Pociągiem z Polski do Chorwacji, Belgii i w Alpy. Czesi pokazują PKP, jak się robi w kolej

Przewoźnik kolejowy zza naszej południowej granicy RegioJet coraz bardziej depcze po piętach PKP i pokazuje, że o kolejowego pasażera zawsze warto walczyć. Najlepiej atrakcyjnymi połączeniami.

RegioJet w Polsce pierwsze kroki stawiał bardzo bezpiecznie. Zaczęło się od obsługi trasy Kraków Główny-Warszawa Wschodnia. W czasie letnich wakacji Czesi dodatkowo zawnioskowali do Urzędu Transportu Kolejowego (UTK) o dwie inne, krajowe trasy: Kraków-Warszawa-Gdynia oraz Warszawa-Katowice-Wrocław.

A skoro naszym południowym sąsiadom organizowanie podróży kolejowych w Polsce tak dobrze idzie, to Czesi postanowili zrobić jeszcze jeden krok w przód i zawnioskowali do UTD też w sprawie uruchomienia połączenia kolejowego Warszawa-Wiedeń, które mogłoby zacząć funkcjonować już za rok, w grudniu 2022 r. Teraz okazuje się, że to tylko początek międzynarodowej ekspansji RegioJet.

Będzie pociąg z Katowic do Chorwacji

Czesi już zawnioskowali do UTD o zgodę na kolejne połączenie międzynarodowe. Chcą Polaków zacząć już w czerwcu 2022 r. wozić do Chorwacji, na trasie Kraków-Katowice-Tychy-Rybnik-Wodzisław Śląski-Ostrava-Prerov-Otrokowice-Wiedeń-Zagrzeb-Ogulin i albo Rijeka, albo Split. W sumie 17-18 godzin podróży.

Bizblog.pl poleca

Jak podaje nieoficjalnie „Dziennik Zachodni”, cena jednego biletu w jedną stronę ma wynieść ok. 360 zł. Mimo że potwierdzonej zgody od UTD na tę trasę jeszcze nie ma – Czesi już opublikowali swój rozkład jazdy. W Polsce kurs w kierunku Chorwacji zaczynałby się o godz. 15.30 (odjazd z Krakowa). 

Na połączenie cały czas czeka – głównie przez pandemiczne obostrzenia – trasa na linii Praga-Lwów-Kraków. W planach też połączenie z Włochami. „Ze względu na nowe przepisy przeciwpożarowe dla pociągów we Włoszech dojadą one tylko do granicy austriacko-włoskiej” – tłumaczy w rozmowie z portalem rynek-kolejowy.pl prezes i właściciel RegioJet Radim Jancura.

RegioJet: kierunek Berlin, Amsterdam i Bruksela

Pewne jest to, że czeskie pociągi ruszą niedługo na trasę Warszawa Wschodnia, przez Berlin, Amsterdam i Brukselę – do belgijskiego miasta Ostenda. Inauguracja tego połączenia zaplanowana jest na przyszłoroczne lato. W Polsce ten pociąg będzie zatrzymywał się m.in. w Łowiczu Górnym, Koninie, Kutnie i Poznaniu.

Jak informuje czeski przewoźnik: w trasie powrotnej na stacjach w Polsce możliwe będzie jedynie wysiadanie z pociągu. To ma pozwolić uniknąć konkurencji z dotowanymi przez budżet państwa połączeniami PKP Intercity. Kurs w kierunku Belgii miałby zaczynać się o godz. 17, a podróżny docierałby na docelowe miejsce ok. godz. 10 następnego dnia.