Ren wysycha. Pół Europy wstrzymało oddech

Kiedy rok temu Ren pierwszy raz w swojej historii wysechł na tyle, że ustał transport wodny – Europa wstrzymała oddech. Teraz wszyscy z niepokojem patrzą na poziom wody, bo sytuacja może się powtórzyć. Firmy korzystające z tej drogi transportu szukają alternatywy na drogach i torach.

Fot. Vladimer Shioshvili/Flickr.com/CC BY-SA 2.0

Już jest naprawdę dużo sygnałów świadczących o tym, że niemiecka gospodarka ma kłopoty. Nastroje są kiepskie, prognozy jeszcze gorsze. A ponieważ nieszczęścia chodzą parami to sytuację u naszego zachodniego sąsiada dodatkowo pogarsza poziom wody na Renie.

A ta rzeka to aorta dla niemieckiej, ale też europejskiej gospodarki. Płynie przez strefy przemysłowe Szwajcarii, Niemiec i Holandii, kierując towary do portu w Rotterdamie. To główny i kluczowy sposób transportu dla węgla, rudy żelaza, chemikaliów i części samochodowych. 

Bizblog.pl poleca:

To bolesne, kiedy mamy te okresy niskiej wody. Jest to szkodliwe dla niemieckiej gospodarki i ma wpływ na nasz standard życia – uważa niemiecki minister transportu Andreas Scheuer

Ren wysycha: wody o połowę mniej niż miesiąc temu.

W tym roku jak na razie przynajmniej wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że możemy mieć do czynienia z powtórką z zeszłego, kiedy poziom wody na Renie był tak niski, że trzeba było pierwszy raz w historii tej rzeki wstrzymać transport. 

Obecnie głębokość Renu w pobliżu Frankfurtu spadł do ok. 150 cm. To połowę mniej niż jeszcze miesiąc temu. Już teraz na Renie ograniczono ruch najcięższych barek. Niemieccy eksperci nie mają cienia wątpliwości: mają na to wpływy zmiany klimatyczne, które dają o sobie znać przez chociażby gwałtowne pożary w Szwecji, czy ekstremalne burze w rejonie Morza Śródziemnego. 

Inna sprawa, że globalne ocieplenie powoduje, że w rzekach po prostu jest coraz mniej wody. Eksperci z Politechniki Federalnej w Zurychu przewidują tymczasem, że połowa lodowców w Alpach może zniknąć w ciągu trzech dekad, co będzie miało kluczowy wpływ dla Renu i innych europejskich rzek.

Firmy już szukają alternatywy dla transportu rzecznego.

Sytuacja meteorologiczna w Niemczech nie napawa optymizmem. Termometry u naszego zachodniego sąsiada często wskazują wartości ponad 30 st. C. Na próżno było wypatrywać opadów deszczu, które wpłynęłyby na poprawę sytuacji. Niemiecki, federalny serwis pogodowy DWD nie ma wątpliwości: właśnie jesteśmy w trakcie kolejnego – trzeciego już bardzo upalnego i suchego lata.

Tymczasem firmy, dla których Ren to główny szlak transportu szukają na szybko jakiejś alternatywy. Dostępność magazynowa wzdłuż tej rzeki też jest ograniczona. Tak Europa przygotowuje się do brexitu. 

Ale takie firmy jak Royal Dutch Shell, czy BASF nie zamierzają czekać na ostatni moment i już teraz szukają najlepszego rozwiązania. Stąd przyspieszone zakupy mniejszych łodzi, czy wzmożona rezerwacja transportu ciężarowego i kolejowego.