, a także poza jej granicami. I proponują swój model biznesowy: galeria tak naprawdę należy do gminy, ale centrum tworzy w sumie 11 sklepów, z czego 9 jest prywatnych.

Znacznie lepiej jest sprzedawać ten sam artykuł dwa razy niż za każdym razem kupować nowe artykuły. Udało nam się stworzyć naprawdę dobry biznes. Wszyscy pokochali tę koncepcję – uważa Anna Bergström, kierownik zrównoważonego centrum handlowego.

Na potwierdzenie swoich słów Bergström pokazuje wyniki finansowe centrum w Eskilstun. I faktycznie jest powód do co najmniej zadowolenia. Centrum ReTuna wystartowało w 2015 r. Pierwszy rok działalności zamknęło z obrotami na poziomie 2,5 mln koron szwedzkich (ok. 275 tys. dolarów). W 2017 r. było to już 10,2 mln koron, a ubiegły rok Szwedzi zamknęli z jeszcze lepszym wynikiem: 11,7 mln koron.

Rosnąca popularność centrum ReTuna w Szwecji nie może dziwić. Skandynawowie mogą być dla wielu wzorem do naśladowania, jeżeli chodzi o recykling. W Szwecji przeszło 99 proc. odpadów domowych poddawana jest recyklingowi. Chociaż trzeba zaznaczyć, że połowa z nich jest spalana w celach energetycznych. 

Segregacja śmieci, wyrzucania odpadów do stacji recyklingu – te i inne mechanizmy zawitały do oddzielonego od nas tylko Morzem Bałtyckim sąsiada już w latach 80. ubiegłego wieku, kiedy w Polsce absolutnie nikt nie zajmował się tym tematem na masową skalę. 

I swojego ekologicznego tempa Szwedzi nie zamierzają zmieniać. Właśnie przyjęli przepisy, na mocy których do 2045 r. Kraj Trzech Koron ma stać się zerowym emitentem gazów cieplarnianych.